Wyniki sondażu dla portalu wpolityce.pl sugerują, że Polacy bardziej opowiadają się za kontynuacją wprowadzonych obostrzeń, niż za stopniowym rezygnowaniem z nich celem przywrócenia normalnego funkcjonowania gospodarki i życia społecznego. Dotyczy to szczególnie sympatyków PiS.
Jak informowaliśmy, stacja RMF FM nieoficjalnie dowiedziała się, że jeśli sytuacja epidemiologiczna pozwoli, po Wielkanocy rząd Mateusza Morawieckiego przystąpi do stopniowego „odmrażania” gospodarki. Podjęcie takich kroków wyraźnie sugerował też szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michał Dworczyk.
Pracownia Social Changes na zlecenie prorządowego portalu wpolityce.pl przeprowadziła wcześniej, w dniach 3-6 kwietnia, sondaż dotyczący stosunku Polaków do potencjalnego poluzowania ograniczeń. Wynika z niego, że 2/3 badanych (65 proc.) uważa, że rząd powinien kontynuować ograniczenia wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa, „by w jak największym stopniu powstrzymać epidemię, nie zaważając na zakłócenia w gospodarce i życiu społecznym”.
Pod względem preferencji polityczno-partyjnych, taką strategię działania popiera 70 proc. zwolenników PiS oraz 61 proc. sympatyków Koalicji Obywatelskiej.
Ponadto, ankietowanych zapytano, czy rząd powinien stopniowo rezygnować z ograniczeń w stosunku do osób najmniej zagrożonych zarażeniem, żeby przywrócić normalne działanie gospodarki i życia społecznego. Ogólnie, z takim podejściem zgadza się tylko 1/3 respondentów (35 proc.). Częściej byli to wyborcy KO (39 proc.), niż PiS (30 proc.).
Według nieoficjalnych planów polskiego rządu, w ramach możliwego „odmrażania” gospodarki w pierwszej kolejności ma zmienić się limit osób, które mogą wejść do sklepu. Będzie on uzależniony od powierzchni sklepu, a nie od liczby kas. Otwarte miałyby też zostać salony fryzjerskie i kosmetyczne, przy czym zostanie wprowadzony limit osób, które mogą przebywać w zakładzie. Podobne rozwiązanie miałoby dotyczyć sklepów odzieżowych.
Premier Morawiecki zapowiedział w czwartek, że pierwsze obostrzenia mogą zostać poluzowane najwcześniej 20 kwietnia. Plany zdjęcia niektórych ograniczeń potwierdził w piątek w TVN24 szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Z jego słów wynika, że decyzja o tym zostanie podjęta po świętach przy uwzględnieniu aktualnej sytuacji epidemiologicznej. Dworczyk wskazał, że podobne działania chcą podjąć inne kraje, w tym sąsiedzi Polski.
Przypomnijmy, że rząd już zapowiedział, że od 16 kwietnia wejdzie w życie obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Jednocześnie, w dalszym ciągu będzie obowiązywał zakaz wstępu do polskich lasów wydany w związku z epidemią koronawirusa. Zmieni się tylko jego umocowanie prawne – rząd Mateusza Morawieckiego wyda w tej sprawie rozporządzenie.
wpolityce.pl / dorzeczy.pl / Kresy.pl































