Szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo twierdzi, że w trakcie swoich operacji w Syrii rosyjskie siły zbrojne zabiły łącznie kilkudziesięciu tureckich żołnierzy.

W czasie konferencji prasowej przeprowadzonej we wtorek w siedzibie Departamentu Stanu jego szef mówił o relacjach z Turcją. „Wierzymy, że Rosja zabiła kilkudziesięciu żołnierzy tureckich w ramach swoich operacji i stoimy przy naszym sojuszniku z NATO, Turcji i nadal będziemy rozpatrywać dodatkowe środki wsparcia Turcji i zakończenia przemocy w Idlib i Syrii” – portal Middle East Monitor zacytował Pompeo za agencją informacyjna Reutera.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Od stycznia syryjskie siły rządowe prowadziły w prowincji Idlib ofensywę przeciwko islamistycznym ugrupowaniom zbrojnym kontrolującym znaczną ich część. Ugrupowania tę w większości są wspierane przez Ankarę. Sytuacja zaostrzyła się po lutowym nalocie sił syryjskich, w wyniku którego śmierć poniosło 33 żołnierzy tureckich. Doszło wówczas do bezpośrednich starć między armiami dwóch sąsiadujących państw.

Przywództwo Turcji nie oskarżało jednak i nie twierdziło, że jakikolwiek żołnierz turecki padł ofiarą ataku ze strony Rosjan. Oba państwa unikały też starć. W czasie ataków tureckich na syryjską armię w marcu, rosyjskie siły powietrzne na krótki okres przerwały swoje operacje nad prowincją Idlib. Eskalacja zakończyła się porozumieniem zawartym przez Władimira Putina i Recepa Tayyipa Erdogana.  Zgodnie z zawartym porozumieniem, żołnierze obu państw mają utworzyć korytarz bezpieczeństwa wzdłuż autostrady M-4, szerokości sześciu kilometrów zarówno od północy, jak i od południa. Zawieszenie broni obowiązuje od północy 6 marca.

Rosjanie prowadzą operację wojskową w Syrii od jesieni 2015 roku, kiedy rozpoczęli ją na prośbę władz Syrii. Naloty prowadzone przez rosyjskie samoloty oraz ostrzał rakietowy znacząco pomogły syryjskim siłom rządowym w walkach z przeciwnikami, co doprowadziło do tego, że władze z prezydentem Baszarem al-Asadem kontrolują już większość terytorium kraju. W Syrii operują także rosyjskie siły specjalne oraz żandarmeria wojskowa wypełniająca funkcje porządkowe i stabilizacyjne.

middleeastmonitor.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz