Mosbacher krytykuje słowa Katza

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher uznała wypowiedź szefa izraelskiego MSZ Israela Katza za obraźliwą i uznała, że nie powinna ona mieć miejsca.

Georgette Mosbacher zamieściła we wtorek wpis na Twitterze, który najprawdopodobniej jest jej komentarzem do antypolskiej wypowiedzi pełniącego obowiązki ministra spraw zagranicznych Izraela.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Między bliskimi sojusznikami, takimi jak Polska i Izrael, nie ma miejsca na takie obraźliwe komentarze jak wczorajsza wypowiedź izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza.” – napisała Mosbacher.

Amerykańska ambasador nie sprecyzowała, do których słów Katza odnosi się jej krytyka. Najwięcej kontrowersji wzbudziła bowiem wypowiedź izraelskiego polityka nie z wczoraj (jak napisała ambasador USA), lecz z niedzieli, gdy mówił, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. Później, w poniedziałek, podtrzymał swoje stanowisko mówiąc, że „antysemityzm był wrodzony u Polaków przed Holokaustem, podczas, i po nim też”. Podkreślał również, że „wielu Polaków kolaborowało z nazistami i brało udział w zagładzie Żydów podczas Holokaustu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela Israel Katz użył w niedzielę w wywiadzie telewizyjnym antypolskich sformułowań, które stały się powodem odwołania wyjazdu polskiej delegacji na szczyt Grupy Wyszehradzkiej do Jerozolimy i w konsekwencji przyczyniły się do odwołania całego szczytu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Byli Polacy, którzy kolaborowali z nazistami. O tym mówił też były premier Icchak Szamir, wspominając historię swojego zamordowanego ojca. Icchak Szamir, któremu Polacy zamordowali ojca, powiedział: „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych. – powiedział Katz w telewizji i24News komentując wcześniejsze obniżenie rangi polskiej delegacji wybierającej się na szczyt w Jerozolimie. Wypowiedź izraelskiego urzędnika padła w pierwszym dniu piastowania przez niego funkcji p.o. ministra spraw zagranicznych. Strona polska zażądała w tej sprawie „odpowiedniej reakcji” ze strony Izraela, a później w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki odwołał wyjazd polskiej delegacji do Izraela.

Kresy.pl / wpolityce.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. 1000_szabel
    1000_szabel :

    Odnoszę nieodparte wrażenie, że Żydzi i Jankesi grają z nami w kotka i myszkę. Może by tak nie było, gdybyśmy mieli naprawdę niezawisły rząd, który dodatkowo nie mota się i nie histeryzuje, który skupia się na interesie narodowym i sprawach praktycznych i który potrafi poruszać się w meandrach dyplomacji.