Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan uznał, że zakaz posiadania broni jądrowej dla Turcji jest niesprawiedliwy wskazując na to, że Izrael już uzbroił się w tego rodzaju broń masowej zagłady.

„Niektóre państwa mają pociski z głowicami atomowymi, i to nie jedną czy dwie. Ale nam mówią, że nie możemy takich mieć. To dla mnie nie do przyjęcia” – turecki prezydent powiedział na forum gospodarczym w tureckim mieście Sivas. Jak dodał – „Na świecie nie ma kraju rozwiniętego, który by ich nie miał” – cytuje za PAP portal Forsal.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Erdogan przytoczył przykład Izraela, z którym Turcja pod jego włądzą pozostaję w raczej nieprzyjaznych stosunkach. „Niedaleko nas leży Izrael, jesteśmy prawie sąsiadami. Oni odstraszają, bo posiadają [broń atomową]. Nikt ich nie może ruszyć” – zauważył turecki prezydent. W kontekście tym powiedział – „Obecnie kontynuujemy własne prace”. Erdogan nie skonkretyzował jednak czy jego wypowiedź dotyczyła prac nad uzyskaniem broni atomowej.

Wbrew twierdzeniom prezydenta Turcji tylko nieliczne rozwinięte państwa posiadają broń atomową. Posiadają ją także państwa rozwijające się takiej jak Indie czy Pakistan oraz komunistyczna Korea Północna. Eksperci uważają, że znaczny arsenał broni jądrowej posiada także Izrael, choć państwo to nigdy nie potwierdziło oficjalnie swoje atomowego potencjału.

W 1980 r. Turcja podpisała Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, a w 1996 r. została sygnatariuszem Traktatu o Całkowitym Zakazie Prób Jądrowych (CTBT).

Czytaj także: Między Turcją a Rosją zaczął obowiązywać ruch bezwizowy dla niektórych obywateli

forsal.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz