Polska jest adwokatem jak najdalej posuniętych sankcji wobec Rosji, bo z Władimirem Putinem można wygrać albo gospodarczo, albo militarnie – oświadczył w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

Premier odwiedził rano Samorządowy Klub Dziecięcy w Białym Kościele (gmina Wielka Wieś, woj. małopolskie). W czasie konferencji prasowej został zapytany m.in. o kwestię szóstego pakietu unijnych sankcji wobec Rosji. Oświadczył, że Polska jest adwokatem jak najdalej posuniętych sankcji. „Z Putinem można wygrać albo gospodarczo, albo militarnie” – powiedział, cytowany przez PAP.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Szef rządu powiedział, że „NATO i UE mają wielką rolę do odegrania”, lecz nie są częścią wojny, która toczy się na Ukrainie.

„Wsparcie Ukrainy to po pierwsze i po drugie sankcje gospodarcze” – zaznaczył. Przekazał, że od kilku dni toczyły się „żmudne negocjacje” w KE. Zadeklarował, że jest w stałym kontakcie ze stałym przedstawicielem RP przy UE Andrzejem Sadosiem.

Stwierdził, że coraz trudniej jest negocjować „szeroki zakres tych wszystkich sankcji”. „A on jest potrzebny, aby wywierać coraz mocniejszą presję na Rosję. Polska stara się organizować tak proces sankcji, aby znaleźć wspólny mianownik pomiędzy jednością UE, a sankcjami, które byłyby zbudowane w najszerszy możliwy sposób, by wywrzeć presję na Putina i Kreml” – powiedział.

Zobacz także: Borrell: Należy wykorzystać zamrożone rosyjskie aktywa finansowe do odbudowy Ukrainy

Informowaliśmy, że Komisja Europejska proponuje wprowadzenie ambarga na rosyjską ropę naftową w ciągu sześciu miesięcy, a na produkty ropopochodne do końca roku. Plan przedstawiony w niedzielę na spotkaniu w Brukseli przewidywał przyznanie Węgrom i Słowacji zwolnienia z embarga do końca 2024 roku, a Czechom do końca czerwca 2024 roku. Mimo to Węgry zablokowały porozumienie.

Portal Politico podał, że niedzielne spotkanie unijnych ambasadorów w Brukseli nie przyniosło uzgodnienia szóstego pakietu sankcji wobec Rosji. Wciąż sprzeciwia się mu rząd Viktora Orbana, który w piątek powiedział, że rezygnacja z rosyjskiej ropy byłaby dla gospodarki Węgier niczym zrzucenie „bomby atomowej”.

Według przecieków z Brukseli Węgry domagają się zwolnienia do końca 2025 roku, bądź wręcz całkowitego wyłączenia spod embarga.

W niedzielę przywódcy państw G7 zapowiedzieli odcięcie Rosji od kluczowych usług i prowadzenie dalszych działań wobec rosyjskich banków. Przypomnijmy, że w wirtualnym spotkaniu liderów państw G7 brał udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Szefowie państw i rządów USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Japonii, Włoch, Francji i Niemiec rozmawiali w niedzielę w formie wideokonferencji. Zapowiedzieli odcięcie Rosji od kluczowych usług i prowadzenie dalszych działań wobec rosyjskich banków. Zapowiedzieli także kroki w celu odstępowania od uzależnienia od rosyjskiej energii, w tym importu ropy i dalszego izolowania Rosji.

Zobacz także: Japonia wycofa się z importu rosyjskiej ropy

Na początku marca br. Unia Europejska wykluczyła siedem rosyjskich banków z systemu rozliczeń międzynarodowych SWIFT. To element sankcji związanych z inwazją Rosji na Ukrainę. Na liście znalazły się VTB, Otkrytije, Nowikom, Promsvyazbank, Rossiya, Sovcombank i VEB.

Na liście nie znalazły się  Sbierbank (największy rosyjski bank) oraz Gazprombank. Jest to spowodowane faktem, że za ich pośrednictwem dokonywane są płatności za rosyjską ropę i gaz, które nadal kupują kraje członkowskie UE.

Zobacz także: Wspólne stanowisko państw UE w sprawie płatności za rosyjski gaz

pap / forsal.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz