Islamistyczne władze Syrii występują przeciw Hezbollahowi – same stały się adresatem przestrogi Irakijczyków

Podczas, gdy tymczasowy prezydent Syrii, wywodzący się z Al Kaidy Ahmed asz-Szara poparł libańską głowę państwa w sporze z Hezbollahem, sam znalazł się na celowniku irackich szyitów.

Prezydent Syrii Ahmad asz-Szara odbył we wtorek rozmowę telefoniczną z prezydentem Libanu Josephem Aounem. “Obaj przywódcy przeprowadzili kompleksową analizę szybkich zmian w regionie i ich bezpośredniego wpływu na bezpieczeństwo i stabilność regionu” – podała syryjska, państwowa agencja informacyjna SANA. Poruszona została na bardziej najdrażliwa kwestia.

“Prezydent asz-Szara wyraził swoje wyraźne i absolutne poparcie dla wysiłków prezydenta Josepha Aouna na rzecz rozbrojenia Hezbollahu.” – zacytowała SANA. Według niej ten pierwszy – “Potwierdził, że krok ten jest niezbędny dla umocnienia suwerenności państwa libańskiego i ochrony regionu przed reperkusjami trwających regionalnych konfliktów zbrojnych”.

Komentarz ten padł w bardzo newralgicznym momencie. Zbrojny atak Izraela i USA na Iran, uruchomił zbrojną odpowiedź sprzymierzonego z Teheranem Hezbollahu. To spowodowało masowe bombardowania terytorium Libanu przez Izraelczyków oraz ich rajdy lądowe. Działania Izraelczyków spowodowały już śmierć co najmniej 570 obywateli Libanu a rany odniosło ponad 1440 z nich. Izraelskie ataki spowodowały już ucieczkę z domów ponad 100 tys. Libańczyków.

Rząd Libanu próbował powstrzymać Hezbollah przed stanięciem po stronie Teheranu. Premier Libanu Nawaf Salam wydał trzeciego dnia wojny oświadczenie zabraniające organizacji szyitów podejmowania walki zbrojnej. Wpisywało się to w ugodową wobec USA i Izraela linią polityki nowego rządu.

Wkrótce po objęciu władzy w zeszłym roku Aoun czynił gesty wobec Izraela, próbując dokonać rozbrojenia Hezbollahu. Naciskał na to również powstały wkrótce potem gabinet Salama.

Linia polityczna prozachodnich polityków libańskich spotkała się w ten sposób z linią tymczasowych władz syryjskich wywodzących się z szeregów islamistycznych ekstremistów sunnickich. Asz-Szara to dawnych dżihadysta z Iraku, potem przywódca syryjskiego skrzydła Al Kaidy, organizacji Dżabhat an-Nusra, która z kolei przekształciła się w Hajat Tahrir asz-Szam, na której czele asz-Szara przejął w grudniu 2024 roku władzę nad stolicą, po ucieczce prezydenta Baszara al-Asada.

Asz-Szara zdołał uzyskać międzynarodowe uznanie dzięki poparciu Donalda Trumpa, starannie unikając podejmowania walki z Izraelem, mimo wymierzanych przezeń ciosów w nowe tymczasowe władze Syrii i wspierania przez Tel Awiw druzyjskich separatystów na południu Syrii.

Obóz asz-Szary nie ukrywa natomiast wrogości wobec Iranu i Hezbollahu. Z siłami jednego i drugiego ścierał się w czasie wojny syryjskiej w ubiegłej dekadzie. W ostatnich dniach pojawiały się nieoficjalne pogłoski o mobilizacji sił asz-Szary przy granicy Libanu.

Nie zostało to bez reakcji innego podmiotu szyickiego przymierza. Według nieoficjalnych informacji organizacja zbrojna irackich szyitów Kataib Sajjid al-Szuhada zapowiedział, że jeśli siły asz-Szary przekroczą granice Libanu, ona z kolei wkroczy do Syrii.

sana.sy/kresy.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności