W sieci pojawiły się zdjęcia satelitarne ukazujące fale zniszczeń w rosyjskiej bazie lotniczej „Saki” na Krymie. Do zdjęć odniósł się w środę założyciel portalu śledczego Bellingcat.

Zdjęcia satelitarne wykonane przez Planet Labs ujawniają uszkodzenia bazy lotniczej Saki przed i po eksplozjach 9 sierpnia na Krymie. Do zdjęć odniósł się w środę założyciel portalu śledczego Bellingcat. Zdjęcia z amerykańskiego Planet Labs pokazują duże obszary spalonej ziemi pozostałe po pożarach.

Główne pasy startowe bazy wydają się nienaruszone, ale co najmniej osiem samolotów wydaje się być uszkodzonych i zniszczonych, a kilka kraterów jest wyraźnie widocznych. Większość z nich znajduje się w obszarze bazy, gdzie duża liczba samolotów była zaparkowana na otwartej przestrzeni – z dala od osłon hangarów.

Zdjęcia przed i po z Planet Labs, są pierwszym niezależnym potwierdzeniem, że baza mogła zostać uszkodzona. Do tej pory szczegóły dotyczące zasięgu eksplozji były skąpe.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Porównanie zdjęć z 9 sierpnia i 10 sierpnia pokazuje bardzo duże kratery, wiele zniszczonych samolotów i zniszczone budynki” – pisze założyciel Bellingcat Eliot Higgins. „Z tego, co mogę powiedzieć, wiele samolotów i pocisków zostało wysadzonych w jednym obszarze, powodując pożar, który rozprzestrzenił się po całej bazie, chociaż jedynym widocznym uszkodzeniem tego pożaru jest mnóstwo spalonej trawy” – dodaje.

„Wielokrotnie przeglądałem całą bazę lotniczą, więc nie sądzę, żebym cokolwiek przeoczył. Jedną z rzeczy, która się wyróżnia, jest brak widocznych uderzeń, które wyglądają, jakby mogły być chybieniami, więc albo użyli bardzo celnej broni, albo mieli szczęście. Nie przypominam sobie, żeby Rosja straciła w ciągu jednego dnia tak wiele sił powietrznych i muszą być głęboko zaniepokojeni zdolnością Ukrainy do przeprowadzenia podobnych uderzeń gdzie indziej, zwłaszcza na most cieśniny Kerczeńskiej” – czytamy.

Siły Powietrzne Ukrainy twierdzą, że Rosja straciła w bazie lotniczej „Saki” na Krymie 9 samolotów wojskowych. Ukraiński Sztab Generalny nie wskazał, w jakich okolicznościach Rosjanie mieli stracić owych 9 maszyn, jednak na profilu ukraińskiego Dowództwa Sił Powietrznych zasugerowano, że stało się to w bazie „Saki” na Krymie, gdzie doszło do serii eksplozji.

Strona ukraińska w dalszym ciągu nie bierze odpowiedzialności za wczorajsze eksplozje w bazie „Saki”. Doradca w Biurze Prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak powiedział, że Kijów nie ma związku z tymi wybuchami, ale nie wykluczył, że stoją za nimi „partyzanci”. Jednak we wtorek New York Times, powołując się na „wysokiego rangą ukraińskiego oficera wojskowego”, napisał, że za wybuchami na lotnisku stały siły ukraińskie.

Ministerstwo Obrony Rosji stwierdziło, że pożar w bazie lotniczej „Saki” został spowodowany detonacją kilku pocisków lotniczych. Później agencja TASS podała, cytując „przeciek” z rosyjskiego ministerstwa obrony, że domniemaną przyczyną wybuchów było naruszenie zasad bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

Jak pisaliśmy, w sieci pojawiło się nagranie mające pochodzić z bazy lotniczej „Saki”. Widać na nim całkowicie zniszczony samolot Su-24. Przypomnijmy, że rosyjskie ministerstwo obrony zapewniało, że w wyniku eksplozji nie ucierpiał sprzęt wojskowy.

Kresy.pl/BBC/Planet Labs

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz