Jak informują niemieckie media i dziennikarze, w umowie koalicyjnej zawartej przez SPD, FDP i Zielonych zawarto punkt, w którym partie mające stworzyć nowy rząd Niemiec deklarują „dalszy rozwój” Unii Europejskiej „w kierunku federalnego państwa europejskiego”.

Jak informowaliśmy, w Niemczech zawiązała się nowa koalicja rządząca, w której nie ma partii ustępującej ze stanowiska Angeli Merkel. Nową koalicję mają utworzyć socjaldemokraci (SPD), Zieloni i liberałowie (FDP). Kandydatem na nowego kanclerza jest Olaf Scholtz z SPD. Wszystkie trzy partie poinformowały o zawarciu odpowiedniej umowy koalicyjnej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7472.32 PLN    (33.96%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Niemiecki dziennikarz Boris Reitschuster, wcześniej m.in. korespondent w Moskwie, zwrócił uwagę na jeden z punktów umowy koalicyjnej. Jak podał na Twitterze, w punkcie 131 dokumentu jest mowa, że koalicja SPD-FDP-Zieloni chce przekształcił Unię Europejską „w federalne państwo europejskie” [niem. dosł. „föderalen europäischen Bundesstaat” – red.]. Zdaniem dziennikarza, oznacza to „koniec suwerennych państw” i „koniec narodów”.

Sprawę opisują też inne niemieckie media. Według serwisu Spiegel Online, „umowa koalicyjna niemieckiego rządu rzekomo ma zawierać wyraźne zaangażowanie na rzecz federalnej Europy”. Gazeta „Handelsblatt” w artykule na temat umowy koalicyjnej omawia wybrane punkty tego dokumentu. Wspomina też o tym, który dotyczy Europy. Jak pisze, jest tam mowa o pragnieniu „dalszego rozwoju w kierunku federalnego państwa europejskiego”, które, jak opisuje gazeta, „powinno być strategicznie suwerenne, a zwłaszcza trwałe.

Z kolei ważna gazeta finansowa „Börsen-Zeitung” pisze, że „nowa koalicja rządowa w Berlinie postawiła sobie ambitne cele dalszego rozwoju UE, która ma stać się federalnym państwem europejskim”.

W kwestii polityki europejskiej, przyszły rząd federalny zobowiązuje się do przecierania szlaków dalszego rozwoju UE. Umowa koalicyjna wspiera zmiany zmiany traktatowe konieczne dla reform. Ponadto, jest mowa o ‘dalszym rozwoju w kierunku federalnego państwa europejskiego’. Parlament europejski ma zostać wzmocniony i otrzymać prawo do inicjatywy. W kolejnych wyborach europejskich, powinno istnieć jednolite prawo do głosowania na częściowo ponadnarodowe listy i wiążącego systemu czołowych kandydatów” – pisze „Börsen-Zeitung”.

W sieci przypominano też publikację „Die Zeit” sprzed blisko czterech lat, w której pisano, że ówczesny lider SPD, Martin Schultz „chce Stanów Zjednoczonych Europy do 2025 roku”.

PRZECZYTAJ: Schulz chce Stanów Zjednoczonych Europy. „Kto się sprzeciwi, ten odejdzie z UE”

Czytaj także: Ziobro: Fundusz Odbudowy to droga do federalizacji UE. Apelujemy o wstrzymanie jego ratyfikacji

Jak pisaliśmy, w podpisanej w środę umowie koalicyjnej znalazł się postulat odejścia od energii z węgla do 2030 roku i przestawienia do tego czasu 80 proc. gospodarki na energię odnawialną. Nowa koalicja przewiduje ukłon wobec tysięcy Turków, obiecując obywatelstwo niemieckie po pięciu latach i zezwolenie na podwójne obywatelstwo. Strony umowy zgodziły się też przyspieszyć rozpatrywanie wniosków o azyl, łączenie rodzin uchodźców oraz repatriację osób, którym nie udało się uzyskać azylu. Umowę koalicyjną muszą jeszcze zaakceptować partyjne konferencje SPD i FDP a także członkowie Zielonych. Oczekuje się, że Scholz zostanie wybrany na kanclerza przez Bundestag około 8 grudnia, co zakończy 16 lat rządów Merkel.

Przypomnijmy, że wrześniowe wybory do Bundestagu wygrało SPD, zdobywając 25,7 proc. głosów. Drugie miejsce zajęło CDU/CSU z wynikiem 24,1 proc. – dla ugrupowania kanclerz Angeli Merkel był to najgorszy wynik w historii. W parlamencie trzecią siłę stali się Zieloni z poparciem 14,8 proc., co jest najlepszym wynikiem tej partii w historii. Liberałowie z FDP również poprawili swoją pozycję w porównaniu do poprzednich wyborów – zdobyli oni 11,5 proc. Populistyczna AfD straciła pozycję trzeciej siły w parlamencie uzyskując 10,3 proc. głosów. Na Lewicę zagłosowało 4,9 proc. wyborców.

handelsblatt.com / boersen-zeitung.de / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz