Izraelski minister do spraw Jerozolimy i dziedzictwa narodowego Rafi Perec poinformował w piątek, że sprzeciwi się części planu pokojowego administracji Trumpa, w której mowa jest o utworzeniu niepodległego palestyńskiego państwa – przekazał Times of Israel.

Jak poinformował dziennik Times of Israel, Rafi Perec minister do spraw Jerozolimy i dziedzictwa narodowego w Izrealu, a także szef partii Żydowski Dom, nie zaakceptuje ustaleń zawartych w propozycji pokojowej administracji prezydenta USA, które dotyczyć będą założenia niepodległego państwa Palestyna.

Oświadczenie Pereca pojawiło się dzień po tym, jak starszy członek partii Likud premiera Benjamina Netanjahu, minister energii Yuval Steinic wskazał, że rząd Izraela może planować zaakceptować tylko te części, które sprzyjają państwu.

Zobacz też: Netanjahu pewny, że USA pozwolą mu dokonać aneksji Zachodniego Brzegu

Stany Zjednoczone wskazały, że ich uznanie dla jednostronnej aneksji na Zachodnim Brzegu zależy od Izraela działającego w ramach planu. Palestyńczycy całkowicie odrzucili plan, w którym jakiekolwiek zmiany granic następują bez porozumienia z władzami autonomii.

Perec poinformował w swoich mediach społecznościowych, że nie zaakceptuje umowy w której mowa będzie o palestyńskim państwie „Znajdujemy się na historycznym skrzyżowaniu, umowa stulecia ma wielką szansę – możliwość nałożenia naszej suwerenności w Judei i Samarii” – przekonywał.

„Prezydent Trump jest prawdziwym przyjacielem państwa Izrael i jestem pewien, że jego intencje były korzystne dla Izraela. Zostało to udowodnione w uznaniu Golan i przeniesieniu ambasady USA do stolicy. Są jednak części planu, których nie zaakceptujemy. Nie zaakceptujemy ustanowienia państwa palestyńskiego w mojej ojczyźnie. Sprzeciwiam się wszelkim wzmiankom o państwie palestyńskim w przyszłym ustawodawstwie” – informował.

Zobacz też: Tłum protestujących zebrał się podczas sądowej rozprawy premiera Netanjahu

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„To wspaniała okazja, z której musimy skorzystać, ale nie wolno nam podejmować decyzji, które spowodują długoterminowe szkody dla państwa Izrael i naszych wartości. Sprzeciwiamy się działaniom, które przyspieszą ustanowienie dodatkowego państwa między Jordanią a morzem”.

Nie wiadomo jednak czy stanowisko Pereca wpłynie na działania izraelskiego rządu. Umowa koalicyjna z Netanjahu stanowi, że minister musi poprzeć każde stanowisko premiera w sprawie anektowania nielegalnie okupowanych ziem na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Zobacz też: Koalicjant Netanjahu obiecał, że sprawa zabicia autystycznego Palestyńczyka zostanie rozwiązana

Kresy.pl/Times of Israel

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz