Ruch, by zreformować reżim dyscyplinarny w Polsce, jest pozytywnym krokiem – oświadczył w poniedziałek rzecznik KE Christian Wigand. Podkreślił jednak, że ostatecznie znaczenie będzie miał finalny kształt ustawy reformującej wymiar sprawiedliwości.

Komisja Europejska śledzi rozwój wydarzeń. Fakt, że istnieje ruch, by zreformować reżim dyscyplinarny, jest pozytywnym krokiem. Ostatecznie znaczenie będzie miał zakres i treść aktu prawnego, finalnie przyjętego przez polski parlament. Niezbędne jest, aby wszelkie takie przepisy były zgodne z prawem UE i rozwiązywały kwestie, podniesione przez Trybunał Sprawiedliwości UE – oświadczył rzecznik Komisji Europejskiej, cytowany przez PAP.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

970 PLN    (4.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przypomnijmy, że Sejm uchwalił w czwartek prezydencki projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, który likwiduje Izbę Dyscyplinarną SN i tworzy Izbę Odpowiedzialności Zawodowej SN.

Projekt poparło 231 posłów – oprócz posłów klubu PiS także trzech posłów Kukiz’15 i dwóch posłów z koła Polskie Sprawy. 208 posłów było przeciw, 13 wstrzymało się od głosu.

W wyniku poprawek PiS z projektu nowelizacji zniknęły zmiany zaproponowane przez Solidarną Polskę, które, w razie przyjęcia, mogłyby okazać się nie do zaakceptowania przez Komisję Europejską. W niedawnym wywiadzie dla Interii premier Morawiecki ostrzegł koalicjantów z Solidarnej Polski, żeby zgłaszając poprawki do prezydenckiego projektu ws. likwidacji Izby Dyscyplinarnej mieli „z tyłu głowy obecną sytuację geopolityczną oraz gospodarczą” i wezwał partię Zbigniewa Ziobry do zaakceptowania „kompromisu” wypracowanego z UE ws. KPO dla Polski.

Liberalno-lewicowa opozycja głosowała przeciw nowelizacji nazywając ją ruchem „pozornym”, który nie realizuje warunków Komisji Europejskiej.

Nowelizacja ustawy o SN ma być wypełnieniem żądań Komisji Europejskiej dotyczących „praworządności”. Wcześniej kilkakrotnie taki krok zapowiadał prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński.

KE z tego powodu blokowała wypłatę Polsce środków z Funduszu Odbudowy.

pap / wydarzenia.interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz