Premier Libanu Nawaf Salam powiedział, że oczekuje gwarancji bezpieczeństwa od USA oraz zadeklarował wolę współpracy z tymczasowymi władzami Syrii wywodzącymi się z Al Kaidy.

Salam udał się w niedzielę do stolicy Syrii, gdzie był podejmowany przez jej przywódcę Ahmeda asz-Szarę. W wywiadzie dla dziennika “An-Nahar” libański premier wyraził zadowolenie ze swojej wizyty i zadeklarował zacieśnianie relacji z wywodzącymi się z organizacji dżihadystycznej nowymi władzami Syrii „Będziemy pozostawać w stałym kontakcie, aby stawić czoła wspólnym wyzwaniom w regionie. Udało nam się nadać nowy impuls niezbędnej współpracy między Libanem a Syrią, służącej wspólnym interesom w ramach solidnych relacji międzypaństwowych” – zadeklarował Salam.

“Przedstawię tę sprawę rządowi w tym tygodniu, a jednym z zadań komitetu będzie przegląd umów dwustronnych i zacieśnienie współpracy poprzez podjęcie praktycznych kroków, począwszy od powołania wspólnej Libańsko-Syryjskiej Rady Biznesu, która zbierze się w przyszłym miesiącu w Damaszku. Jesteśmy w trakcie tworzenia tej rady” – mówił o efektach wizyty libańskie premier.

Przyszłe rozmowy i porozumienia z Syrią mają objąć “w szczególności w zakresie energetyki, transportu, granic, ceł, badań laboratoryjnych i innych”.

Salam odniósł się również do szykującej się trzeciej rundy negocjacji z Izraelem pod auspicjami Waszyngtonu. Za najważniejszy ich cel uznał utrzymanie zawieszenia broni. Jak dodał – “nasze żądania są dobrze znane: ustalenie harmonogramu wycofania wojsk izraelskich, zapewnienie uwolnienia i powrotu więźniów do Libanu oraz zapewnienie powrotu przesiedleńców do ich miast i wsi, aby utorować drogę do rozpoczęcia odbudowy”.

Deklaracje premiera pozostają w sprzeczności z działaniami Izraela, który, mimo oficjalnego trwania rozejmu, kontynuuje ataki zbrojne na terytorium Libanu i niszczenia infrastruktury w jego południowej, okupowanej przez siebie części.

“Chcemy i dążymy do tego, aby strona amerykańska przełożyła na działania to, co zostało dwukrotnie wspomniane w oświadczeniu ambasady amerykańskiej w Bejrucie dotyczącym negocjacji, w którym mowa była o amerykańskich gwarancjach. Dążymy i domagamy się praktycznego i skutecznego wdrożenia tych gwarancji” – powiedział Salam.

Jednocześnie starał się odseparować negocjacje z Izraelem od kwestii zakończenia wojny USA i państwa syjonistycznego z Iranem. Jak stwierdził – “nikt nie negocjuje w imieniu Libanu poza państwem libańskim, mimo że jesteśmy w pełni świadomi, że na przyszłość negocjacji wpływają rozmowy w Islamabadzie dotyczące wojny z udziałem Iranu, Stanów Zjednoczonych i Izraela”.

Hezbollah od początku uznaje ten format negocjacji za “daremne”. Wskazuje, że USA jak do tej pory nie zagwarantowały Libanowi żadnego bezpieczeństwa przed uderzeniami Izraelem, a nie doprowadziły do wycofania jego wojsk z południowej części kraju. Bojownicy organizacji kontynuują starcia z izraelskim wojskiem, wdrażając walkę dronową.

Organizacja libańskich szyitów najpewniej niechętnie będzie reagować również na układnie się oficjalnego rządu z wywodzącymi się z Al Kaidy nowymi władzami Syrii. Bojownicy Hezbollahu w ubiegłej dekadzie toczyli krwawe boje z organizacją asz-Szary – Dżabhat an-Nusra. Już po przejęciu przez jej dawne przywództwa kontroli nad stolicą Syrii dochodziło do starć na pograniczu dwóch państw. Asz-Szara poparł publicznie kroki na rzecz rozbrojenia szyickiej organizacji.

Rząd Libanu próbował powstrzymać Hezbollah przed stanięciem po stronie Teheranu. Premier Libanu Nawaf Salam wydał trzeciego dnia wojny oświadczenie zabraniające organizacji szyitów podejmowania walki zbrojnej. Wpisywało się to w ugodową wobec USA i Izraela linią polityki nowego rządu.

Wkrótce po objęciu władzy w zeszłym roku Aoun czynił gesty wobec Izraela, próbując dokonać rozbrojenia Hezbollahu. Naciskał na to również powstały wkrótce potem gabinet Salama.

Linia polityczna prozachodnich polityków libańskich spotkała się w ten sposób z linią tymczasowych władz syryjskich wywodzących się z szeregów islamistycznych ekstremistów sunnickich. Asz-Szara to dawnych dżihadysta z Iraku, potem przywódca syryjskiego skrzydła Al Kaidy, organizacji Dżabhat an-Nusra, która z kolei przekształciła się w Hajat Tahrir asz-Szam, na której czele asz-Szara przejął w grudniu 2024 roku władzę nad stolicą, po ucieczce prezydenta Baszara al-Asada.

Asz-Szara zdołał uzyskać międzynarodowe uznanie dzięki poparciu Donalda Trumpa, starannie unikając podejmowania walki z Izraelem, mimo wymierzanych przezeń ciosów w nowe tymczasowe władze Syrii i wspierania przez Tel Awiw druzyjskich separatystów na południu Syrii.

en.annahar.com/kresy.pl

 

 

Tagi: , , , , ,
forma płatności