Dziennikarce tygodnika „Wprost” Katarzynie Skrzydłowskiej-Kalukin nie spodobało się podawanie przez media narodowości osób chorych na odrę. Co nam da ta informacja? – spytała w artykule na stronie internetowej tygodnika.

Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin zwróciła w czwartek uwagę na to, że media informując o kolejnych ogniskach chorobowych odry w naszym kraju często podają, że wielu chorych to Ukraińcy. „W radiu publicznym, które przekazywało ustalenia na temat zakażonych pracowników fabryki w Kwidzynie, informacja o tym, że wirus pochodzi od zatrudnionego tam Ukraińca, pojawiła się w pierwszych zdaniach relacji. Portale informacyjne podawały ukraińskie korzenie wirusa w Pruszkowie, w dyskusjach na portalach społecznościowych wybijano to jako najważniejszą informację.” – zauważyła Skrzydłowska-Kalukin.

Jej zdaniem „lekarze nie potwierdzają tych newsów” a ustalenie, kto był pierwszym zakażonym, jest „trudne”. Dziennikarka jest zdania, że mimo to „ci, którzy chcą to wiedzieć – wiedzą. Odrę roznoszą cudzoziemcy, Ukraińcy, to od nich zaczyna się choroba”. Zasugerowała także, że informacja o narodowości chorych jest bezużyteczna.

„Co nam da wiedza jakiej narodowości było pierwsze dziecko z odrą w Pruszkowie? A, co, jeśli są cudzoziemcami? Zamkniemy granice przed kolejnymi? Tym, którzy już tu są zakażemy kontaktów z rodakami? W ogóle przestaniemy kontaktować się ze światem, bo przecież od Ukraińców, Greków, czy Włochów mogła pozarażać się cała Europa? No i sami przestaniemy wyjeżdżać? To absurd.” – uważa dziennikarka „Wprost”.

Skrzydłowska-Kalukin nie odrzuciła możliwości, że „teoretycznie” Ukraińcy przywożą odrę do Polski, ponieważ na Ukrainie „grasuje odra”. Uważa jednak, że podawanie informacji o narodowości chorych stało się „pretekstem do nagonki” na Ukraińców i grozi tym, że „kolejny zbir napadnie na obcokrajowca w tramwaju”.

W jej opinii bezpieczeństwo zdrowotne poprawiają szczepienia a nie wiedza o narodowości chorych na odrę. „Jeśli ktoś boi się odry i nie chce się nią zarazić, niech się zaszczepi.” – napisała Skrzydłowska-Kalukin.

Przypomnijmy, że wbrew twierdzeniom Skrzydłowskiej-Kalukin Główny Inspektorat Sanitarny potwierdził, że większość zachorowań na odrę w Polsce dotyczy cudzoziemców. Również minister zdrowia mówił ostatnio, że „wszystkie przypadki odry [w Polsce] to odra zawleczona”. W związku z tym rząd i GIS przygotowują przepisy w sprawie kontroli szczepień u pracowników z zagranicy.

Kresy.pl / wprost.pl

Tagi: , ,
forma płatności