Według szefa tureckiego resortu spraw wewnętrznych, odkąd miesiąc temu Turcja zaczęła przepuszczać migrantów przez granicę z Grecją, do kraju tego zdołało przedrzeć się już ponad 150 tys. osób.

W czwartek szef MSW Turcji, Süleyman Soylu oświadczył, że od 28 lutego, gdy Turcy zaczęli zezwalać przebywającym na swoim terytorium imigrantom i uchodźcom na przechodzenie przez granicę turecko-grecką, do Grecji udało się przedostać łącznie około 150,6 tys. ludzi. Dotyczy to zarówno tych, którzy przeszli przez granicę lądową, jak i tych przedostali się przez morze.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6508.82 PLN    (29.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Turecki minister dodał też, że prawie 4,6 tys. migrantów wciąż czeka w rejonie przejścia granicznego Pazarkule- Kastanies w prowincji Edirne.

Przypomnijmy, że w końcu lutego br. Turcja ogłosiła, iż nie będzie zatrzymywała na swoim terytorium uchodźców z Syrii, którzy będą chcieli dostać się do Europy. Decyzja ta nastąpiła po eskalacji starć zbrojnych miedzy turecką armią operującą w Syrii i wspierającą zbrojne ugrupowania islamistyczne a armią Syrii wspieraną przez Rosję. Od tamtego czasu, tysiące ludzi próbuje sforsować granicę lądową i przedostać się do Grecji, a kolejne setki podejmują próby przedostania się na łodziach i pontonach na greckie wyspy. Dość regularnie dochodzi do starć między migrantami, a greckimi funkcjonariuszami. Jak informowaliśmy, według różnych źródeł, Turcy udzielają migrantom aktywnego poparcia, pomagając im dostać się pod samą granicę, a nawet zachęcając do jej przekraczania.

Media tureckie w wyraźnie krytyczny sposób odnoszą się do działań Grecji, która blokuje migrantom możliwość przedostania się na swoje terytorium i dalej, do innych krajów członkowskich Unii Europejskiej. Turcja otwarcie oskarża greckie służby o stosowanie przemocy i naruszanie praw człowieka. Władze w Ankarze tłumaczą, że podjęły decyzję o przepuszczaniu migrantów po tym, jak w syryjskiej prowincji Idlib zginęło 34 żołnierzy tureckich, za co odpowiedzialnością obarczono władze w Damaszku. Turcja twierdzi, że kolejna fala migrantów z Syrii, licząca blisko milion osób, nie pozwala jej już na dłuższe zajmowanie się 3,7 mln uchodźców przebywających na jej terytorium.

Migranci przedostają się do Europy nie tylko przez Grecję, ale również przez granicę turecko-bułgarską.

Jak pisaliśmy, greckie media poinformowały w niedzielę o kolejnych poważnych starciach na granicy grecko-tureckiej w Evros. Nielegalni imigranci znów próbowali szturmować ogrodzenie graniczne. Grecki portal „Thema News” oskarżył turecką policję o podburzanie nielegalnych imigrantów do przekraczania granicy. Medium zarzuciło jej m.in. wystrzelenie granatów z gazem łzawiącym w kierunku sił greckich. Zdaniem portalu liczba incydentów na granicy była w ostatnich dniach wyjątkowo wysoka. Wcześniej miało dochodzić do kolejnych prób niszczenia drutu kolczastego za pomocą specjalnych narzędzi. Greckie media informują, że ogrodzenie jest stale wzmacniane po stronie greckiej, podczas gdy po stronie tureckiej ciągle dochodzi do kolejnych prób niszczenia go, co ma na celu umożliwienie nielegalnym imigrantom przejścia przez granicę.

Jak informowaliśmy wcześniej, podobne sytuacje miały miejsce przez cały zeszły tydzień. Ponadto, tureckie media stale transmitują filmy pokazujące dezynfekcję obozu dla migrantów utworzonego po tureckiej stronie granicy, jednak istnieją obawy, że mimo to, część nielegalnych migrantów może być zakażonych koronawirusem.

Przeczytaj: Grecja: odparto napór kilkuset migrantów, chcieli sforsować granicę przy wsparciu tureckich służb [+VIDEO]

Zobacz także: Turcy namierzają za pomocą uzbrojonego drona funkcjonariuszy Frontexu na granicy grecko-tureckiej [+VIDEO]

dailysabah.com /Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz