Naczelny dowódca szwedzkich sił zbrojnych gen. Michael Claesson ocenił w rozmowie z SVT, że Rosja może podjąć próbę sprawdzenia jedności NATO wcześniej, niż dotąd przewidywano. Według niego Moskwa może chcieć wykorzystać moment, w którym państwa Zachodu dopiero zwiększają swoje zdolności obronne.

Sytuacja bezpieczeństwa w rejonie Morza Bałtyckiego pogarsza się, m.in. z powodu aktywności rosyjskiej floty cieni — ocenił naczelny dowódca szwedzkich sił zbrojnych gen. Michael Claesson w poniedziałkowej rozmowie z SVT.

Według szwedzkiego dowódcy Rosja może przetestować NATO szybciej, niż przewidywały dotąd służby państw Sojuszu. W ostatnich latach służby bezpieczeństwa kilku krajów NATO ostrzegały, że Rosja może stanowić zagrożenie dla Sojuszu w perspektywie od roku do pięciu lat.

Claesson uważa jednak, że próba sprawdzenia spójności NATO może nastąpić wcześniej.

„Wiedzą, że cały świat zachodni się zbroi. Zadaję więc sobie pytanie: dlaczego mieliby czekać?” — powiedział.

Szwedzki dowódca niedawno ostrzegał, że Rosja może próbować sprawdzić gotowość NATO poprzez atak na „wyspę w rejonie Morza Bałtyckiego”. Wypowiedź ta wywołała w Szwecji duże poruszenie.

W rozmowie z SVT Claesson rozwinął tę tezę. Według niego Moskwa mogłaby chcieć sprawdzić, czy cały Sojusz rzeczywiście udzieliłby pomocy zaatakowanemu państwu oraz jakie napięcia pojawiłyby się między krajami NATO.

Zobacz: Szwedzki wywiad: W ciągu najbliższych 12 miesięcy może dojść do ograniczonego ataku Rosji w okolicach Szwecji

„Wiedzą, że nie są w stanie pokonać NATO militarnie, więc muszą uderzyć w spójność Sojuszu i wykorzystać ewentualne słabości” — stwierdził.

Na pytanie, kiedy Rosja może być gotowa do takiego działania, odpowiedział: „Teraz”.

Przeczytaj: Niemcy ostrzegają: Rosja ma zdolność do przeprowadzenia ograniczonego ataku na terytorium NATO

„Wiedzą, że cały świat zachodni się zbroi. Zadaję więc sobie pytanie: dlaczego mieliby czekać z wykorzystaniem dostrzeganych słabości?” — mówił Claesson.

Według szwedzkiego dowódcy Rosja może chcieć uderzyć, zanim NATO i Europa zakończą proces wzmacniania obrony. Taka operacja mogłaby mieć ograniczoną skalę i nie wymagałaby przerzucania wojsk obecnie związanych działaniami na Ukrainie.

Claesson ocenił, że sytuacja bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego już się pogorszyła, a w kolejnych latach może stać się jeszcze trudniejsza.

Jedną z głównych przyczyn jest, jego zdaniem, rosnąca aktywność rosyjskiej floty cieni na Bałtyku. Chodzi o statki wykorzystywane przez Rosję do obchodzenia sankcji. Według szwedzkiego dowódcy jednostek tych jest obecnie więcej niż wcześniej, a Rosja zwiększyła środki bezpieczeństwa wokół nich.

„To, że widzimy więcej działań eskortowych i że zaostrzana jest ochrona floty cieni, oczywiście rodzi ryzyko eskalacji” — powiedział Claesson.

Szwedzki dowódca podkreślił, że aby odstraszyć Rosję, Szwecja i jej sąsiedzi muszą dalej się zbroić, prowadzić ćwiczenia i pokazywać gotowość do działania.

Pytany, czy sytuacja jest niebezpieczna, odpowiedział twierdząco.

„Tak, oczywiście, że to jest niebezpieczne. Jednocześnie jest to sygnał, że musimy być czujni. Oznacza to, że musimy nadal działać zgodnie z otrzymanymi wytycznymi: budować organizację wojenną i wykorzystywać nasze siły zbrojne tak, aby przez dłuższy czas utrzymywać wystarczająco wysoką gotowość i odporność” — powiedział.

Na pytanie, czy sytuacja jest gorsza niż kilka lat temu, Claesson odparł: „Tak bym powiedział”.

Przeczytaj: Rosja oskarża NATO o ćwiczenie zajęcia Królewca

Zobacz także: Premier Estonii apeluje do Wielkiej Brytanii: nie porzucajcie wschodniej flanki NATO

svt.se / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności