Prezydent Serbii skarży się, że według nowej rosyjskiej propozycji, od 2022 roku jego kraj musiałby płacić za gaz blisko trzy razy więcej niż dotychczas – 790 dol. za tysiąc metrów sześc. Vucić zamierza poprosić Putina o utrzymanie obniżonej ceny gazu.

W ubiegłym tygodniu prezydent Serbii, Aleksandar Vucić w rozmowie na antenie stacji TV Prva powiedział, że zamierza zwrócić się do rosyjskiego prezydenta Władimira Putina z prośbą o utrzymanie w przyszłym roku obniżonej ceny gazu. Chce porozmawiać z nim o tym przy okazji ich spotkania, zaplanowanego na 25 listopada br.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według Vucicia, przedstawiona przez Rosję formuła obliczania ceny gazu wskazuje, że nowa cena będzie sięgać 790 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Taka stawka zdecydowanie nie odpowiada władzom Serbii.

– Zaproponowano nam, żeby cena gazu w 70 proc. składała się z ceny na giełdzie, a w 30 proc. była obliczana według formuły naftowej [chodzi o powiązanie cen gazu z cenami ropy – red.]. Wtedy cena wynosiłaby 790 dol. za 1000 metrów sześciennych. Kto to będzie opłacać, kto będzie za to płacić? Kto ma tyle pieniędzy?– pytał serbski prezydent. Zaznaczmy, że według aktualnej umowy z Rosją, obowiązującej do końca tego roku, Serbia codziennie kupuje rosyjski gaz w ilości 6,5 mln m sześc. po „najlepszej w Europie cenie” 270 dolarów za tysiąc metrów sześciennych.

Vucić nalega na to, żeby udział procentowe w cenie gazu były odwrotne: żeby w 70 proc. była powiązana z cenami ropy, a w 30 proc. z cenami błękitnego paliwa na giełdzie. – Wówczas cena dla nas wynosiłaby 510 dolarów. Ale tego też nie możemy opłacić – zaznaczył.

Według serbskiego przywódcy, obecnie w magazynach znajduje się 268 mln metrów sześciennych gazu, jednak dzienny wzrost zużycia szybko wyczerpuje te zapasy. Zaznaczył, że już obecna ilość importowanego dziennie gazu nie wystarcza na pokrycie zapotrzebowania, a zimą szacuje, że dzienne zużycie sięgnie aż 11,5 mln metrów sześciennych. Zdaniem Vucicia, obecnie Serbii już brakuje około 100-120 m sześc.

Jak pisaliśmy, niedawno prezydent Serbii Aleksandar Vucic powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że kryzys związany z wielkim wzrostem cen gazu w Europie został spowodowany przez kraje europejskie, gdyż wcześniej nie podpisały one w odpowiednim czasie długoterminowych kontraktów z Rosją na dostawy błękitnego paliwa.

„Tym, co popchnęło ceny [gazu-red.] w górę, to po pierwsze nowe opłaty węglowe, po drugie – niedobór gazu, jako że Chińczycy przekierowują cały gaz skroplony do siebie, po trzecie, wychodząc z pandemii większość krajów dostarczała swoim przemysłom gaz po najniższych cenach, żeby pobudzić wzrost gospodarczy” – powiedział Vucic, cytowany przez agencję Tass. „Wtedy brali gaz, ale nie zawierali długoterminowych kontraktów z Rosjanami, a od kogo innego można brać gaz, skoro nikt inny go nie ma”.

Parę dni wcześniej Vucic zapowiedział, że zwróci się do Putina o pomoc w związku z kryzysem cen energii. Podkreślał zasadność decyzji swojego kraju ws. budowy gazociągu Balkan Stream, czyli przedłużenia Tureckiego Potoku (Turkish Stream), mimo presji Zachodu, dzięki czemu Serbia może pozyskiwać gaz ziemny po korzystnej cenie. Serbski prezydent zaznaczył też, że od początku października jego kraj jest krajem tranzytowym dla przesyłu rosyjskiego gazu, który trafia m.in. na Węgry. Według niego, Serbia ma też najniższe w Europie ceny elektryczności dla gospodarstw domowych.

Według strony serbskiej, prowadzone są z Rosją negocjacje ws. zachowania ceny gazu na poziomie 270 dol. za 1000 metrów sześciennych na pierwsze sześć miesięcy 2022 roku. Serbia ma tę cenę zagwarantowaną do końca tego roku. Szef międzyrządowego serbsko-rosyjskiego komitetu ds. współpracy handlowej, gospodarczej i naukowo-technicznej Nenad Popowicz zwracał uwagę, że negocjacje toczą się w bardzo trudnym czasie, gdy ceny gazu gwałtownie rosną.

Przeczytaj: Rekordowe ceny gazu w Europie. Polska chce interwencji KE ws. działań Gazpromu

Czytaj również: Rekordowe wzrosty cen gazu – pięć krajów członkowskich UE chce zbadania sytuacji na rynku

lenta.ru / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz