Ołeh Sencow, ukraiński reżyser znany z tego, że spędził ponad 5 lat w rosyjskim więzieniu, obsadził w głównej roli w swoim filmie „Nosorożec” aktora-amatora znanego z neonazistowskiej aktywności. Polski Instytut Sztuki Filmowej dofinansował ten film kwotą 1 mln złotych.

O sprawie zaangażowania neonazisty przez Sencowa opowiedział znany ukraiński wideobloger i polityk Anatolij Szarij w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla czeskiej gazety „Haló”. Jako pierwsze w Polsce doniesienia Szarija zrelacjonowało na swojej stronie facebookowej Stowarzyszenie Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów (SUOZUN).

Z doniesień tych wynika, że główną rolę w swoim najnowszym filmie pt. „Nosorożec” Sencow powierzył naturszczykowi Serhijowi Filimonowowi. Zdjęcia do filmu zakończono w grudniu ub. roku. Na budżet filmu złożyło się ukraińskie państwo (25 mln hrywien, czyli ok. 3,5 mln złotych), Polski Instytut Sztuki Filmowej (1 mln złotych) i fundusz Rady Europy Eurimages (270 tys. euro). Dzieło jest koprodukcją ukraińsko-polsko-niemiecką.

27-letni Filimonow to przywódca mało znanej organizacji „Honor”, który w przeszłości walczył w wojnie w Donbasie w szeregach kontrowersyjnego, oskarżanego o związki z neonazistami pułku „Azow”. Później był szefem cywilnego ramienia „Azowa” w Kijowie. Wydaje się, że jego drogi z ruchem azowskim rozeszły się w ostatnich latach z powodu udziału w akcjach protestacyjnych przeciwko ministrowi spraw wewnętrznych Arsenowi Awakowowi, uważanemu za „patrona” ruchu azowskiego.

W wywiadzie dla czeskiej gazety a także w materiałach na swoim wideoblogu Anatolij Szarij zarzucił Filimonowowi neonazistowskie poglądy, powołując się m.in. na treści, które aktywista zamieszczał w mediach społecznościowych (m.in. miał świętować urodziny Adolfa Hitlera). Szarij w wywiadzie przypisał także Filimonowowi pobicie czarnoskórego kibica Chelsea podczas meczu tej drużyny z Dynamem Kijów w 2015 roku. Jednak z materiału na jego wideoblogu wynika, że mężczyzną, który pobił Murzyna był przyjaciel Filimonowa, również neonazista Ihor Malar, podczas gdy Filimonow jedynie znajdował się w pobliżu tego incydentu. Według Szarija ukraińskie organa ścigania do tej pory nie ustaliły sprawcy pobicia kibica Chelsea, pomimo monitoringu na kijowskim stadionie.

Filimonow udziela się podczas różnych akcji protestacyjnych, m.in. przeciwko Partii Szarija czy przeciwko działaniom ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości wobec innego radykała – Serhija Sternenki, skazanego w lutym br. nieprawomocnym wyrokiem sądu na 7 lat i 3 miesiące bezwzględnego więzienia za porwanie i znęcanie się nad samorządowcem z obwodu odeskiego. Podczas jednej z takich akcji pod siedzibą prezydenta Ukrainy w Kijowie doszło do zamieszek; demonstranci zdewastowali fasadę i drzwi budynku (namalowano na nich m.in. swastykę), wybili szyby i wrzucili do środka petardy i race. W związku z udziałem w tych zamieszkach Filimonow usłyszał w marcu br. zarzut chuligaństwa, za co grozi mu do 7 lat więzienia.

Wydaje się, że do wiosny tego roku Sencow utrzymywał obsadę swojego filmu w tajemnicy przed opinią publiczną. Filimonowa zaczęto łączyć „Nosorożcem” dopiero w marcu br. po tym, jak zamieścił on w sieciach społecznościowych kadr z filmu (który został pokazany kilka dni wcześniej na festiwalu w Bułgarii), na którym widać łudząco pod0bnego do niego aktora. Jednak, jak zauważał ukraiński serwis Ukranews, nazwiska Filimonowa nie wymieniano wówczas w materiałach filmu. O tym, że ukraiński radykał zagrał główną rolę w jego dziele, Sencow potwierdził w mediach społecznościowych 1 kwietnia br., stając jednocześnie w obronie swojego aktora i innych uczestników zamieszek pod siedzibą prezydenta, których nazwał „prześladowanymi patriotami”.

Udział Filimonowa w obsadzie aktorskiej filmu „Nosorożec” potwierdza obecnie internetowa baza danych o projektach filmowych i teatralnych DzygaMDB (w październiku ub. roku w bazie tej brakowało jeszcze obsady aktorskiej filmu). Serwis opisuje fabułę filmu w następujący sposób:

Były bandyta wspomina historię swojego życia. Od dzieciństwa dobrze wie, że trzeba być silnym i bezwzględnym – tylko tak można zdobyć autorytet i przetrwać w latach 90. Walki, potyczki, morderstwa, tortury – siła, okrucieństwo i bezkarność zmieniają go w bezlitosnego nosorożca. Pożądany wzlot okazuje się upadkiem, w którym traci siebie i swoją rodzinę. Jednak spotkanie z nieznajomym daje szansę na zmianę wszystkiego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ołeh Sencow to ukraiński reżyser, zwolennik Euromajdanu i przynależności Krymu do Ukrainy. Został aresztowany w maju 2014 roku przez rosyjskie służby pod zarzutem organizowania grupy, która planowała przeprowadzanie na półwyspie zamachów terrorystycznych. Rok później rosyjski sąd skazał go na 20 lat kolonii karnej. Zdaniem jego obrońców zeznania wykorzystane przeciw Sencowowi zostały wymuszone torturami. Organizacje praw człowieka uznawały go za więźnia politycznego. W 2018 roku Parlament Europejski przyznał mu nagrodę im. Sacharowa przyznawaną za walkę na rzecz praw człowieka i wolności. W 2019 roku rosyjskie władze zwolniły Sencowa z więzienia w ramach wymiany jeńców z Ukrainą.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. bob
    bob :

    pisowskie przygłupy wystarczy 10 minut i wyszukiwarka żeby sprawdzić ze ten Sencow to żaden reżyser a teraz jeszcze noeonaziolków sponsorują ..ech łatwo się wydaje pisowskim komuchom pieniądze na które inni muszą ciężko pracować