Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji na prezydenta Polski, na piątkowej konferencji prasowej w Przemyślu krytykował współpracę Prawa i Sprawiedliwości z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, którą nazwał partią „postkomunistyczną”.

Kandydat Konfederacji na Urząd Prezydenta RP zwołał konferencję prasową w Przemyślu, na której odniósł się do licznych spekulacji na temat potencjalnych koalicjantów dla PiS.

Wiele osób zastanawia się z kim PiS będzie chciał utworzyć koalicję wówczas kiedy zabraknie kilku miejsc do większości parlamentarnej. Mieliśmy taką sytuację w ostatnim czasie. Jeżeli ktoś chce dowiedzieć się z kim PiS jest skłonny zawrzeć koalicję, to powinien przyjechać właśnie tutaj, do Przemyśla. To jest właśnie miasto, w którym radni PiS utworzyli koalicję z radnymi SLD. To nie jedyny przypadek gdzie PiS poszedł na współpracę z SLD, takich samorządów w Polsce jest więcej – przekonywał poseł Bosak.

Partia przedstawiająca się jako partia antykomunistyczna, prawicowa, antylewicowa, w rzeczywistości woli współpracę z lewicą, z postkomunistami niż z ideową prawicą. Jarosław Kaczyński to polityk, który nigdy nie złożył propozycji współpracy Konfederacji. Nigdy nie szukał współpracy z ideową prawicą. Jego zastępca, Pan Adam Lipiński po wyborach, w których Konfederacja weszła do Sejmu ujawnił długoletni plan przygotowany w ramach przywództwa partii PiS – dodawał.

Zobacz też: Bosak: UE naciska na wygaszanie polskiego górnictwa, a rząd PiS po cichu dobijał z nią targu [+VIDEO]

Poseł Konfederacji skrytykował decyzję Prawa i Sprawiedliwości o ustanowienie posła Czarzastego wicemarszałkiem sejmu. Zdaniem Krzysztofa Bosaka, osoby które uważają wejście Armii Czerwonej na ziemie Polski za wyzwolenie kraju nie powinny piastować wysokich państwowych funkcji.

Sytuacja współpracy na polu parlamentarnym słabo została przedstawiona konserwatywnym wyborcom. Dam kilka przykładów z pierwszej ręki w Sejmie: to, że Włodzimierz Czarzasty jest wicemarszałkiem polskiego Sejmu to hańba. To jest bezpośrednim wynikiem decyzji przywództwa PiSu. Nie ma żadnych przepisów, które przesądzałyby, że komuniści mają mieć swojego człowieka w prezydium Sejmu, a Konfederacja nie. Politycy PiS bronią się, że Lewica ma większy klub, a my rzekomo nie zasługujemy. Jest na to bardzo prosta odpowiedź: prezydium Sejmu można powiększyć tak żeby każda niezależnie wybrana opcja ;polityczna miała w nim przedstawiciela lub można po prostu lewicę pominąć. Niemożliwe? A jednak – w Senacie dla przykładu PSL miał marszałka mimo, że nie ma tam wielu senatorów. Z kolei w poprzedniej kadencji za rządów PiS, PSL nie miał wicemarszałka chociaż miał klub.

Zobacz też: Według sondażu Polacy najbardziej ufają Andrzejowi Dudzie, a najmniej Krzysztofowi Bosakowi

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Nie dajmy sobie wmówić, że PiS był zmuszony jakimikolwiek okolicznościami by dać Czarzastemu wicemarszałka. To, że ten komunista jest w przywództwie sejmowej większości, w prezydium, a nie ma tam nikogo z Konfederacji to jest literalnie wynik decyzji przywództwa PiS – przekonywał kandydat na prezydenta Polski.

Komentuję koalicję PiS z SLD w Przemyślu

Komentuję koalicję PiS z SLD w Przemyślu

Publiée par Krzysztof Bosak sur Vendredi 12 juin 2020

Zobacz też: Krzysztof Bosak: „Rząd chce obniżyć jakość polskiej służby zdrowia, nie ma na to mojej zgody”

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz