Nawalny aresztowany do 15 lutego [+VIDEO]

Sędzia sądu miejskiego w Chimkach zdecydowała o umieszczeniu rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w areszcie tymczasowym do 15 lutego.

Jak podaje MBCh Media, rozprawa w sprawie Nawalnego odbyła się na komisariacie w podmoskiewskich Chimkach, gdzie zatrzymany opozycjonista spędził noc. Było to „wyjazdowe posiedzenie” sądu, jakoby ze względów sanitarnych, ponieważ opozycjonista nie miał wykonanego testu na koronawirusa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Obrona Nawalnego dowiedziała się o rozprawie na komisariacie na krótko przed jej rozpoczęciem i otrzymała kilkadziesiąt minut czasu na rozmowę ze swoim klientem i zapoznanie się z aktami sprawy. Opozycjonista nazwał rozprawę „kpinami z praworządności”.

O aresztowanie polityka wnioskowała Federalna Służba Penitencjarna (FSIN), twierdząc, że unikał on stawiania się przed inspekcją karno-wykonawczą jako warunkowo skazany za przestępstwo. FSIN domaga się odwieszenia wyroku więzienia, jaki Nawalny otrzymał w sprawie Yves Rocher. Obrona Nawalnego zapowiedziała odwołanie się od decyzji o jego aresztowaniu.

W sieci pojawiło się nagranie Nawalnego wykonane w komisariacie, w którym polityk wezwał swoich zwolenników do wyjścia na ulice. „Czego najbardziej boją się zabunkrowani złodzieje? Sam dobrze wiecie, że wyjścia ludzi na ulice. Dlatego nie bójcie się, wychodźcie na ulice, nie dla mnie, wychodźcie dla siebie i swojej przyszłości” – mówił opozycjonista.

Regionalne sztaby Nawalnego zapowiedziały na 23 stycznia organizację „wielkich mitingów” wsparcia dla Nawalnego w całej Rosji.

Jak podawaliśmy, w niedzielę wieczorem rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny wrócił do Moskwy z Berlina, gdzie był leczony po otruciu chemicznym środkiem bojowym „Nowiczok”. Lądowanie jego samolotu miało nastąpić na lotnisku Wnukowo, lecz maszyna w ostatniej chwili została skierowana na lotnisko Szeremietiewo. Podczas kontroli paszportowej funkcjonariusze zatrzymali Nawalnego.

Zatrzymanie Nawalnego potępiły m.in. władze USA, Polski i państw bałtyckich. Wezwania do uwolnienia tego krytyka Kremla popłynęły także ze strony Unii Europejskiej.

Aleksiej Nawalny trafił do szpitala 20 sierpnia 2020 roku w Omsku na Syberii. Stracił przytomność na pokładzie samolotu, który leciał z Tomska do Moskwy. Do Niemiec został przewieziony na żądanie rodziny i był leczony w berlińskiej klinice Charite. Niemieckie władze uważają, że istnieją jednoznaczne dowody na próbę otrucia opozycjonisty środkiem bojowym z grupy Nowiczok.  Laboratoria w Szwecji i we Francji oraz laboratorium OPCW potwierdziły niezależnie od siebie niemieckie ustalenia. Portal śledczy Bellingcat twierdzi, że próbę otrucia opozycjonisty dokonała grupa funkcjonariuszy FSB. Z kolei szef oddziału ostrych zatruć szpitala ratunkowego w Omsku, podobnie jak rosyjskie władze, twierdził, że Nawalny nie został otruty, lecz wpadł w śpiączkę wynikającą z zaburzeń metabolicznych. O zamiarze powrotu do Rosji Nawalny informował w ostatnią środę.

Kresy.pl / mbk-news.appspot.com / interfax.ru

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Roman1
    Roman1 :

    Nawalny wrócił do Rosji, gdyż tak kazała mu CIA. Przecież nie zabiją człowieka, gdy jest na ich terytorium i pod ich ochroną. Jak to zwalić na Putina? Poza tym na zachodzie był już zupełnie nieprzydatny. A teraz można protestować i protestować, czyli siać zamęt. Ot, taka demokracja i taka moralność.