Ministerstwo Spraw Zagranicznych Węgier zdecydowanie potępiło wypowiedzi pewnych ruchów i partii, które stawiają w wątpliwość terytorialną integralność innych krajów, oraz nie zważają na interesy węgierskich mniejszości w tych państwach.
Deklaracja ta jest odpowiedzią na miting wspierający autonomię Zakarpacia i dalsze oddzielenie obwodu od Ukrainy.
27 marca przed budynkiem węgierskiego MSZ zebrała się manifestacja 200 – 300 osób, które trzymały w rękach transparenty z napisami w językach węgierskim i angielskim o treści: „Niezależne Zakarpacie” oraz „Węgry domagają się powrotu Zakarpacia”.
Demonstracja została zorganizowana z inicjatywy jednego z deputowanych Jobbiku. Demonstranci przekazali MSZ petycję „Za Zakarpacie” oraz domagali się uznania rezultatów referendum na Krymie.
Wzywano również do postawienia w stan gotowości węgierską armię, w celu zabezpieczenia 150-tysięcznej węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu.
MSZ Węgier zdecydowanie odciął się od „ducha i treści” petycji, która nie wspiera, a na odwrót naraża na szwank przyszłość zarówno przyszłość węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu, jak i całego regionu.
„Węgry niejednokrotnie wyrażały swoje niezmienne wsparcie dla terytorialnej integralności i niepodległości Ukrainy i nie uważają „patiomkinowskiego” referendum za wyraz prawa narodu do samookreślenia, nie uznają jego rezultatów oraz przyłączenia Krymu do Rosji” – napisano w komunikacie węgierskiego MSZ.
Równocześnie ministerstwo podkreśliło, że Węgry konsekwentnie prowadzą politykę wszechstronnego wsparcia praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu, szczególnie w sferze oświaty i wykorzystania języka ojczystego.
Pravda.com.ua/Kresy.pl





























