Federalne Ministerstwo Obrony Niemiec poinformowało o zakończeniu programu budowy sześciu dużych fregat rakietowych typu F126. Decyzję podjęto po wieloletnich opóźnieniach, wzroście kosztów i analizie ryzyka związanego ze zmianą głównego wykonawcy. Berlin chce zastąpić je ośmioma fregatami MEKO A-200 DEU, które mają szybciej zapewnić marynarce zdolności do zwalczania okrętów podwodnych.

W środę Federalne Ministerstwo Obrony Niemiec poinformowało o zamknięciu programu budowy sześciu fregat rakietowych typu F126 Niedersachsen, które miały zastąpić fregaty klasy F123 Brandenburg.

Program F126 uruchomiono w 2020 roku. Początkowo generalnym wykonawcą była niderlandzka spółka Damen Schelde Naval Shipbuilding, która miała realizować projekt we współpracy z niemieckim przemysłem stoczniowym.

Pierwsza jednostka miała zostać dostarczona w połowie 2028 roku, a wszystkie sześć fregat miało wejść do służby operacyjnej do 2033 roku. Stępkę pierwszego okrętu położono 3 czerwca 2024 roku.

Według niemieckiego resortu obrony dotychczasowy wykonawca nie był w stanie dotrzymać uzgodnionych terminów i ram finansowych. W odpowiedzi Berlin analizował możliwość przekazania projektu niemieckiej spółce Naval Vessels Lürssen, przejętej przez Rheinmetall.

Przeprowadzone analizy wskazały jednak, że kontynuowanie programu po zmianie wykonawcy oznaczałoby dalszy wzrost wydatków. Sam kontrakt na budowę sześciu fregat przez nowego wykonawcę miałby wartość około 15,2 mld euro. Po doliczeniu kosztów już wykonanych prac i dodatkowych umów wsparcia całkowite nakłady mogłyby przekroczyć 18 mld euro.

Koszty wymknęły się spod kontroli

Tygodnik „Der Spiegel” przypomniał, że gdy zamówienie składano w 2020 roku, niemiecki resort obrony zakładał wydatki rzędu 5,27 mld euro za cztery okręty. W czerwcu 2024 roku minister obrony Boris Pistorius zwiększył zamówienie do sześciu jednostek, a jeszcze przed zmianą wykonawcy całkowity koszt projektu szacowano na około 10 mld euro.

Na program wydano już ponad 2 mld euro. Według deputowanych do Bundestagu dotychczasowe nakłady mogły sięgnąć 2,3–2,4 mld euro. Komisja budżetowa parlamentu w ostatnich miesiącach kilkakrotnie zatwierdzała kolejne transze finansowania, aby opłacić podwykonawców, przede wszystkim niemieckie stocznie.

W maju Rheinmetall zaproponował resortowi obrony ratowanie programu za łącznie 12,8 mld euro. Kwota ta oznaczałaby koszt około 1,7 mld euro za każdy z sześciu okrętów i obejmowała pakiet serwisowy oraz bufor finansowy w wysokości 1 mld euro na działania przyspieszające i optymalizacyjne.

Osiem fregat MEKO zamiast sześciu F126

Po zamknięciu programu F126 Berlin zamierza kupić osiem fregat MEKO A-200 DEU od ThyssenKrupp Marine Systems. Na projekt tych jednostek 3 lutego 2026 roku podpisano umowę przedwstępną z TKMS w Kilonii.

Zakup wymaga jeszcze zgody komisji budżetowej Bundestagu. Według „Der Spiegel” minister obrony Boris Pistorius skłaniał się ku wyborowi fregat MEKO i miał już poinformować o planach Urząd Kanclerski, aby uzgodnić sprawę z kanclerzem Friedrichem Merzem.

„Dowództwo marynarki wojennej, jak słychać, popiera tę decyzję. Komisja obrony oraz komisja budżetowa Bundestagu pod koniec stycznia zatwierdziły umowę wstępną z TKMS w Kilonii” — napisał tygodnik „Der Spiegel”.

Okręty MEKO A-200 DEU będą mniejsze od fregat F126. MEKO-200 mają wyporność 4,2 tys. ton i długość ponad 120 m, podczas gdy F126 miały mieć 166 m długości i wyporność 10,5 tys. ton.

Koszt pierwszych czterech fregat MEKO szacowany jest na około 6,3 mld euro. Zakup kolejnych czterech jednostek, objętych opcją kontraktową, miałby kosztować około 5,3 mld euro. Łączna wartość programu może więc przekroczyć 11,5 mld euro, a wraz z dodatkowymi świadczeniami sięgnąć około 12 mld euro.

Zobowiązania wobec NATO

Berlin zobowiązał się, że od 2028 roku zapewni zdolności do zwalczania okrętów podwodnych na północnym Atlantyku, na obszarze pomiędzy Wielką Brytanią, Islandią i Grenlandią. Jest to jedyne wyjście rosyjskiej Floty Północnej na Atlantyk i najważniejszy szlak zaopatrzeniowy NATO z Ameryki Północnej do Europy.

„Pierwotna koncepcja zakładała, że okręty MEKO zostaną dostarczone na czas i pozwolą Niemcom wywiązać się ze zobowiązań wobec NATO. Jednostki te, które TKMS z powodzeniem sprzedaje za granicę, mogłyby następnie zostać odsprzedane partnerom z NATO po dostarczeniu fregat F126” — napisał „Der Spiegel”.

Fregaty MEKO mają być przeznaczone przede wszystkim do zwalczania okrętów podwodnych. Niemieckie Ministerstwo Obrony wskazało, że kluczowe jest terminowe i pełne wypełnienie zobowiązań sojuszniczych. Okręty mają otrzymać m.in. nowoczesne sonary holowane firmy Atlas Elektronik, zwiększające możliwości wykrywania i śledzenia jednostek podwodnych.

Pierwsza fregata nowego typu ma wejść do służby pod koniec 2029 roku. W tym samym czasie zakończy się modernizacja trzech fregat typu F123, które również otrzymają nowe wyposażenie do zwalczania okrętów podwodnych. Dzięki temu od 2029 roku niemiecka marynarka ma dysponować czterema wyspecjalizowanymi jednostkami przeznaczonymi do działań przeciwpodwodnych.

Kresy.pl/Der Spiegel/bmvg.de

Tagi: , ,
forma płatności