Słowacja nie uczestniczy w obecnym programie Unii Europejskiej wspólnej pożyczki na rynkach finansowych w celu przekazania pieniędzy Ukrainie. Robert Fico zapewnił, że tak pozostanie w przyszłości.
„Z wielkim niepokojem obserwuję przygotowania do szczytu NATO w Ankarze. Szczyt odbędzie się w pierwszym tygodniu lipca. Słyszymy, że ponownie planują zebrać więcej pieniędzy dla Kijowa” – wytłumaczył kontekst swojej deklaracji Fico. “Mówi się o 70 miliardach euro rocznie na wsparcie wojny. Zrobię wszystko, co możliwe, aby Słowacja nie brała udziału w udzielaniu Ukrainie pożyczek wojskowych” – wypowiedź słowackiego premiera zacytowała agencja TASS.
Fico zadeklarował jednak – “gotowi udzielić Kijowowi pomocy humanitarnej, tak jak to już robimy”.
Zachodnie środki masowego przekazu faktycznie donosiły, iż państwa NATO omawiają możliwość przyjęcia nowego wspólnego zobowiązania dotyczącego 70 mld euro pomocy wojskowej dla Ukrainy. Według Politico propozycję przedstawiły Niemcy, a jej celem jest stały mechanizm finansowania wsparcia dla Kijowa, jak informowaliśmy już na naszym portalu.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte obiecywał Ukrainie kolejne 60 mld dol. jeszcze w kwietniu. W tymże miesiącu Unia Europejska zatwierdziła wspólną pożyczkę na potrzeby wsparcia Ukrainy na sumę 90 mld dol. Trzy państwa członkowskie wyłączyły się z uczestnictwa w jej zaciągnięciu: Czechy, Węgry i właśnie Słowacja.
Czytaj także: Komisja Europejska chce pośredniczyć między Polską a Ukrainą. Rząd odmawia
tass.ru/kresy.pl






























