Estonia wezwała w środę ambasadora Rosji i oficjalnie zaprotestowała w sprawie naruszenia jej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec, poinformowało estońskie MSZ.

Jak poinformowała agencja prasowa Reuters, Estonia w środę wezwała ambasadora Rosji i oficjalnie zaprotestowała w sprawie naruszenia jej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec, poinformowało estońskie MSZ.

„Estonia uważa to za niezwykle poważny i godny ubolewania incydent, który jest całkowicie nie do przyjęcia” – powiedział minister w komunikacie, stwierdzając, że helikopter przeleciał nad punktem na południowym wschodzie kraju bałtyckiego bez pozwolenia.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Dziś 10 sierpnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych Estonii wezwało ambasadora Rosji do Estonii, by zaprotestować ​​w sprawie naruszenia estońskiej przestrzeni powietrznej. Naruszenie miało miejsce w południowo-wschodniej Estonii w pobliżu punktu kontrolnego Koidula, gdzie rosyjski helikopter wleciał bez pozwolenia w estońską przestrzeń powietrzną. Estonia uważa to za niezwykle poważny i godny ubolewania incydent, który jest całkowicie nie do przyjęcia” – czytamy.

„Na spotkaniu MSZ po raz kolejny zdecydowanie potępiło trwającą agresję Rosji na Ukrainę. Podkreśliliśmy również, że Rosja musi szanować suwerenność i integralność terytorialną państw oraz prawo międzynarodowe” – dodaje estońskie ministerstwo spraw zagranicznych w komunikacie prasowym.

Przypomnijmy, że były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zagroził Estonii w odpowiedzi na zawieszenie wiz dla Rosjan: „W ślad za ukraińskim klaunem, estońska pani napisała kolejne nazistowskie bzdury wymierzone w obywateli rosyjskich: 'Odwiedzanie Europy to przywilej, a nie prawo człowieka’. Aż chce się jej przypomnieć inne powiedzenie: 'To, że istniejesz nie jest twoją zasługą, ale naszym niedociągnięciem'”- napisał Dmitrij Miedwiediew.

Warto dodać, że proces przyjmowania Finlandii do NATO skłonił ministra obrony Estonii do przedstawienia Finom oferty unifikacji planowania. Minister obrony Estonii Hanno Pevkur uznał za wskazane by dwa państwa sąsiadujące ze sobą przez Zatokę Fińską ustaliły wspólne plany obrony. Oba państwa sąsiadują z Rosją.

„Przystąpienie Finlandii i Szwecji do NATO znacząco wspiera bezpieczeństwo i stabilność całego regionu euroatlantyckiego. Przystąpienie Finlandii zmienia potencjalną przestrzeń walki w regionie Morza Bałtyckiego” – powiedział w środę Pevkur. Przebywał on w Helsinkach gdzie spotkał się ze swoim fińskim odpowiednikiem Anttim Kaikkonenem.

„Powinniśmy traktować to jako jedną całość w planach obronnych regionu, czyli jako logiczną kontynuację. Plany obronne Estonii i Finlandii powinny być połączone” – powiedział Pevkur, cytowany przez estońskie Ministerstwo Obrony.

Pevkur zapoznał swojego kolegę ze współpracą krajów bałtyckich we wzmacnianiu potencjału obronnego regionu, za najważniejszy kierunek nazwał rozwój zdolności w zakresie wieloprowadnicowych systemów rakietowych.

Ministrowie omówili kwestię udzielenia pomocy wojskowej Ukrainie oraz nową koncepcję strategiczną NATO przyjętą na madryckim szczycie Sojuszu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Finlandia złożyła wniosek o przystąpienie do NATO 18 maja. Tego samego dnia wniosek złożyła także Szwecja. Elity polityczne tych państw zdecydowały o rezygnacji z długo zachowywanej neutralności pod wrażeniem rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz