Francja rozmieściła w Rumunii system obrony ziemia-powietrze SAMP/T Mamba. Obsługuje go stu żołnierzy.

O rozmieszczeniu systemu poinformował w czwartek francuski sztab generalny.  „Wdrażany przez stu żołnierzy system ziemia-powietrze średniego zasięgu Mamba (…) może zapewnić siłom operującym w rejonie kopułę ochronną” – wskazało w oświadczeniu francuskie dowództwo.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Pułkownik Pascal Ianni, rzecznik sztabu generalnego, wyjaśnił w czwartek podczas briefingu prasowego, że system Mamba „jest przeznaczony przede wszystkim do ochrony bazy lotniczej NATO”, która gości kilka tysięcy żołnierzy. „To jego pierwsze zadanie” – podkreślał. W tym celu Mambę połączono z rumuńskim systemem obronnym, który z kolei podłączony jest do systemu obrony powietrznej NATO.

Francuzi obecni są w Rumunii od 26 lutego, kiedy w trybie awaryjnym rozmieścili w ramach Operacji Agile około 500 żołnierzy z sił szybkiego reagowania NRF – NATO Response Force. Siły te wzmocnione zostały na początku marca przez 300 żołnierzy belgijskich. „Jest to jeden z 4 dodatkowych batalionów rozmieszczonych przez NATO na wschodniej flance” – przekazano w oświadczeniu francuskiego sztabu generalnego. Pozostałe zostały wysłane do Słowacji, Węgier i Bułgarii.

Jak informowaliśmy, w Bukareszcie w czwartek doszło do spotkania pomiędzy ministrami spraw wewnętrznych Rumunii i Mołdawii, podczas którego omówiony został plan współpracy na wypadek pogorszenia się sytuacji na Ukrainie.

Od zeszłego miesiąca w regionie Naddniestrza dochodzi do ataków dywersyjnych i terrorystycznych. 26 kwietnia eksplozje zniszczyły położoną w Naddniestrzu radiową stację nadawczą retransmitującą program rosyjskiego radia. Według władz nieuznawanej republiki tego dnia miało też dojść do ataku na jej koszary jej sił zbrojnych. Dzień wcześniej doszło do ostrzelania gmachu separatystycznego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Tyraspolu z granatnika. Jak pisaliśmy, według naddniestrzańskiego MSW 6 maja wieczorem, nad dawnym lotniskiem w Vărăncău latały co najmniej dwa drony, które zrzuciły dwa ładunki wybuchowe. Godzinę później atak się powtórzył. Podobny incydent miał mieć miejsce dzień wcześniej. Wywiad ukraiński nazwał te wydarzenia prowokacją zorganizowaną przez służby specjalne Rosji.

Do incydentów doszło po deklaracji rosyjskiego generała Rustama Minniekajewa, który jest pełniącym obowiązki dowódcy rosyjskiego Centralnego Okręgu Wojskowego, i który powiedział w piątek, iż celem rosyjskiej ofensywy na Ukrainie jest zajęcie całego południa tego kraju i uzyskanie „dostępu do Naddniestrza”, gdzie według niego zanotowano fakty „ucisku ludności rosyjskojęzycznej”. Jego słowa wywołały protest władz Mołdawii, której częścią formalnie jest Naddniestrze. Kijów już oskarżył Rosjan o przeprowadzenie prowokacji na terenie Naddniestrza.

Dotychczas nie ujawniono co konkretnie zostało wysłane w ramach baterii Mamba. Przeznaczona jest ona do ochrony przed pociskami manewrującymi, samolotami załogowymi i bezzałogowymi oraz taktycznymi pociskami balistycznymi.

System składa się z systemu kierowania ogniem opartego na wielofunkcyjnym elektronicznym radarze skanującym ARABEL oraz pionowej wyrzutni naziemnej zamontowanej na włoskich samochodach ciężarowych Astra/iveco i francuskich Renault-KERAX 8×8 o zdolności do wystrzelenia ośmiu pocisków w szybkiej sekwencji. Każda bateria składa się z trzech lub czterech wyrzutni na pojazdach kołowych, które przenoszą osiem kontenerów z rakietami.

System SAMP/T był proponowany przez konsorcjum Eurosam złożone z firm MBDA i Thales również dla Polski, w ramach programu „Wisła”. Polskie siły zbrojne ostatecznie wybrały amerykański system średniego zasięgu Patriot.

Kresy.pl / challenges.fr / armyrecognition.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz