Jeśli rosyjski autokratyczny gaz jest gorszy niż demokratyczny gaz amerykański, to jest mi straszliwie przykro, ale to jest ideologia w najczystszej postaci – powiedział szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow.

W piątek wieczorem stacja RT wyemitowała rozmowę z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem. Dotyczyła ona głównie przygotowań do zaplanowanego na poniedziałek szczytu przywódców USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina.

Ławrow poinformował, że równolegle do helsińskich rozmów prezydentów USA i Federacji Rosyjskiej, spotka się on ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, Mike’m Pompeo. Dodał, że Trump i Putin zażyczyli sobie, by początkowa część ich rozmowy odbyła się w cztery oczy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Szef MSZ Rosji przyznał, że porządek rozmów nie jest ustalony. – Będziemy rozmawiać na tematy, które zechcą poruszyć przedstawiciele Rosji czy też USA – powiedział. Zaznaczył, że są również sprawy, „które koniecznie trzeba będzie omówić”. Ławrow wymienił w tym kontekście kwestie niepokojące stronę amerykańską, jak na przykład sfera cyberbezpieczeństwa.

– W ideale chcielibyśmy się porozumieć ws. wznowienia komunikacji i udrożnienia jej kanałów, byśmy mogli pracować nad zbliżeniem stanowisk we wszystkich trudnych kwestiach – mówił Ławrow.

Później szef rosyjskiej dyplomacji skrytykował NATO w kontekście ostatniego szczytu Sojuszu w Brukseli. Określił NATO mianem „zimnowojennego atawizmu”.

– Widzimy, jak NATO wciąż się rozszerza i rozszerza, przybliżając się do granic Rosji i wchłaniając wciąż nowe kraje, co nie sprzyja, mówiąc wprost, podniesieniu poziomu bezpieczeństwa w samym Sojuszu – powiedział Ławrow. – A mamy przecież wspólne zagrożenia i wspólnych wrogów: terroryzm, zmiany klimatyczne, zorganizowaną przestępczość czy handel narkotykami. Rozszerzenie NATO nie pomaga w rozwiązaniu żadnego z tych problemów.

Czytaj również: Trump: nie wiem, czy Putin jest wrogiem czy przyjacielem

Szef MSZ Rosji zarzucił przywódcom Europy Zachodniej, że w przeciwieństwie do prezydenta USA Donalda Trumpa boją się zdrowej rywalizacji. Jego zdaniem, wolą oni opierać swe wrogie nastawienie do Rosji „na wysoce prawdopodobnych założeniach” o wrogiej działalności Kremla. – Inaczej niż Trump, który widzi w Putinie silnego rywala.

Przeczytaj: Trump: nie wiem, co będzie z Krymem

Odnosząc się do sprawy otrucia Siergieja Skripala, byłego oficera GRU i jego córki Julii w Wielkiej Brytanii, Ławrow powiedział, że oskarżenia pod adresem Rosji nie zostały poparte żadnymi dowodami, a tylko „wysoko prawdopodobnymi przypuszczeniami”. Zaznaczył, że na takim mechanizmie opiera się „cała polityka wobec Rosji”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Szef rosyjskiego MSZ nie wykluczył, że Putin i Trump „z czasem mogą się zaprzyjaźnić”, ale jednocześnie skrytykował prezydenta USA za jego niedawną wypowiedź na temat Nord Stream2. Amerykański prezydent krytykował kraje Europy Zachodniej, szczególnie Niemcy za to, że oczekują od USA ochrony przed Rosją w marach NATO, a jednocześnie robią z nią interesy gazowe, płacąc jej miliardy dolarów. Trump twierdził również, że w ten sposób Niemcy uzależnili się od Moskwy.

Przeczytaj: Trump: jesteśmy głupcami, którzy za to wszystko płacą

Czytaj także: Trump: Polska nie przyjęłaby rosyjskiego gazu, bo nie chce być zakładnikiem Rosji jak Niemcy

– Jeśli rosyjski autokratyczny gaz jest gorszy niż demokratyczny gaz amerykański, to jest mi straszliwie przykro, ale to nie jest ani ekonomia, ani współzawodnictwo. To jest ideologia w najczystszej postaci – oświadczył Ławrow.

Rmf24.pl/ Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz