Mołdawia podpisała umowę na przeprowadzenie niezależnego audytu zadłużenia Moldovagazu wobec Gazpromu.

Mołdawianie zlecili niezależny audyt rozliczeń między ich operatorem gazu a rosyjskim koncernem zachodnim spółkom – norweskiej Wikborg Rein Advokatfirma AS i brytyjskiej Forensic Risk Alliance & Co. Mają one zakończyć audyt do 30 stycznia przyszłego roku, jak podał wicepremier Mołdawii Andrej Spinu, którego przytoczyła agencja informacyjna RIA Nowosti.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Działanie to nastąpiło po tym, gdy Gazprom poinformował, że łączny dług mołdawskiego operatora za odebrany przez niego surowiec wynosi 440 mln dol., a wraz z karami kwota ta wzrosła do 700 mln dol.

Mołdowagaz i władze w Kiszyniowie nie zgadzają się z tym wyliczeniem i z tego powodu miejscowa Agencja Mienia Publicznego podpisała umowę z podmiotami trzecimi na przeprowadzenie audytu w zakresie roszczeń Gazpromu. Wicepremier Spinu zaznaczył, że umowa o audycie została zawarta na podstawie bezpośrednich negocjacji z firmami.

W październiku władze Mołdawii uzgodniły z Gazpromem przedłużenie kontraktu na dostawy gazu do republiki, pod warunkiem przeprowadzenia audytu zadłużenia Mołdowagaz w 2022 roku.

Gazprom wtedy poinformował, że biorąc pod uwagę sytuację w Mołdawii, zdecydowano się podpisać umowę praktycznie na warunkach strony mołdawskiej, ale z zastrzeżeniem terminowej i całkowitej spłaty bieżących płatności. Ówczesny przetarg na audyt nie powiódł się, także z powodu wydarzeń na Ukrainie, ponieważ wiele firm odmówiło wysłania swoich pracowników.

Ubiegłoroczny kryzys w relacjach z Gazpromem i obniżenie objętości surowca przekazywanych przez koncern do Mołdawii zmusiły jej władze do ogłoszenia stanu wyjątkowego.

Rosjanie deklarują, że Gazprom ma możliwość wstrzymania dostaw gazu do tego państwa w dowolnym momencie.

ria.ru/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz