Szef polskiego MSZ potępił zatrzymanie Nawalnego. Reagują także Duda, Morawiecki i władze UE

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau stanowczo potępił zatrzymanie przez rosyjskie władze wracającego do Rosji opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Głos w tej sprawie zabrali również m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki, kraje bałtyckie i władze Unii Europejskiej.

Jak podawaliśmy, w niedzielę wieczorem rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny wrócił z Berlina do Moskwy na pokładzie samolotu rosyjskich linii lotniczych Pobieda. Lądowanie miało nastąpić na lotnisku Wnukowo, lecz maszyna w ostatniej chwili została skierowana na lotnisko Szeremietiewo. Podczas kontroli paszportowej funkcjonariusze zatrzymali Nawalnego. Rosyjska Federalna Służba Penitencjarna (FSIN) poinformowała, że opozycjonista został zatrzymany za unikanie stawiania się przed inspekcję karno-wykonawczą jako warunkowo skazany za przestępstwo. Dalsze środki zapobiegawcze wobec Nawalnego mają być określone przez sąd.

Zatrzymanie Nawalnego spotkało się już z reakcją m.in. władz UE, państw bałtyckich i Polski. Prezydent Duda stwierdził na twitterze, że postępowanie rosyjskich władz nie może pozostać bez konsekwencji. Duda zaapelował o „międzynarodową solidarność w tej sytuacji”.

Zdaniem Mateusza Morawieckiego zatrzymanie opozycjonisty to „kolejna próba zastraszenia demokratycznej opozycji w Rosji”. Szef polskiego rządu zaapelował o uwolnienie Nawalnego i o „szybką i jednoznaczną” reakcję UE.

Mocniej od premiera i prezydenta wypowiedział się minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau „zdecydowanie potępiając” postępowanie rosyjskich władz.

We wspólnym oświadczeniu Litwa, Łotwa i Estonia zażądały od Rosji natychmiastowego uwolnienia Nawalnego. Państwa bałtyckie oczekują reakcji UE i sankcji w razie gdyby Nawalny nie został wypuszczony.

Przewodniczący Rady Europejskiej Josep Borrell oraz szef unijnej dyplomacji Charles Michel również wezwali na twitterze rosyjskie władze do uwolnienia opozycjonisty.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Aleksiej Nawalny trafił do szpitala 20 sierpnia 2020 roku w Omsku na Syberii. Stracił przytomność na pokładzie samolotu, który leciał z Tomska do Moskwy. Do Niemiec został przewieziony na żądanie rodziny i był leczony w berlińskiej klinice Charite. Niemieckie władze uważają, że istnieją jednoznaczne dowody na próbę otrucia opozycjonisty środkiem bojowym z grupy NowiczokLaboratoria w Szwecji i we Francji oraz laboratorium OPCW potwierdziły niezależnie od siebie niemieckie ustalenia. Portal śledczy Bellingcat twierdzi, że próbę otrucia opozycjonisty dokonała grupa funkcjonariuszy FSB. Z kolei szef oddziału ostrych zatruć szpitala ratunkowego w Omsku, podobnie jak rosyjskie władze, twierdził, że Nawalny nie został otruty, lecz wpadł w śpiączkę wynikającą z zaburzeń metabolicznych.

O zamiarze powrotu do Rosji Nawalny informował w ostatnią środę.

Kresy.pl / Interfax

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz