Zastępca przewodniczącego Komitetu Dumy Państwowej do Spraw Wspólnoty Niepodległych Państw i Łączności z Rodakami – Konstantin Zatulin twierdzi, że oficjalny wynik wyborów prezydenta Białorusi mógł być sfałszowany.

Słowa znanego polityka prokremlowskiej partii „Jedna Rosja” zacytował w poniedziałek portal Gazeta.ru. „Kampania prezydencka była prowadzono poprzez totalną falsyfikację i dezinformację. W takiej sytuacji mówić o tym ile [głosów] w rzeczywistości dostał Łukaszenko to zadanie jak wróżenie z fusów. Opowiadania o tym, że 40 proc. [uprawnionych] zagłosowało przedterminowo również są mistyfikacją. Ogłoszone wyniki nie są wiarygodne” – powiedział Zatulin.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Parlamentarzysta „Jednej Rosji” nie szczędził prezydentowi Białorusi słów krytyki – „Ktoś już powiedział, że Łukaszenko wygrał wybory, ale przegrał kraj – a to jest związane z jego skrajnie egoistyczną polityką, której celem jest utrzymanie reżimu władzy osobistej. Zgodnie z wynikami tych wyborów Łukaszenka wygląda jak człowiek, który narzuca się Białorusi bez żadnego skrępowania”.

Zatulin poszedł nawet dalej twierdząc, że „społeczność międzynarodowa” stanie po stronie protestujących Białorusinów, skrytykował przy tym opinię misji obserwatorów z ramienia Wspólnoty Niepodległych Państw (byli wśród nich Rosjanie), która już uznała wybory za przeprowadzone prawidłowo.

„Jest mało prawdopodobne, aby światowa opinia publiczna stanęła po stronie Łukaszenki. Bardzo mi przykro, że WNP nie dostrzegła belki w oku białoruskiej władzy i wyraziła optymistyczny komentarz. Łukaszenka przekroczył wszelką miarę. Nie chcemy żadnego rozdarcia i „Majdanu” na Białorusi, ale on jest szalony. Problem w tym, że przywódca Białorusi jest osobą szaloną, jeśli chodzi o władzę” – scharakteryzował Łukaszenkę Zatulin.

61-letni Zatulin pochodzi z Gruzji i w 2014 r. próbował zostać prezydentem jej zbuntowanej prowincji – nieuznawanej Republiki Abchazja. W tymże roku był obserwatorem na nieuznawanym przez ONZ referendum, które stało się podstawą do aneksji Krymu przez Rosję. W 2016 r. został deputowanym Dumy Państwowej z ramienia „Jednej Rosji”. Odpowiada w niej za relacje z innymi państwami poradzieckimi oraz wsparcie etnicznych Rosjan w nich mieszkających. W związku z czym często występuje przeciwko władzom Ukrainy, wspierając donbaskich separatystów.

Czytaj także: Kolejna noc protestów na Białorusi – jedna osoba zginęła [+VIDEO]

gazeta.ru/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz