W niedzielę minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawił modele rozwoju IV fali zakażeń koronawirusem w Polsce. Wyraził opinię, że apogeum może nastąpić w najbliższym tygodniu. Podkreślił, że są gorsze modele, które przewidują szczyt zakażeń na początku grudnia, sięgający 30-35 tys. przypadków dziennie. Nie wykluczył również, że po trzeciej dawce szczepionki przeciw Covid-19 będą podawane kolejne dawki np. czwarta i piąta.

Szef resortu zdrowia podkreślił w niedzielę, że w ciągu tygodnia do trzech musimy się liczyć ze wzrostem liczby zakażeń. Niedzielski został zapytany, czy Polsce grozi wprowadzenie lockdownu, jak np. w Austrii. Odpowiedział, że jest to bardzo trudna decyzja. Wskazał skalę protestów, która pojawia się w Holandii lub Austrii. W czasie rozmowy na antenie TVP Info przypomniano, że nie tak dawno mówiono że do uzyskania odporności potrzebne będą dwie dawki szczepionki przeciw Covid-19, a teraz rząd zachęca do trzeciej. Pojawiają się w związku z tym wątpliwości, czy konieczna nie będzie później czwarta, piąta dawka. „Być może tak będzie. Nie powinniśmy być zaskoczeni, bo patrząc na to, z czym mamy od wielu lat do czynienia, mówię tutaj o infekcjach grypowych, widzimy, że z roku na rok jest nowa szczepionka, że ta szczepionka musi być zmieniana, bo ten wirus również mutuje” – odpowiedział, cytowany przez PAP.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Dodał, że „nie jest to spisek branży farmaceutycznej, tylko sytuacja normalna, kiedy po prostu staramy się nadążać tempem rozwoju nauki za tym, co się dzieje w rzeczywistości z wirusem”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Odnosząc się do pytania o możliwość wprowadzenia ewentualnych obostrzeń, Niedzielski odpowiedział: „Patrząc na specyfikę Polski wydaje się, że kolejne ruchy restrykcyjne nie miałyby dosyć dużej skuteczności, czyli ta wartość dodana, byłaby raczej mała. Natomiast koszty społeczne na pewno byłyby duże. I nie mówię tutaj tylko o reakcji, ale także o tym, że każda restrykcja oznacza ograniczenie życia gospodarczego, społecznego. To też ma bardzo realne koszty”.

Przypomnijmy, że w Europie i poza nią – m.in. w Australii – w sobotę i niedzielę miały miejsce liczne protesty przeciw nowym obostrzeniom pandemicznym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na ulice Brukseli wyszło około 35 tys. osób. Manifestanci protestowali przeciwko obostrzeniom, w tym wymogowi okazania zaświadczenia o szczepieniu w miejscach publicznych, takich jak restauracje. Niektórzy protestujący zaczęli odpalać w stronę policji fajerwerki. Mundurowi w odpowiedzi użyli armatek wodnych i gazu łzawiącego.

Zobacz także: Pracodawca sprawdzi, czy pracownik jest zaszczepiony. Projekt posłów PiS

pap / wydarzenia.interia.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz