Amerykańska firma Shield AI deklaruje zainteresowanie inwestycjami w Polsce i współpracą przy programie bezzałogowego samolotu bojowego X-BAT. Równocześnie Agencja Uzbrojenia podpisała umowę na zakup systemów V-BAT dla Marynarki Wojennej RP.
W rozmowach z polskimi władzami pojawił się także projekt ulokowania w Polsce regionalnego centrum obsługi silników F-16 dla państw NATO w Europie.
O amerykańskich planach związanych z Polską premier Donald Tusk mówił po raz pierwszy 16 czerwca. Z jego wypowiedzi wynikało, że rozmowy obejmują dwa wątki: produkcję w Polsce na potrzeby programu X-BAT oraz projekt regionalnego centrum obsługi silników F-16 dla państw NATO w Europie.
„To był też argument Amerykanów z firmy Shield AI, bardzo ciekawy projekt: budowa regionalnego centrum obsługi silników F-16. Byłoby to swoiste centrum serwisowe dla całego NATO w Europie i oni chcą to ulokować w Polsce. Ale co ciekawe, a może jeszcze ciekawsze, ich intencją jest także współpraca z Polską i produkcja w Polsce na rzecz programu X-BAT – pierwszego na świecie autonomicznego samolotu bojowego […] – czyli takiego bezzałogowego odpowiednika F-35” — mówił 16 czerwca polski premier.
Tusk przekonywał wówczas, że Polska jest dla amerykańskiej spółki atrakcyjna nie tylko ze względu na koszty pracy, lecz także z powodu dostępu do specjalistów.
Do sprawy premier wrócił we wtorek, 23 czerwca. Poinformował, że dzień wcześniej spotkał się z właścicielami i szefami Shield AI.
„Właściciele i szefowie tej firmy w rozmowie ze mną potwierdzili jednoznacznie, że Polska jest w centrum ich zainteresowania. I to tu w Polsce będą mieli zamiar zainwestować swoje pieniądze i swoje technologie” — powiedział Tusk.
Premier zaznaczył, że wyraził zainteresowanie wspieraniem takich inicjatyw.
Shield AI to amerykańska spółka technologii obronnych założona w 2015 roku. Firma rozwija autonomiczne systemy bezzałogowe oraz oprogramowanie dla platform wojskowych. W swoim portfolio wymienia m.in. maszyny V-BAT i X-BAT oraz system autonomiczny Hivemind.
X-BAT, którego produkcja przynajmniej częściowo mogłaby zostać ulokowana w Polsce, to rozwijana przez Shield AI duża autonomiczna maszyna bojowa pionowego startu i lądowania. Firma określa ją jako pierwszy na świecie myśliwiec VTOL sterowany przez sztuczną inteligencję. Według danych producenta maszyna ma osiągać zasięg ponad 2000 mil morskich, pułap ponad 50 tys. stóp i przenosić uzbrojenie powietrze–powietrze oraz powietrze–ziemia.
Jedną z kluczowych cech X-BAT ma być zdolność działania bez klasycznej infrastruktury lotniskowej. Maszyna ma startować i lądować pionowo m.in. z okrętów, wysp, wysuniętych baz oraz innych ograniczonych przestrzeni. Producent zapowiada też możliwość działania w warunkach zakłóceń GPS i łączności.
System ma korzystać z oprogramowania autonomicznego Hivemind, rozwijanego przez Shield AI. Firma przedstawia je jako rozwiązanie umożliwiające bezzałogowym statkom powietrznym wykonywanie zadań bez stałego nadzoru operatora. X-BAT ma być wykorzystywany m.in. do zadań bojowych, rozpoznawczych i wsparcia lotnictwa załogowego.
Program pozostaje na etapie rozwoju. Według informacji Shield AI pierwsze loty pionowego startu i lądowania zaplanowano jeszcze na 2026 rok, osiągnięcie zdolności misyjnej na 2028 rok, a uruchomienie produkcji na 2029 rok.
Na obecnym etapie nie ogłoszono szczegółów potencjalnych umów dotyczących programu X-BAT ani centrum obsługi silników F-16. Rozmowy są prowadzone z polskimi władzami, a po stronie amerykańskiej spółki deklarowana jest wola ulokowania w Polsce części inwestycji i technologii.
Równocześnie Shield AI ma już osobny kontrakt w Polsce. We wtorek 23 czerwca firma poinformowała, że Agencja Uzbrojenia podpisała umowę na zakup bezzałogowych systemów V-BAT dla Marynarki Wojennej RP. Maszyny pionowego startu i lądowania mają zostać rozmieszczone na polskim okręcie i zapewniać wsparcie w zakresie rozpoznania, obserwacji i dozoru na morzu.
V-BAT to bezzałogowy system powietrzny klasy I według klasyfikacji NATO, zdolny do pionowego startu i lądowania. Maszyna może pozostawać w powietrzu ponad 12 godzin, ma masę 73 kg, rozpiętość skrzydeł 3,8 m i może przenosić ponad 18 kg ładunku.
Producent podkreśla, że dron może działać w środowisku zakłóceń łączności i GPS, a jego konstrukcja pozwala na start oraz lądowanie z pokładów okrętów i innych ograniczonych przestrzeni. Firma wiąże zakup z potrzebami operacyjnymi na Bałtyku, w tym z ochroną infrastruktury energetycznej i komunikacyjnej.































