Zdaniem szefa węgierskiej dyplomacji Petera Szijjarto konflikt Węgier z Ukrainą wokół ustawy oświatowej jest „poważny”.

Szef ministerstwa spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto powiedział Radiu Swoboda, że brak podczas niedawnego szczytu NATO posiedzenia komisji NATO-Ukraina był wynikiem sprzeciwu Budapesztu. Jego zdaniem ukraińskie władze niczego nie zrobiły w kierunku zmiany ustawy o oświacie uderzającej w ponadpodstawowe szkolnictwo mniejszości narodowych.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Mamy do czynienia z poważnym konfliktem w tej sprawie, ponieważ Ukraina nie zrobiła absolutnie nic, jeśli chodzi o oczekiwania zarówno Komisji Weneckiej, jak i Unii Europejskiej. Kontynuujemy rozmowy z nimi, ale nic nie zostało zrobione, mając prawie osiem miesięcy na doprowadzenie do zgodności [ustawy o oświacie] z międzynarodowymi oczekiwaniami. – powiedział Szijjarto po zakończeniu posiedzenia rady ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej.

Szef węgierskiej dyplomacji wyraził nadzieję, że Ukraina w końcu zmieni językowe zapisy ustawy o oświacie, ponieważ Budapeszt „ma jasne oczekiwania, że Ukraina odpowie na wymogi Komisji Weneckiej i UE”. W przeciwnym razie, mówił Szijarto, Węgry w dalszym ciągu nie będą wspierać kursu Ukrainy w stronę Unii Europejskiej i NATO.

Węgierski minister wyjaśnił, że na szczycie NATO w Brukseli nie doszło do posiedzenia komisji NATO-Ukraina właśnie z powodu sprzeciwu Węgier. „Zdecydowaliśmy o blokowaniu wszystkich posiedzeń komisji NATO-Ukraina na poziomie ambasadorów i ministrów. Właśnie dlatego nie było także zaplanowanego szczytu NATO-Ukraina podczas spotkań przywódców w ubiegłym tygodniu” – mówił Szijjarto.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

We wrześniu 2017 r. Ukraina przyjęła nową ustawę oświatową, która otwiera możliwość ukrainizacji szkół mniejszości narodowych, w tym szkół polskich. Nowe ukraińskie prawo oświatowe stwierdza, że „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Zgodnie z przyjętą ustawą, od przyszłego roku szkolnego dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to szkół ponadpodstawowych i wyższych. Ustawa otwiera możliwość dowolnego zwiększania liczby przedmiotów nauczanych po ukraińsku samymi aktami wykonawczymi. Bez względu na to jak ustawa zostanie skonkretyzowana na poziomie tych przepisów już oznacza pogorszenie sytuacji, bowiem uniemożliwia nauczanie wyłącznie w języku mniejszości.

Władze Węgier natychmiast po przyjęciu ustawy zadeklarowały, że będą blokować wszelkie polityczne kroki na rzecz integracji Ukrainy z Unią Europejską i NATO tak długo, aż Ukraińcy nie wycofają się z przepisów groźnych dla szkół mniejszości narodowych. Tymczasem rząd Polski zadowolił się deklaracją ukraińskiej minister oświaty, że nowa ustawa nie stwarza żadnych zagrożeń dla polskich szkół na Ukrainie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Poroszenko grozi Węgrom

Kresy.pl / Radio Swoboda

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz