Redakcja @Lipinski

26647

Walki z banderowcami

W ataku na Kupiczów banderowcy posłużyli się „czołgiem”- opancerzonym przez kowala traktorem „staliniec”. „Czołg”, unieruchomiony na przedpolu , stał się łupem mieszkańców Kupiczowa , którzy wołami przyciągnęli go do miasteczka i ustawili na głównej ulicy. Jak się wkrótce okazało, na swoje nieszczęście, bo w marcu następnego roku lotnicy radzieccy wzięli go za czołg niemiecki i zbombardowali ulicę.

Pojednanie z królem

Sejm Wielki i Konstytucja 3 maja, oto są rzeczy wspaniałe i chwalebne, które Polska słusznie może przeciwstawić oskarżeniom o anarchię i niepatriotyczną zawziętość w walce stronnictw. Sejm Wielki obrany w 1788 roku pogodził wszystkie polskie stronnictwa, pogodził sarmatów z wolnomyślicielami. Zrzucono fraki, ubrano się w kontusze, pięknemu księciu Sapieże inna piękna księżna obcięła loki i on podgolił łeb i przybrał kontusz według staroświeckiej mody.

Mężni oponenci i upadli bohaterowie – dziedzictwo „pokolenia 1791”.

Hugo Kołłątaj, jeden z najwybitniejszych polskich myślicieli politycznych, a zarazem skuteczny praktyk, przytłoczony przewagą przemocy rosyjskiej, nakłaniał Stanisława Augusta Poniatowskiego do przystąpienia do Targowicy i sam planował przystąpienie do niej. Widząc zdecydowany protest tłumów na ulicach Warszawy, który nie akceptował tego aktu i kapitulacji króla, zbiegł ze stolicy.

Gilotyna na pohybel

Celem jest niedopuszczenie do sytuacji podważającej w jakikolwiek wyraźny sposób konstruktywną i twórczą rolę, jaką Niemcy odegrali w historii Górnego Śląska. Skoro wg scenariusza wystawy stałej nawet Bismarcka i jego kulturkampf można by uznać za dobrodzieja Śląska i ludu śląskiego, to jak można epatować efemerycznym okrucieństwem Niemców w okresie II Wojny Światowej?

Żakowski o dziedzictwie I RP: “Rozprawić się z tym”

No bo jak to? Potomkowie „ciemiężonego ludu” chcą odwoływać się do staropolskiej ciemnoty, która ich dziadów rozpijała, wyzyskiwała i batożyła kiedy chciała? Która dorobiła się na niewolniczej pracy antenatów? „Czy wyście powariowali? Czy wam nie wstyd?”. Mamy więc do czynienia z początkami kolejnej odsłony największej w III RP akcji edukacyjnej, określanej mianem „pedagogiki wstydu”.

Ukraińskie MSW formuje zbrojne struktury na bazie organizacji pozarządowych

“W warunkach inspirowanych z zewnątrz ataków terrorystycznych, stworzenia bandyckich formacji finansowanych zza granicy, zagrożenia porządku wewnętrznego i praworządności, szef MSW podjął decyję o stworzeniu korpusu specjalnych oddziałów MSW na bazie obywatelskich formacji na całym terytorium kraju” – poinformowała służba prasowa ukraińskiego MSW.

Donieckie deja vu

– My nie chcemy tutaj tych banderowców, niech oni sobie robią tam po swojemu, a my zrobimy tu po swojemu – mówi jeden z członków samoobrony, która liczy być może nawet kilkaset osób. – My w przeciwieństwie do nich nie chcemy nikomu niczego narzucać, a oni chcą tu zrobić „jedną mowę, jedno państwo, jedną nację” – mówi o zachodnioukraińskich nacjonalistach kolejny człowiek.

Emocje pozostały…

Macie przykład: cena łopatki wieprzowej bez kości – w Polsce 10 PLN, na Ukrainie – 43 UAH. Biorąc pod uwagę polską minimalną krajową, która wynosi 1200 PLN, i ukraińską, która teraz stanowi ok. 335 PLN – to jest nad czym się zastanowić.

Biblia dla polskich rodzin

Za pośrednictwem strony internetowej www.bibliam.pl oraz w sprzedaży bezpośredniej dostępne już jest niezwykłe wydanie Pisma Świętego z komentarzami Jana Pawła II, zawierające błogosławieństwo Papieża dla rodzin, które wspólnie czytają słowo Boże. Lektura Biblii stanowi doskonały sposób na przygotowanie się do zbliżającej się kanonizacji Ojca Świętego.

Boże, ratuj Zasmyki!

Rozgromienie banderowskich sotni w Gruszówce spowodowało z kolei głęboki szok u banderowców i cywilnej ludności ukraińskiej okolicznych wsi, która z lękiem szeptała o pogromie swoich strilciw, przekonując się, że rzezie bezbronnej ludności nie ujdą płazem. Pochówki zabitych banderowców odbywały się bez pompy i rozgłosu , by nie siać defetyzmu i niechęci do atamanów OUN-UPA.

Dawna Rzeczpospolita już nie wróci

W debacie o polskiej polityce wschodniej często wskazuje się wschodnioeuropejskie nacjonalizmy jako przeszkodę w utworzeniu wspólnego geopolitycznego bloku. Z uwagi na to, że jego ostrze miałoby być wymierzone w Rosję, nacjonalistów uznaje się za świadome lub nieświadome narzędzia polityki Moskwy. Wynika z tego, że podstawowym zadaniem powinno być zwalczanie tych nacjonalizmów – włączając rodzimy, polski.

Nie mieściło się im w głowach

W tym momencie zauważyliśmy na pobliskiej drodze kilka furmanek, które zbliżały się do młyna. Konie szły stępa. Wozom towarzyszyło kilkanaście osób, głównie dzieciarnia. Kolumna zatrzymała się przy młynie. Nasza ciekawość przemogła lęk. Zbliżyliśmy się do drogi. Spostrzegliśmy, że na każdej furmance siedziało po dwóch upowców, a pod płachtami leżeli na wozach jacyś mężczyźni. Ze wsi zbiegło się sporo osób, powstał tłum, który zaczął wiwatować wrzeszcząc: „Sława Ukraini! Smert Lacham!” Z wrzaskliwych i urywkowych rozmów wynikało , że na wozach leżą powiązani kolczastym drutem polscy partyzanci. Po kierunku jazdy ojciec mylnie wywnioskował, że nie mogą to być nasi z Zasmyk.

Ku przyszłości – bez kogo i dlaczego?

Warto wskazać pierwszy aspekt bardzo nieprzyjemny dla Ukraińców z zachodu kraju. Do niedawna elektorat „Swobody” bardzo wygodnie ukrywał się za stwierdzeniem: „nie głosowaliśmy na program „Swobody” i w ogóle nie wiemy nic o zasadach narodowego nacjonalizmu; nie widzieliśmy w działaniach i deklaracjach Swobody ksenofobii i antysemityzmu, widzimy w nich jedynie nacjonalistów, a być nacjonalistą – to kochać swoją ojczyznę”. Takie właśnie udawanie politycznej nieroztropności i chęć przeciwstawienia się brutalnym politykom z Partii Regionów, wprowadziło brutalnych nacjonalistów ze „Swobody” do dużej polityki. Nie jest to jedynie kwestia politycznej kultury dzisiejszych obywateli Ukrainy. Rzeczywistość świadczy o tym, że znaczna część społeczeństwa ukraińskiego pozostaje obojętna wobec przejawów autokratyzmu, ksenofobii i antysemityzmu. Warto przyznać się do tego i rozpocząć oczyszczenie.

Ounowski szlagier

Pod koniec czerwca upowcy bestialsko wymordowali jedną z rodzin Daszkiewiczów: ojca Jana, jego żonę Paulinę oraz dwie córki – Helenę z 9-miesięcznym dzieckiem i Leokadię, którą zakłuli widłami w stajni pod żłobem, gdzie się schowała. Pięcioletni synek Heleny, Stefan, skrył się pod szafą i ocalał; znaleziono go następnego dnia płaczącego przy zwłokach matki.

Tusk złożył kwiaty pod pomnikiem ku czci pomordowanych przez UPA

19 kwietnia 1944 r. oddział UPA pod komendą Iwana Szpontaka zaatakowali liczącą ok. 450 mieszkańców wioskę Rudki. Poza jedną ukraińską rodziną mieszkali w niej sami Polacy. Banderowcy przyjechali w przebraniu niemieckich żołnierzy i zagrozili, iż jeśli nie wydadzą broni to spalą wioskę. Sołtys Rudki zorientował się, iż jest to zasadzka i zaczął uciekać. Zginął jako pierwszy.

Około dwóch tysięcy ukraińskich żołnierzy nie może wyjechać z Krymu z powodu braku pieniędzy

„Żołnierze po prostu nie mają czym i za co wyjechać z Krymu. Niektórzy nie mają nawet za co kupić czegoś do jedzenia, a są i tacy, którzy już trzecią dobę koczują pod gołym niebem pod płotami swoich wojskowych jednostek, z których zostali wygonieni przez Rosjan” – informuje telewizja TSN.

Ze spuszczoną głową powoli…

Był w hełmie, dźwigał długi karabin z bagnetem, sterczącym nad głową i kilka ładownic przy pasie. Szedł powoli, rozglądając się bacznie. Kilkanaście metrów przed nami zatrzymał się niezdecydowany. Widząc przychylne gesty z naszej strony, podszedł bliżej i zaczął zaraz z dużym podnieceniem opowiadać chaotycznie o swojej rozbitej jednostce pod Włodzimierzem. W końcu rozpłakał się i zamilkł, wycierając rękawem łzy i rozmazując po twarzy kurz i brud. Wyglądał żałośnie. Na widok lecących daleko niemieckich bombowców, pobiegł wystraszony pod rozłożysty dąb, krzycząc na nas, byśmy uczynili to samo. Posiliwszy się, ruszył do swojej rodziny, mieszkającej gdzieś pod Dubnem. Staliśmy w milczeniu, odprowadzając go zasępionym wzrokiem. Samotny, bezradny, płaczący żołnierz zrobił na nas przygnębiające wrażenie. Był żywym symbolem totalnej naszej polskiej klęski.