W 2020 roku Kartę Polaka otrzymało ponad 7 tysięcy obywateli Ukrainy. Łączna liczba tych dokumentów wydanych na Ukrainie przekracza 130 tysięcy.

Według danych udostępnionych ukraińskiej agencji informacyjnej Ukrinform przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w 2020 roku Kartę Polaka otrzymały dokładnie 7 094 osoby.

MSZ podało też, że od 2008 roku, gdy zaczęto przyznawać Karty Polaka, na Ukrainie otrzymało je już ponad 130 tys. osób.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Od 2019 roku, po znowelizowaniu ustawy o Karcie Polaka, dokument został rozszerzony na wszystkie kraje świata nie dotyczy już tylko, jak dotąd, krajów byłego ZSRR.

W tym kontekście przypomnijmy, że we wrześniu 2020 roku szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że rząd rozpoczyna prace nad ułatwieniem osiedlania się w Polsce wszystkich potomków mieszkańców I i II Rzeczypospolitej (a nie potomków Polaków), którzy deklarują związek z Polską. Otwiera to drogę do masowego osiedlania w Polsce etnicznych Ukraińców czy Białorusinów, których przodkowie byli np. obywatelami II RP, ale narodowości ukraińskiej czy białoruskiej, a nie polskiej. Należy tu zaznaczyć, że rok wcześniej Dworczyk otwarcie przyznał, że „zmieniła się koncepcja” Karty Polaka i po wprowadzonych przez PiS zmianach, Karta ma służyć jej posiadaczom do opuszczania Kresów i osiedlania się w Polsce, gdyż okazało się, że „repatriacja nie działa”.

Z uwagi na konstrukcję przepisów, już teraz jest to pole do nadużyć przy ubieganiu się o Kartę Polaka osób narodowości ukraińskiej, a także białoruskiej.

Portal Kresy.pl opracował ekspertyzę, wykazując, że filozofią leżącą u podstaw nowelizacji ustawy o Karcie Polaka za rządów PiS jest ostateczna depolonizacja Kresów. Przygotowywane wówczas i wprowadzone zapisy mają na celu premiowanie obywatelstwem jedynie tych Polaków, którzy zdecydują się opuścić Kresy. O ile wcześniej akcentowano, że miałaby ona służyć podtrzymaniu i wspieraniu Polaków i polskości poza granicami kraju, szczególnie na Kresach, o tyle wprowadzane przez PiS od 2016 roku zmiany wyraźnie sprzyjają migracji Polaków do Polski, przyczyniając się do odpływu szczególnie polskiej młodzieży, a efekcie do depolonizacji Kresów. Swego czasu przyznał to zresztą w rozmowie z portalem Kresy.pl sam Michał Dworczyk – współtwórca Karty Polaka oraz główny inicjator i promotor wprowadzania w niej zmian w ostatnich latach. Już w 2016 roku mówił, że spodziewa się, iż młodzi Polacy zaczną opuszczać Kresy. Działacze kresowi alarmowali, że doprowadzi to do ich faktycznej depolonizacji.

„Część posiadaczy Karty Polaka nie ma nic wspólnego z polskością, poza tym, że kiedyś jakiś ich przodek miał polskie obywatelstwo. Trzeba się zastanowić, czy to jest Karta Polaka, czy „Karta Potomka Byłego Obywatela II RP”. Bo tak właściwie obecnie jest, co sprzyja depolonizacji Kresów. A chodzi o to, żeby wzmocnić żywioł polski tam, na miejscu. Wspierać ich za to, że są i chcą być Polakami” – mówił w rozmowie z portalem Kresy.pl dr Robert Wyszyński.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Dr Wyszyński: Karta Polaka nie działa

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że pod koniec 2019 roku powiązany z neobanderowską partią „Swoboda” ukraiński portal „Vholos” opisał korupcyjny mechanizm pozyskania Karty Polaka dla Ukraińców bez polskich korzeni i bez jakichkolwiek związków z Polską. Pieniądze miały trafiać do polskich organizacji, które poręczają za kandydata, a tajemnicze osoby stwierdzają rzekome polskie pochodzenie utrzymując, że dokumenty zaginęły. Jednocześnie portal skarżył się, że Polacy zmuszają ubiegających się o Kartę Polaka Ukraińców do wyrzeczenia się UPA i Bandery.

Jak pisaliśmy, parę lat temu w reportażu na antenie jednej z ukraińskich stacji telewizyjnych pokazano, jak bez problemu znaleźć w Polsce pracę mając jedynie wizę turystyczną, a także jak nielegalnie, za odpowiednią opłatą, zdobyć Kartę Polaka.

Przypomnijmy, że według badań przeprowadzonych w 2015 roku pod kierunkiem prof. dr. hab. Mariusza Kowalskiego dla Fundacji Wolność i Demokracja, wśród posiadaczy Karty Polaka ponad 10% oficjalnie deklarowało inną narodowość niż polska. Stanowiło to zaprzeczenie idei tego dokumentu. Sam autor badań zaznaczał, że takich osób jest prawdopodobnie znacznie więcej. Największy udział nie-Polaków (Ukraińców) wśród ankietowanych posiadaczy Karty Polaka zanotowano na Wołyniu (1/3 ankietowanych), w łuckim okręgu konsularnym. Wysoki odsetek nie-Polaków (Białorusinów) stwierdzono też w okręgu grodzieńskim, gdzie ponadto, według badań ankietowych, 20% posiadaczy Karty Polaka nie miało ani jednego dziadka Polaka.

Przeczytaj: W Radiu Lwów o problemach z Kartą Polaka

Czytaj także: Młodzież Wszechpolska: przy wydawaniu Kart Polaka dochodzi do wielu nadużyć

Ukrinform / Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jaro7 :

    Tylko ilu z nich to Polacy.Praca służb dyplomatycznych na ukrainie to kpiny.Takie rodziny jak Barnusie czy Rybiccy klepią straszna biedę(i bardzo wiele innych) a Rau i konsul Dzwonkiewicz przekazują kasę 25 tys euro na remont domu zamieszkałego przez…ukraińców,a dla polaków nie ma.