Kreml zaprzecza doniesieniom o pałacu Putina: „To wybitny mit”

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow odrzucił oskarżenia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w sprawie pałacu rzekomo należącego do prezydenta Władimira Putina – przekazał w piątek Tass. Film upubliczniony przez współpracowników opozycjonisty nazwał „wybitnym mitem”.

Jak poinformowała w piątek rosyjska agencja prasowa Tass, rzecznik prezydenta Putina, Dmitrij Pieskow odrzucił oskarżenia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w sprawie pałacu rzekomo należącego do Władimira Putina. „To wybitny mit” – powiedział.

Rozmawiając z dziennikarzami, Pieskow zaznaczył, że już informował o zdaniu rosyjskich władz na temat filmu. „Powiedzieliśmy, że to nieprawda i że spekulacje na temat relacji prezydenta Putina z niektórymi obiektami w Gelendżyk są nieprawdziwe. To tylko kłamstwo” – zapewnił rzecznik.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Stwierdził, że „Putin nie ma z tym wszystkim nic wspólnego”. Zdaniem rzecznika Kremla „cała kompilacja i pliki, które zawiera raport, to wybitny mit, który przyciąga dużą liczbę widzów”. Putin nie korzysta z placówki Gelendżyk – podkreślił Pieskow, dodając, że nie wiedział, czy głowa państwa kiedykolwiek ją odwiedzał.

Rzecznik odmówił rozmowy o ewentualnym właścicielu pałacu Gelendżyk. „To do kogo należy to absolutnie nie moja sprawa. W naszym kraju jest wiele obiektów handlowych, jest wielu dużych i małych biznesmenów, którzy mogą zbudować każdy obiekt pod warunkiem przestrzegania rosyjskiego prawa” – wyjaśnił Pieskow.

Rzecznik Kremla odmówił też rozmowy o ewentualnym zaangażowaniu Prezydenckiej Dyrekcji Administracyjnej w budowę obiektu Gelendżyk. „Prezydencka Dyrekcja Administracyjna to duża organizacja, która zarządza majątkiem państwowym, kontroluje prace budowlane i restauracyjne. Nie oznacza to, że prezydent ma cokolwiek wspólnego z tymi obiektami” – podkreślił Pieskow.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dwa dni po aresztowaniu rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, jego współpracownicy opublikowali film o ogromnym, drogim pałacu nad Morzem Czarnym, rzekomo należącym do prezydenta Rosji Władimira Putina.

Według filmu zamieszczonego na YouTube, majątek Putina kosztował 1,35 miliarda dolarów i został opłacony „największą łapówką w historii”.

Film, który ukazał się niecałe dwa dni po aresztowaniu Nawalnego na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo, informuje, że prywatna posiadłość jest 39 razy większa od Monako. Wśród obiektów, które rzekomo mają znajdować się na jego terenie są lodowisko i winnice, a sama rezydencja zawiera teatr i kasyno.

Opisywany jako „najdroższy pałac świata” kompleks pałacowy zajmuje około 7 800 hektarów, a także obejmuje, amfiteatr, herbaciarnię i lądowisko dla helikopterów. Pałac został rzekomo sfinansowany w ramach skomplikowanego programu korupcyjnego, w który zaangażowano najbliższe otoczenie Putina w zamian za przysługi.

Zobacz też: Ławrow: Zachód mówi o Nawalnym, ponieważ chce odwrócić uwagę od własnych problemów

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„To najbardziej tajny i najlepiej strzeżony obiekt w Rosji” – mówi Nawalny w filmie. „To nie jest wiejski dom, to nie jest chata, to nie jest rezydencja – to całe miasto, a raczej królestwo. Ma ogrodzenie nie do zdobycia, własny port, własne służby bezpieczeństwa, własny system pozwoleń, strefę zakazu lotów, a nawet własne przejście graniczne. To jak oddzielne państwo w Rosji. A w tym państwie jest jeden i niezastąpiony car. Putin”.

Kresy.pl/Tass

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz