Litewscy pogranicznicy zatrzymali kolejnych 131 nielegalnych migrantów, którzy próbowali przedostać się na Litwę z Białorusi. Na miejsce przybył Przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michel.

Jak poinformował we wtorek portal Wilnoteka, minionej doby litewscy pogranicznicy zatrzymali kolejnych 131 uchodźców. Łącznie, od początku roku na Litwę z Białorusi próbowały nielegalnie przedostać się już 1 363 osoby. Dla porównania, w całym 2020 roku na litewskiej granicy zatrzymano 81 nielegalnych migrantów.

Według litewskich służb, większość migrantów pochodzi z Iraku. Ponadto, są wśród nich osoby z Iranu, Syrii, a także Sri Lanki, Turcji oraz z Gwinei i krajów afrykańskich. Ponadto , wśród zatrzymanych są obywatele Białorusi i Rosji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Ponadto, we wtorek z problemem migracyjnym na litewsko-białoruskiej granicy zapoznał się Przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michel. Przybył do Miednik, miejscowości przy granicy z Białorusią. Powiedział, że poruszy tę kwestię w przyszłym tygodniu, podczas spotkania z premierem Iraku Mustafą al-Kadhimi.

„Będę wspierał wszelkie próby rządu litewskiego, aby uskutecznić politykę powrotu migrantów do ich kraju pochodzenia” – powiedział Michel. Zapowiedział też, że będzie się kontaktował również z innymi krajami, z których przybywają migranci, żeby wysłać wyraźny sygnał, iż „przy pomocy nielegalnych instrumentów przedostanie się tu nie jest możliwe”. Według Michela, współpraca z krajami pochodzenia przyśpieszy też „identyfikację nielegalnych migrantów, a tym samym decyzje azylowe”.

Przypomnijmy, że w piątek w związku z rosnącym napływem nielegalnych imigrantów z Białorusi, Litwa ogłosiła stan wyjątkowy. Litewska premier Ingrida Szimonyte oświadczyła, że jest to potrzebne z punktu widzenia rozwiązań logistycznych. Wcześniej, o wprowadzenie stanu wyjątkowego wnioskowała litewska straż graniczna.

Istnieją podejrzenia, że napór migrantów na granicę Litwy jest kontrolowany przez władze Białorusi. W ostatnim czasie niejednokrotnie sugerował to Aleksandr Łukaszenko. W poniedziałek Białoruś poinformowała o rozpoczęciu procedury zawieszenia umowy o readmisji z UE w związku z wzmocnieniem unijnych sankcji.

W związku z bezprecedensowym wzrostem liczby migrantów przedzierających się przez granicę białorusko-litewską Polska zadeklarowała gotowość wysłania na Litwę strażników granicznych.

Wcześniej szefowa MSW Litwy Agne Bilotaite oświadczyła, że nielegalna migracja z Białorusi na Litwę to zorganizowany i opłacalny interes, w który są zamieszani białoruscy urzędnicy oraz funkcjonariusze; to forma wojny hybrydowej.

Zobacz także: Łukaszenko oskarża m.in. Polskę o koordynowanie „uśpionymi komórkami terrorystycznymi”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W połowie czerwca minister spraw wewnętrznych Litwy zwróciła się do prokuratury w sprawie przemytu migrantów z Białorusi. Litewskie służby specjalne wskazywały na ryzyko przedostania się terrorystów do kraju, a także osób zwerbowanych przez władze Białorusi.

Szacunki wskazują, że w Mińsku przebywa około 1,5 tys. nielegalnych migrantów, którzy przybywają do białoruskiej stolicy bezpośrednimi codziennymi lotami z Bagdadu i Stambułu. Planują przedostać się do Unii Europejskiej.

CZYTAJ TAKŻE: Białoruś zawiesza swój udział w Partnerstwie Wschodnim i wychodzi z umowy o readmisji z UE

Dodajmy, że litewski rząd zarządził budowę wioski namiotowej, która może pomieścić 1000 osób. Poprosił też wszystkie gminy o znalezienie miejsc dla migrantów.

Wilnoteka.lt / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz