Prezydent Rosji Władimir Putin przemówił w czasie poniedziałkowej defilady z okazji Dnia Zwycięstwa. Powtórzył tezy sugerujące, że Rosja rzekomo „nie miała wyjścia”, a rozpoczynając wojnę, „broniła siebie”.

Putin stwierdził w czasie defilady na Placu Czerwonym: „dzisiaj walczycie o naszych ludzi w Donbasie, o bezpieczeństwo Rosji”. Wystąpienie było poświęcone głównie wojnie na Ukrainie. „Pomimo sporów w stosunkach międzynarodowych Rosja zawsze opowiadała się za stworzeniem systemu równego i niepodzielnego bezpieczeństwa, systemu, który ma kluczowe znaczenie dla całej społeczności międzynarodowej” – oświadczył rosyjski prezydent. Powiedział, że Rosja „nie miała wyjścia”, a rozpoczynając wojnę, „broniła się”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

385.18 PLN    (1.75%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„W grudniu ubiegłego roku zaproponowaliśmy zawarcie porozumienia w sprawie gwarancji bezpieczeństwa. Rosja wezwała Zachód do uczciwego dialogu, w poszukiwaniu rozsądnych rozwiązań kompromisowych, aby brać pod uwagę wzajemne interesy. To wszystko na próżno” – stwierdził.

„Kraje NATO nie chciały nas słuchać, co oznaczało, że w rzeczywistości miały zupełnie inne plany i my to widzieliśmy. Trwały przygotowania do kolejnej akcji militarnej w Donbasie, inwazji na nasze historyczne ziemie, w tym na Krym” – dodał.

Zobacz także: Brytyjski wywiad: Rosja niezdolna do prowadzenia precyzyjnych uderzeń

Stwierdził, że „w Kijowie ogłoszono możliwość nabycia broni jądrowej, blok NATO zaczął aktywnie przejmować kontrolę wojskową nad terytoriami przylegającymi do naszego. W związku z tym systematycznie tworzyło się dla nas absolutnie niedopuszczalne zagrożenie, bezpośrednio przy naszych granicach”.

Wyraził opinię, że „starcie z neonazistami, banderowcami, wspieranymi przez Stany Zjednoczone i ich partnerów, było nieuniknione”.

„Widzieliśmy rozbudowywaną infrastrukturę wojskową, setki doradców wojskowych (na Ukrainie) i regularne dostawy nowoczesnej broni z NATO. Poziom zagrożenia rósł z każdym dniem” – dodał.

Prezydent Rosji oświadczył, że „w przeciwieństwie do Zachodu Rosjanie nigdy nie zrezygnują z miłości do kraju, wiary i tradycyjnych wartości”.

Zarzucił państwom Zachodu chęć „fałszowania historii II wojny światowej, próby podżegania do rusofobii, gloryfikację zdrajców, wyszydzanie pamięci o ich ofiarach i wymazywania męstwa tych, którzy walczyli i cierpieli za zwycięstwo”.

Wyraził opinię, że „9 maja 1945 roku na zawsze wpisał się w historię świata jako triumf naszego zjednoczonego narodu, jego jedności i duchowej siły”.

„Zwracam się teraz do naszych Sił Zbrojnych i milicji Donbasu. Walczycie o Ojczyznę, o jej przyszłość, aby nikt nie zapomniał lekcji z II wojny światowej. Aby nie było na świecie miejsca dla katów i nazistów” – stwierdził.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

9 maja w Rosji świętowany jest Dzień Zwycięstwa. Tego dnia w Moskwie na Placu Czerwonym odbywa się rokrocznie defilada wojskowa. W czasie poniedziałkowej defilady w Moskwie nie odbył się występ lotniczy. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow uzasadnił to „warunkami pogodowymi”.

Przypomnijmy, że Kreml w tym roku nie zaprosił na 9 maja do Moskwy żadnego zagranicznego przywódcy, nawet Aleksandra Łukaszenki. Poinformował o tym dziennikarzy rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow pod koniec kwietnia.

„Nie zaprosiliśmy żadnych zagranicznych przywódców na Dzień Zwycięstwa” – mówił Pieskow tłumacząc, że nie jest to okrągła rocznica zwycięstwa nad III Rzeszą. „To jest nasze święto, święto dla całej Rosji, dla wszystkich Rosjan. Ale nie zaprosiliśmy zagranicznych przywódców” – dodawał.

W 2020 roku na opóźnionej o ponad miesiąc z powodu epidemii koronawirusa paradzie w Moskwie wśród gości z zagranicy obecni byli m.in. Aleksandr Łukaszenka z synem, a także prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew oraz prezydent Serbii Aleksandar Vučić. Przybyli również m.in. prezydenci Tadżykistanu, Uzbekistanu oraz nieuznawanych Abchazji i Osetii Południowej. W ubiegłym roku był to już jedynie prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon.

kremlin.ru / tass.com /reuters.com / dailymail.co.uk / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz