Unia Europejska wesprze Kijów pakietem pomocy finansowej w wysokości 1,2 mld euro – oświadczyła w poniedziałek przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. „Pakiet ten pomoże Ukrainie w zaspokojeniu jej potrzeb finansowych w związku z konfliktem” – wskazała szefowa Komisji.

Dziś ogłaszam nowy pakiet pomocy finansowej dla kraju, składający się zarówno z pożyczek awaryjnych, jak i dotacji. Po pierwsze, Komisja proponuje nowy pakiet nadzwyczajnej pomocy makrofinansowej w wysokości 1,2 mld euro – ogłosiła Ursula von der Leyen, cytowana w komunikacie na stronach KE.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Liczymy, że Rada i Parlament Europejski przyjmą tę nadzwyczajną pomoc makrofinansową tak szybko, jak to możliwe. Następnie przejdziemy do szybkiej wypłaty pierwszej transzy w wysokości 600 milionów euro. Ponadto wkrótce rozpoczniemy prace nad drugim, długofalowym programem pomocy makrofinansowej, wspierającym wysiłki modernizacyjne kraju” – powiedziała przewodnicząca KE.

Zobacz także: Kolejny transport z USA na Ukrainę. 80 ton broni jest już w Kijowie [+FOTO]

„Po drugie, w tym roku Komisja prawie podwoi swoją pomoc dwustronną dla Ukrainy w formie dotacji: przyznanych zostanie kolejne 120 milionów euro. Wsparcie to wzmocni ukraińskie wysiłki na rzecz budowania państwowości i odporności” – dodała.

Ursula von der Leyen przypomniała, że w ubiegły piątek rozmawiała z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Rozmowa dotyczyła agresywnych działań Rosji.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen w czwartek ostrzegła Rosję przed „masowymi sankcjami gospodarczymi i finansowymi”, jeśli zaatakuje Ukrainę.

W poniedziałek NATO zadeklarowało, że wysyła dodatkowe okręty i myśliwce w celu wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu. „Sojusznicy NATO stawiają siły w stan gotowości i wysyłają dodatkowe okręty i myśliwce do rozmieszczenia w siłach NATO w Europie Wschodniej, wzmacniając obronę sojuszniczą w sytuacji, gdy Rosja kontynuuje swoje militarne działania na Ukrainie i wokół niej” – napisano w komunikacie.

New York Times podał w niedzielę, że Prezydent USA Joe Biden rozważa wysłanie do krajów wschodniej flanki NATO dodatkowych 1-5 tys. żołnierzy w reakcji na koncentrację rosyjskich sił na Białorusi. W przypadku eskalacji ich liczba miałaby wzrosnąć szybko nawet do 50 tys. Siły USA miałyby zostać zwiększone m.in. w Polsce i Rumunii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W poniedziałek Wielka Brytania rozpoczęła ewakuację personelu dyplomatycznego z Ukrainy. Powodem są obawy o agresję Rosji. Departament Stanu USA ogłosił z kolei w niedzielę wieczorem, że zmniejszy liczbę pracowników w ambasadzie USA w Kijowie.

W piątek ministrowie obrony Litwy Łotwy i Estonii poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że przekażą Ukrainie broń amerykańskiej produkcji. Podkreślono, że Litwa i Łotwa przekażą Ukrainie pociski przeciwlotnicze Stinger, a Estonia wyśle ​​przeciwpancerne pociski Javelin.

W czwartek minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace zadeklarował, że jego państwo gotowe jest na dostarczenie Ukrainie broni defensywnejPrzypomnijmy, że Wallace mówił już w poniedziałek w brytyjskim parlamencie, że Wielka Brytania podjęła decyzję o dostarczeniu Ukrainie „lekkich przeciwpancernych systemów broni defensywnej”. Niewielka liczba brytyjskiego personelu w krótkim czasie zapewni Ukraińcom szkolenie. Z kolei wysoki przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell oświadczył, że Unia Europejska nie ma planów naśladowania USA i ewakuacji rodzin personelu dyplomatycznego z Ukrainy, dopóki trwać będą rozmowy z Rosją na temat bezpieczeństwa.

Również czeski resort obrony chce udzielić Ukrainie wsparcia militarnego. W przyszłym tygodniu będzie wniosek o wysłanie na Ukrainę amunicji artyleryjskiej.

Jak informowaliśmy, Ukraina przystępuje do formowania jednostek obrony terytorialnej – po jednym batalionie w każdym rejonie, zgrupowanych w brygady na szczeblu obwodów. W razie potrzeby, wojska te mają mieć rozwiniecie z 10 tys. do nawet 130 tysięcy ludzi. Ukraiński rząd zezwolił na wykorzystanie osobistej broni myśliwskiej i amunicji przez członków ochotniczych formacji obrony terytorialnej przy wykonywaniu swoich zadań.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Holandia jest otwarta na wsparcie militarne dla Ukrainy

W piątek amerykański dziennik The Wall Street Journal podał, że Niemcy blokują przekazanie przez Estonię wsparcia militarnego Ukrainie, nie zgadzając się na eksport broni pochodzącej z Niemiec. Rząd Niemiec, inaczej niż np. brytyjski czy polski, odmawia eksportu broni na Ukrainę.

Niemiecka minister obrony udzieliła wywiadu dla Welt am Sonntag. Przyznała w nim, że na razie Berlin wyklucza dostawy broni na Ukrainę. Wywiad został opublikowany w sobotę.

Zobacz także: Szef niemieckiej marynarki wojennej: Putin jedynie domaga się szacunku [+VIDEO]

Profil Coupsure poinformował w niedzielę, analizując zdjęcia satelitarne, że rosyjskie wojska, które przyjechały na Białoruś w ramach ćwiczeń, trafiły między innymi do obozów położonych w obrębie 3 km od polskiej granicy. Do wpisu dołączono zdjęcie satelitarne, na którym zaznaczono dwa punkty (mają tam stacjonować rosyjskie wojska). Zdaniem Coupsure w pierwszym oznaczonym punkcie ma znajdować się około 30 namiotów i kilka ciężarówek wojskowych. W drugim – około 100 namiotów i ciężarówek.

Informowaliśmy, że w sieci pojawiają się doniesienia o licznych wojskowych transportach kolejowych z Rosji na Białoruś. Tylko w ciągu tygodnia przybyć miało ponad 30 pociągów po 50 wagonów w każdym, wiozących m.in. czołgi, armatohaubice. Według kolejarzy, zaplanowano łącznie przyjazd 200 takich pociągów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W piątek rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o rozmieszczeniu 12 myśliwców Su-35 na Białorusi w związku z ćwiczeniami, które odbędą się w pobliżu granic Polski, Litwy i Ukrainy.

W lutym odbędą się wspólne rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe. Jak powiedział Aleksandr Łukaszenko, Rosja i Białoruś przećwiczą „konfrontację z Polską, krajami bałtyckimi i Ukrainą”.

W połowie stycznia br. rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o rozpoczęciu niezapowiedzianego sprawdzianu gotowości bojowej jednostek wojskowych Wschodniego Okręgu Wojskowego. Odbywa się on w ramach przygotowań do wielkich manewrów strategiczno-dowódczo-sztabowych Wostok 2022. W ramach tych ćwiczeń przewidziano przerzut jednostek na bardzo duże dystanse.

Rosja ogłosiła w czwartek, że marynarka wojenna zorganizuje w tym i kolejnym miesiącu rozległy zestaw manewrów obejmujących wszystkie swoje floty, od Pacyfiku po Atlantyk. Ćwiczenia odbędą się na morzach bezpośrednio sąsiadujących z Rosją, a także będą obejmować manewry na Morzu Śródziemnym, Morzu Północnym, Morzu Ochockim, północno-wschodnim Oceanie Atlantyckim i Pacyfiku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Manewry na Morzu Śródziemnym zapowiedziało również NATO. Grupy uderzeniowe lotniskowców USA, Francji i Włoch mają przeprowadzić manewry we wschodniej części Morza Śródziemnego. Ćwiczenia mają odbyć się na przełomie lutego i marca bieżącego roku. Manewry w tym regionie zapowiedziała także Rosja.

Zobacz także: Rosyjskie okręty desantowe minęły Wielką Brytanię. Zmierzają na Morze Śródziemne?

ec.europa.eu / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz