Izraelski premier Benjamin Netanjahu i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski omawiali możliwość mediowania w przyszłości przez Izrael w ukraińsko-rosyjskich rozmowach ws. Donbasu – pisze izraelski portal „Times of Israel”, powołując się na nieoficjalne źródła. Wcześniej w mediach pojawiały się doniesienia, że takie jest oczekiwanie Waszyngtonu.

Izraelski portal „Times of Israel” napisał we wtorek w nawiązaniu do wizyty premiera Benjamina Netanjahu na Ukrainie, że w czasie rozmów z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim omawiano możliwość, by Izrael w przyszłości mediował między Ukrainą a Rosją ws. konfliktu w Donbasie. Portal powołuje się na relacje dwóch oficjeli znających sprawę.

Netanjahu i Zełenski spotkali się w poniedziałek rano i odbyli w Kijowie blisko dwugodzinną rozmowę. W rozmowie z dziennikarzami premier Izraela odmówił odpowiedzi na pytanie, czy ukraiński prezydent prosił go o mediację między nim a prezydentem Rosji, Władimirem Putinem. Powiedział tylko, że potrzebne są trzy zainteresowane strony, a obecnie takiej sytuacji nie ma.

Przeczytaj: Ukraina i Rosja wzajemnie wyrzuciły dyplomatów. W tle afera szpiegowska

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Times of Israel” zwraca uwagę, że Izrael jest w dobrych relacjach zarówno z Ukrainą, jak i z Rosją, dzięki czemu mógłby w przyszłości służyć rolą mediatora między dwoma skonfliktowanymi krajami. Tak uważają też dwaj oficjele, którzy opowiedzieli o tym pod warunkiem zachowania anonimowości. Twierdzą też, że taka możliwość była omawiana podczas rozmów w Kijowie. Obaj zwrócili jednak uwagę, że nie ma jeszcze odpowiednich warunków dla konkretnych rozmów o zaangażowaniu się Izraela w mediacje, gdyż Rosja i Ukraina „nie są obecnie zaangażowane w poważne rozmowy pokojowe”.

Sprawę opisują też niektóre ukraińskie media, według których sam Netanjahu powiedział Zełenskiemu, że Izrael mógłby być mediatorem w rozmowach między Ukrainą a Rosją. Powołują się na relacje mediów izraelskich twierdząc, że rzekomo cytowały one premiera Izraela. W publikacjach źródłowych nie ma jednak ani takiego cytatu, ani relacji wskazującej, że takie stanowisko zostało przez Netanjahu wyrażone.

Przypomnijmy, że tydzień temu, jeszcze przed wizytą izraelskiego premiera w Kijowie, w mediach pojawiły się doniesienia, według których władze USA chcą, by Netanjahu zaangażował się w mediację między Ukrainą a Rosją, co miałoby przybliżyć rozwiązanie konfliktu, jaki od 2014 r. państwa te toczą o Krym i Donbas. Według tego, Amerykanie uważają Netanjahu za odpowiedniego do tej roli gdyż Izrael zajmował jak do tej pory wstrzemięźliwe stanowisko w kwestii tego konfliktu. Bliskowschodnie państwo, w przeciwieństwie do USA i Unii Europejskiej, nie nałożyło na Rosję żadnych sankcji, ani nawet nie krytykowało aneksji Krymu czy wsparcia Moskwy dla donbaskich separatystów. Jednocześnie Izrael utrzymuje też dobre stosunki z Ukraińcami. W styczniu bieżącego roku dwa państwa podpisały umowę o wolnym handlu.

Przeczytaj: Netanjahu na Ukrainie. „Historyczna wizyta”

timesofisrael.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz