Próba podpalenia cerkwi św. Andrzeja w Kijowie [+FOTO]

Nieznani sprawcy obrzucili jedno z wejść do cerkwi św. Andrzeja w Kijowie koktajlami Mołotowa. Próba podpalenia nie powiodła się. Świątynia należąca wcześniej do Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego decyzją władz została przekazana Patriarchatowi Konstantynopola.

W czwartek rano, jak informują ukraińskie media, doszło do nieudanej próby podpalenia cerkwi Św. Andrzeja w Kijowie. Świątynia ta została przekazana w stałe użytkowanie Patriarchatowi Ekumenicznemu Konstantynopola i ma stać się jego główną cerkwią na Ukrainie. Odpowiednią ustawę w tej sprawie, przyjętą 18 października przez ukraiński parlament, podpisał 7 listopada prezydent Ukrainy Petro Poroszenki. Wcześniej cerkiew należała do Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego.

Jak poinformowano, do zdarzenia doszło około godziny 7:20 rano. Dwie niezidentyfikowane osoby rzuciły w stronę wejścia bocznego do świątyni butelki z substancją łatwopalną, ale nie doszło do wybuchu ognia. Sprawców próbowano zatrzymać, ale użyli gazu pieprzowego i uciekli. Policję zawiadomiła ochrona kościoła. Poszkodowany gazem miał zostać członek ochrony kościoła, przy czym część mediów podaje, że był to prawosławny duchowny. Trwa poszukiwanie sprawców.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rzecznik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego Jewstratij Zoria potwierdził, że doszło do incydentu. Dodał, że nie odnotowano szkód materialnych. Zoria uznał, że za atakiem stoją „poplecznicy Moskwy”, próbujący zastraszyć przedstawicieli Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola, przejmujących świątynię.

13 listopada Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego oświadczył, że nie będzie uczestniczyć w tworzeniu nowego, autokefalicznego ukraińskiego Kościoła prawosławnego. Hierarchowie UKP PM uznali, że nadawanie tomosu – autokefalii Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu jest sztuczne i narzucone z zewnątrz.

Przeczytaj: Rosyjski Kościół Prawosławny zerwał stosunki z Konstantynopolem

Czytaj także: Rosyjski Kościół Prawosławny uznał Patriarchę Konstantynopola za schizmatyka

– W takiej sytuacji uważamy za niemożliwe, by biskupi, kapłani i wierni Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego dołączyli do tego procesu – napisano w oświadczeniu. UKP PM uważa, że Konstantynopol bezprawnie ingeruje w wewnętrzne sprawy innego kościoła lokalnego i próbuje rozwiązać sytuację angażując w to ukraiński rząd „i tych biorących udział w [prawosławnej] schizmie”.

Ogłoszono też wczoraj, że Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego nie uznaje decyzji Świętego Synodu Patriarchatu Ekumenicznego Konstantynopola, zapowiadając przy tym zerwanie komunii eucharystycznej z Konstantynopolem.

Miesiąc temu Synod Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopolitańskiego podjął szereg decyzji dotyczących ukraińskiego prawosławia, których celem jest utworzenie zjednoczonego i niezależnego ukraińskiego Kościoła prawosławnego. Jedną z najważniejszych decyzji synodu jest zdjęcie klątwy ze zwierzchnika największej na Ukrainie wspólnoty prawosławnej – Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK), patriarchy Filareta, a także ze zwierzchnika innego, mniejszego Kościoła – Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (UAKP), metropolity Makarego. Synod uznał te wspólnoty za kanoniczne, czyli legalne. Zgodnie z stanowiskiem Konstantynopola, obecnie wszystkie trzy Kościoły prawosławne na Ukrainie (oprócz wymienionych także Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, UKP PM) są kanoniczne. Odwołano też list synodalny z 1686 roku, dający Patriarsze Moskwy prawo wyznaczania prawosławnego metropolity Kijowa i podtrzymano decyzję o zamiarze nadania autokefalii (niezależności) Kościołowi prawosławnemu na Ukrainie.

– Wszystkie te decyzje z punktu widzenia Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej są bezprawne i kanonicznie nieważne. Rosyjska Cerkiew Prawosławna ich nie uznaje – powiedział metropolita Hilarion. Dodał, że Patriarchat Konstantynopola, stając po stronie „raskolników”, sam siebie wykluczył z Cerkwi prawosławnej.

Przeczytaj: Rosyjska Cerkiew: Konstantynopol przekroczył czerwoną linię

– Właśnie to jest główną przyczyną, dla której zmuszeni byliśmy zerwać kontakty z Patriarchatem Konstantynopola jako w pełni identyfikującym się z rozłamem – podkreślił Hilarion, przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunków Cerkiewnych Patriarchatu Moskiewskiego. Zaznaczył, że nie jest to pierwszy przypadek rozłamu w historii Cerkwi.

Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego jest obecnie największym kościołem chrześcijańskim na Ukrainie, do którego należy około 60 proc. wiernych. Za nim znajduje się Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego zrzesza ok. 24 proc. wiernych, który największe wpływy zachował na wschodzie i na południu kraju. Jest on zarazem największym Kościołem na Ukrainie pod względem liczby parafii i klasztorów. Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny, wywodzący się ze środowisk diaspory ukraińskiej na Zachodzie, zrzesza zdecydowanie mniejszy odsetek wiernych (według ostatnich danych, niespełna 3 proc.; 2,4 proc. wg danych z 2015 roku). Względnie najwięcej wiernych ma na Zachodniej Ukrainie, w obwodach wchodzących wcześniej w skład II RP (lwowski, stanisławowski, tarnopolski).

Wejście do cerkwi św. Andrzeja w Kijowie po próbie podpalenia. Fot. ukraińska policja

Cerkiew św. Andrzeja w Kijowie z zaznaczonym miejscem ataku. Fot. facebook com, Jewstratij Zoria

Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz