Przewodniczący izby wyższej parlamentu Kazachstanu ostro odpowiedział deputowanemu rosyjskiej Dumy Państwowej.

Muchtar Kul-Muchammed, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych, Obrony i Bezpieczeństwa Senatu Kazachstanu, potępił oświadczenie deputowanego Dumy Państwowej Konstantina Zatulina o „śliskiej drodze” Kazachstanu w stosunkach z Rosją. „Zanim zacznie pokazywać nam drogę, niech pomyśli, jak wydostać się z listy sankcji” – słowa Kul-Machammeda zacytowała w piątek portal Fergana.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Gdy tylko sondaże rozpoznawalności deputowanego Zatulina spadają, zaczyna on rzucać prowokacyjne stwierdzenia. Zdarzyło się to już wcześniej i nie raz” – ocenił kazachstański polityk.

Odrzucił on pretensje Zatulina o to, że niektóre kazachstańskie banki, w tym centralny, przestały obsługiwać rosyjskie karty płatnicze Mir. „Banki kazachstańskie działały w kwestii karty bankowej Mir zupełnie prawidłowo. Po pierwsze, wszystkie banki drugiego rzędu w naszym kraju są prywatne i same określają korzyści i wygodę, z jakimi kartami bankowymi mają działać. Po drugie, wokół karty Mir było dużo hałasu i skandalu. A pieniądze z reguły lubią ciszę” – powiedział przewodniczący izby wyższej kazachstańskiego parlamentu.

„Niech więc deputowany [Zatulin] zachowa swoją „troskę” i „niezadowolenie” dla własnego systemu bankowego, który dzięki ludziom takim jak on znalazł się w bardzo trudnej sytuacji” – poradził Kul-Muchammed.

„Nawiasem mówiąc, latem ten sam deputowany groził naszej republice, że „wszystko jest możliwe, jak w przypadku Ukrainy”. A co stało się z Ukrainą, widać już po zapowiedzianej mobilizacji. Niech więc zaprowadzi porządek w swojej niestrudzonej głowie oraz w swoich nieostrożnych myślach i słowach” – podsumował kazachstański polityk.

Skomentował on w ten sposób wywiad jakiego Zatulin udzielił rosyjskiej gazecie „Moskowskij Komsomolec”. Krytykował on wstrzymanie uznawania karty Mir przez kazachstański bank centralny czy wstrzymywanie przez kazachstańskie służby celne przewozu objętych sankcjami towarów z Kazachstanu do Rosji, co nazwał „śliską drogą”. Jak określił Kazachstan – „Mamy do czynienia z fenomenem kraju, który w takiej konfiguracji powstał dzięki wysiłkom władz sowieckich i w którym z wielu powodów przebudził się nacjonalizm i chęć pisania historii na nowo”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kazachstan pozostaje wraz z Rosją w ramach Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES) oraz militarnej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB). To właśnie kontyngent tej organizacji wojskowej, w którym Rosja zachowuje wiodącą rolę, został wysłany w styczniu do Kazachstanu, gdy Tokajew walczył o stabilizacje państwa wobec masowych protestów społecznych, które w Ałmaty przekształciły się w zbrojną rebelię. Stało się to na wniosek samego prezydenta Kazachstanu, który przy okazji stabilizacji kraju zmarginalizował swojego poprzednika i niegdysiejszego patrona Nursułtana Nazarbajewa, całkowicie odsuwając od władzy jego klan.

Jednak po ugruntowaniu swojej władzy nad Kazachstanem Tokajew utrzymuje dystans wobec polityki Moskwy. W marcu przedstawiciel kazachstańskiej dyplomacji zadeklarował pełną neutralność wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dwa tygodnie temu, na prestiżowym Forum w Petersburgu Tokajew zadeklarował w obecności prezydenta Rosji, że jego państwa nie uzna Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

lipcu Tokajew oferował surowce energetyczne ze swojego państwa jako substytut dla rosyjskich na rynku Unii Europejskiej, okładającej Rosję kolejnymi sankcjami. Tokajew wzywał nawet do tworzenia nowego, alternatywnego korytarza transportu kazachstańskich surowców poza terytorium Rosji. Odpowiedzią Rosji była okresowa blokada tranzytu przez jej terytorium wydobywanej w Kazachstanie ropy naftowej.

To nie pierwszy raz, gdy rosyjski polityk sugeruje sztuczność państwowości Kazachstanu i  jej granic. Wśród głosów tego rodzaju był i  wywiad prezydenta Rosji dla rosyjskiej telewizji państwowej z 2020 r., w którym skrytykował Włodzimierza Lenina za to, że ustanowił on Związek Radziecki jako państwo federalne składające się z różnych republik narodowych. Jak stwierdził Putin było to przyczyną tego, że  część republik otrzymała „do swojego bagażu ogromną ilość ziem rosyjskich, tradycyjnych rosyjskich terytoriów” i opuszczała ZSRR nie z tym „z czym przyszła” lecz z „podarkami od narodu rosyjskiego”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wkrótce po tym grupa kazachstańskich generałów – aktywnych i w stanie spoczynku odpowiedziała Putinowi listem otwartym, w którym wyprowadzali długą metrykę historyczną swojej państwowości oraz przypominali, że w skład Rosji wchodzą obecnie obszary zamieszkane przez pokrewne Kazachom ludy turkijskie.

fergana.news/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz