Poroszenko nie trafił do aresztu – jeszcze

Parlamentarzysta i były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wrócił na Ukrainę, gdzie czekał na niego sędzia i manifestacja zwolenników.

Na poniedziałkowym posiedzeniu sądu peczerskiego sądu rejonowego Kijowa miała zapaść decyzja o środku zapobiegawczym wobec Poroszenki, który, jak wcześniej zapowiadał, wrócił do ojczyzny by odpowiadać w sprawie o zdradę państwa. Sędzia śledczy Aleksiej Sokołow nie ogłosił go jednak, lecz zapowiedział, że zostanie on przedstawiony na posiedzeniu sądu 19 stycznia, przekazała agencja informacyjna UNIAN.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8487.32 PLN    (38.57%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Prokurator domaga się nałożenia na Poroszenkę środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego z ewentualną możliwością zwolnienia za kaucją w wysokości 1 mld hrywien.

Przed budynkiem sądu, w którym procedowano sprawę Poroszenki zgromadził się tłum kilkuset jego zwolenników, jak zrelacjonowała ukraińska agencja Interfax. Jeszcze przed wejściem na salę sądową lider partii „Europejska Solidarność” powiedział zebranym – „Bronicie nie Poroszenkę, bronicie Ukrainy, bronicie naszej jedności”. Wraz z Poroszenką do sądu przybyli inni parlamentarzyści jego stronnictwa.

Zwolennicy byłego prezydenta początkowo blokowali wyjazdy z terenu sądu. W ten sposób chcieli zapobiec przewiezieniu Poroszenki do aresztu w razie gdyby sędzia ogłosił taki środek zapobiegawczy wobec podejrzanego. Spowodowało to zwiększenie liczby funkcjonariuszy ochraniających instytucję. W końcu, jak podała UNIAN, aktywiści zaczęli wypuszczać samochody wyjeżdżające z terenu sądu.

Po posiedzeniu sądu Proszenko znów przemówił do zgromadzonych zwolenników.

 

Prokuratura podejrzewa Petro Poroszenkę o zdradę państwa. Wezwanie na przesłuchanie wysłano mu, gdy przebywał za granicą. On sam szybko zdeklarował, że stawi się przed sądem. W styczniu sąd zadecydował o nałożeniu aresztu na cały majątek byłego prezydenta.

unian.net/interfax.com.ua/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz