3 lipca Kościół katolicki obchodzi święto świętego Tomasza Apostoła, jednego z Dwunastu najbliższych uczniów Jezusa Chrystusa.
Tomasz znany jest przede wszystkim z ewangelicznej sceny po zmartwychwstaniu. Gdy inni apostołowie mówili mu, że widzieli zmartwychwstałego Jezusa, odpowiedział, że nie uwierzy, dopóki nie zobaczy śladów gwoździ i nie dotknie Jego ran. Osiem dni później Chrystus ukazał się uczniom ponownie i zwrócił się właśnie do Tomasza. Wtedy apostoł wyznał: „Pan mój i Bóg mój”.
Z tego powodu Tomasz bywa nazywany „niewiernym”, choć w tradycji Kościoła jego postawa nie jest jedynie przykładem zwątpienia. Jest także świadectwem drogi od ludzkiej niepewności do mocnej wiary w bóstwo Chrystusa. Jego wyznanie należy do najważniejszych w całej Ewangelii św. Jana.
W Iranie trwa sześciodniowy okres uroczystości żałobnych pod najwyższym przywódcy zabitym w pierwszym dniu wojny wydanej krajowi przez USA i Izrael.
W sobotę odbywała się w Teheranie modlitwa pogrzebowa wyznacza drugi dzień sześciodniowego okresu żałoby narodowej w Iranie. Środki masowego przekazu z regionu już określiły sobotnie wydarzenia jako jedno z największych publicznych zgromadzeń w historii kraju, w którym uczestniczą. Liczą żałobników z Iranu, ale też innych krajów na miliony.
Szczątki zabitego drugiego rahbara Republiki Islamskiej, Sajjida Alego Chameneiego złożone zostały tego dnia w Wielkim Meczecie Teheranu. W ich złożeniu uczestniczyli członkowie rodziny poległego, jak podał portal Al Mayadeen.
40-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany po awanturze na gdańskim Suchaninie. Mężczyzna miał grozić śmiercią mieszkańcom bloku, którzy wcześniej próbowali mu pomóc, gdy leżał pijany przed klatką. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz kontaktu i zbliżania się do pokrzywdzonych.
W minioną niedzielę przed południem w Gdańsku na Suchaninie 40-letni obywatel Ukrainy groził sąsiadom po tym, jak mieszkańcy bloku udzielili mu pomocy, gdy leżał pijany przed klatką. Jak podała gdańska policja, mężczyzna usłyszał zarzuty i grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Mieszkańcy jednego z bloków zauważyli leżącego przed klatką mężczyznę. Z powodu panujących tego dnia upałów uznali, że jego zdrowie może być zagrożone, dlatego postanowili interweniować i go obudzić.
Władze Mali zmagają się z rebelią Tuaregów na pustynnej północy kraju, a także z ruchem dżihadystów powiązanym z Al Kaidą. Właśnie znów przeprowadzili skoordynowaną operację ataków.
Grupa Wsparcia Islamu i Muzułamnów (JNIM) opublikowała oświadczenie, w którym wzięła odpowiedzialność za atak na kilka baz sił zbrojnych Mali. Dżihadyści twierdzą, że zajęli trzy z nich. Armia, źródła bezpieczeństwa i mieszkańcy twierdzą, że dżihadyści i ich sojusznicy z Frontu Wyzwolenia Azawadu (FLA) tworzonego przez etnicznych Tuaregów, zaatakowały w niedzielę, około godz. 5 rano siedem baz wojskowych, zrelacjonował portal Africa News.
Inaczej niż dżihadyści, armia Mali twierdzi, że odparła wszystkie ataki. Jednak rebelianci twierdzą, że walki trwają w niedzielę w mieście Anefis, jednym z ostatnich miejsc, gdzie armia utrzymuje obecność w północno-wschodnim regionie Kidal.
Mieszkaniec bloku z Łomży sam skosił zaniedbany trawnik na osiedlu, wskazując na wieloletnie zaniedbania ze strony spółdzielni. Ta, zamiast podziękowania, postanowiła wezwać służby, co zakończyło się mandatem dla lokatora.
W Łomży, przy ulicy Chopina, mieszkaniec bloku nr 3 Marcin Grodzki po latach zastrzeżeń wobec stanu osiedlowej zieleni samodzielnie skosił zaniedbany trawnik, po czym został ukarany mandatem przez straż miejską – podaje portal mylomza.pl.
Może Cię zainteresować: Powstanie rejestr „złych” deweloperów. Rząd ujawni otrzymane kary i opóźnione inwestycje
Kilkadziesiąt ukraińskich dronów uderzyło w cele w rejonie Sankt Petersburga. Ataki objęły m.in. infrastrukturę naftową oraz punkt bazowania Floty Bałtyckiej w Kronsztadzie. Jeden z dronów rozbił się na terenie kompleksu pałacowego Peterhof.
Z piątku na sobotę Siły Obronne Ukrainy przeprowadziły uderzenia na cele w pobliżu Sankt Petersburga i w obwodzie leningradzkim. Informacje o ataku potwierdziły także władze rosyjskie.
„Minionej nocy nasze ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu wobec Rosji za tę wojnę dosięgły celów w pobliżu Sankt Petersburga. Siły Obronne Ukrainy uderzyły w portową infrastrukturę naftową, która przynosi dochody na rosyjską wojnę, a także przeprowadziły udane uderzenia na Kronsztad — ważny cel wojskowy. Odległość od granicy państwowej Ukrainy wynosi ponad 850 kilometrów” — napisał w serwisie X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.































