Bosak: UE naciska na wygaszanie polskiego górnictwa, a rząd PiS po cichu dobijał z nią targu [+VIDEO]

Wiemy doskonale, kto na to naciska na Polskę, żeby wygaszać polskie górnictwo. To oczywiście Unia Europejska, z którą rząd PiS w ostatnich latach po cichu dobijał targu w zakresie zamykania rentownych kopalń – mówił poseł Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji na prezydenta. Wcześniej w Szczecinie skrytykował politykę gospodarczą UE.

We wtorek podczas konferencji prasowej pod pomnikiem AK przy Sejmie w Warszawie, kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak zabrał głos w sprawie sytuacji polskich kopalń i działań rządu PiS wobec nich w czasie pandemii koronawirusa. Rząd podjął ostatnio decyzję o zamknięciu 12 kopalń na okres trzech tygodni.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Bosak zapowiedział też więc w obronie górników, który odbędzie się w Katowicach 13 czerwca. Zaznaczył, że więc odbędzie się „w związku z decyzjami rządu, które nie mają podstaw merytorycznych, nie są zrozumiałe i zagrażają interesom ekonomicznym polskiego sektora górniczego”. – Mam oczywiście na myśli decyzje Sasina, który zamknął kopalnie wedle trudnego do zrozumienia klucza – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

– Aż sześć z dwunastu kopalń to kopalnie, w których nie zarejestrowano zakażeń koronawirusem, (…) a kopalnie, które były typowane, nie zostały zamknięte – mówił poseł, powołując się na informacje otrzymane od górników i związkowców.

– Taka decyzja pokazuje, że rząd dba przede wszystkim o dobry wynik swojego kandydata na prezydenta. Nie liczy się interes gospodarczy, nie liczy się ludzkie zdrowie, racjonalne podstawy decyzji politycznych, liczy się krótkowzroczny interes polityczny – uważa Bosak. Jego zdaniem, wskazany okres trzech tygodni zamknięcia kopalń jest nieprzypadkowy. – Chodzi o to, by dojechać do wyborów. Takiej polityki nigdy nie zaakceptuję.

Zwrócił też uwagę, że rząd nie zamyka kopalń produkujących węgiel koksujący, tylko te, które oferują węgiel kamienny. Zaznaczył, że są bardzo duże różnice między cenami tych rodzajów węgla. Dodał też, że zamknięcie na 3 tygodnie kopalń przez ministra Sasina wpłynie niekorzystnie na ich roczne sprawozdania, które mogą posłużyć jako pretekst do zamykania rentownych kopalni.

– A wiemy doskonale kto na to naciska na Polskę, żeby wygaszać polskie górnictwo, żeby nie wydobywać polskich bogactw naturalnych, żebyśmy jako naród nie zarabiali na tym. To oczywiście Unia Europejska, z którą rząd PiS w ostatnich latach po cichu dobijał targu w zakresie zamykania rentownych kopalń – mówił Bosak.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kandydat Konfederacji zapewniał, że nigdy nie zgodzi się na to, by pod jakimkolwiek pretekstem, także pandemii, „w sposób niekorzystny korygować bilanse rentownych kopalni, zabierać pracę górnikom, a także kupować ich bezczynność w zamian za odstąpienie od pracy”. – Bo jakkolwiek trudno skrytykować fakt, że górnicy jako jedyna grupa społeczna dostaną 100 procent postojowego, ale wygląda to na gaszenie jakiekolwiek oporu społecznego przed decyzjami, które nie mają jakiś podstaw merytorycznych – stwierdził polityk.

Zdaniem Bosaka, są to „niemerytoryczne decyzje związane z zamykaniem kopalni”. – Zamykane są kopalnie, w których nie było zakażeń, nie są zamykane te, w których było ich bardzo wiele.

Polityk dodał, że „w tle tego jest ogromny chaos, jeśli chodzi o testowanie”. Powoływał się na informacje od górników, którzy mówią, że wielu z nich na kwarantannie długimi tygodniami czeka na wyniki testu na koronawirusa. Jego zdaniem, rząd PiS zamiast zamykać kopalnie, powinien w najpierw uporządkować bałagan w kontrolowanych przez siebie instytucjach.

Przeczytaj: Szumowski: Rozważany jest powrót do obostrzeń. „Polacy w ogóle już zapomnieli, że mamy epidemię”

Czytaj również: Dworczyk: Sytuacja na Śląsku została opanowana, a rząd zamierza reagować na bieżącą sytuację

Wcześniej, w poniedziałek kandydat Konfederacji zwołał konferencję prasową w Szczecinie, podczas której skrytykował politykę gospodarczą Unii Europejskiej oraz odniósł się krytycznie do tendencji wśród polskich polityków do składania obietnic, które następnie nie są realizowane.

„Unia Europejska tworzy system nie tylko nie-konkurencyjny ale także nierównych zasad. To właśnie Szczecin stał się ofiarą weta Komisji Europejskiej w sprawie pomocy publicznej dla stoczni w Szczecinie. Taka pomoc została zawetowana a w tym samym czasie Unia Europejska na mocy Traktatu Lizbońskiego – zaakceptowanego zresztą przez całą polską klasę polityczną, poza siłami które zgromadziły się w Konfederacji – dała bezterminowe przedłużenie możliwości pomocy publicznej dla firm z tak zwanych landów wschodnich Niemiec. Na tej bazie między innymi niemieckie stocznie korzystały z pomocy” – powiedział Krzysztof Bosak.

Polityk zwrócił również uwagę na to, że jeszcze w 2017 roku premier Mateusz Morawiecki obiecywał budowę promu, który miał być zwodowany w tym roku. Zaznaczył, że obietnica ta pozostała niespełniona.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

– Mamy połowę 2020 roku i nic na ten temat nie wiadomo. Jako kandydat jestem zwolennikiem bardziej odważnej polityki i z pewnością gdy wygram wybory prezydenckie nie zawaham się stosować weta lub sprzeciwu na forum Unii Europejskiej, a także naciskać na rząd żeby pewne rzeczy wetował – mówił Bosak. – Szczecin nie jest tu wyjątkiem na tle niezrealizowanych obietnic, obecnie także w kampanii wyborczej mocno wybrzmiał temat przekopu Mierzei Wiślanej i budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. To się stało przedmiotem sporu pomiędzy głównymi siłami politycznymi, a więc PiSem i Platformą. Natomiast zwracam uwagę, że równie niekonsekwentny jest PiS jeśli chodzi o realizację dużych projektów infrastrukturalnych. Świadectwem tego jest wstrzymanie budowy Elektrowni Ostrołęka i brak jakiegokolwiek postępu w zakresie budowy elektrowni atomowej. Również tak jak za rządów Platformy, w tej chwili członkowie zarządów pobierają wynagrodzenia, a elektrowni atomowej jak nie było tak nie ma, nawet nie mamy ciągle wskazanej lokalizacji.

W maju województwo śląskie stało się ogniskiem koronawirusa w Polsce. Spośród wszystkich potwierdzonych w kraju zakażeń, aż 10 102 odnotowano na Śląsku. Dziś aktywnych przypadków zakażenia jest tam jedynie 137.

Tvn24.pl / facebook.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz