Sektor turystyczny we wschodniej Łotwie ucierpiał z powodu wlotów ukraińskich dronów w przestrzeń powietrzną tego bałtyckiego państwa.
Informację taką podaje, za Reuterem, agencja informacyjna RIA Nowosti. “Stykają się z perspektywą konieczności szukania schronienia przed ukraińskimi dronami bojowymi, które zeszły z kursu, turyści unikają podróży, a około 500 małych firm, który działanie zależy od nich, stanęło na skraju trudności finansowych” – powiedziała Reuterowi przedstawicielka miejscowej branżowej organizacji Jelena Kijasko.
Stwierdziła, że według badania przeprowadzonego przez jej stowarzyszenie zrzeszające biura podróży, 85 proc. z nich doświadczyło anulowania rezerwacji z powodu obaw związanych z dronami, a niektóre nawet straciły ponad połowę swoich przyszłych rezerwacji, przytoczyła RIA Nowosti.
Sektor turystyczny odgrywa dość ważną rolę w gospodarce niewielkiego, rzadko zaludnionego państwa. Przed pandemią koronawirusa wypracowywał on niemal 5 proc. łotewskiego Produktu Krajowego Brutto. W 2019 r. działalność związana z turystyką dawała zatrudnienie około 8-9 proc. pracujących na Łotwie.
W ostatnich miesiącach, począwszy od marca, na Łotwie doszło do serii incydentów z udziałem dronów. 7 maja dwa bezzałogowce, które według ówczesnego łotewskiego ministra obrony Andrisa Sprudsa najprawdopodobniej zostały wystrzelone przez Ukrainę przeciwko celom w Rosji, wleciały nad Łotwę od strony rosyjskiej; jeden z nich uderzył w skład ropy w Rzeżycy, uszkadzając puste zbiorniki.
W kolejnych dniach ogłaszano alarmy przeciwdronowe w Łatgalii, m.in. w rejonach krasławskim, rzeżyckim i lucyńskim, a 23 maja niezidentyfikowany dron spadł do jeziora Dridzis i eksplodował.
W poniedziałek kolejny dron, jaki wleciał w przestrzeń powietrzny został po raz pierwszy zneutralizowany. Zestrzelił go francuski samolot biorący udział w misji Baltic Air Policing.
Andris Kulbergs, nowy premier Łotwy, ujawnił właśnie, że jego rząd podjął właśnie w sprawie możliwych wlotów dronów specjalną decyzję, określił ją jednak jako poufną, dlatego też nie przedstawił jej założeń i szczegółów.
Kubergs został powołany na premier 28 maja. Jego poprzedniczka, Evika Silina podała się do dymisji wraz z całym gabinetem w połowie maja, w warunkach kryzysu politycznego wywołanego właśnie przez wloty ukraińskich dronów nad Łotwę.
ria.ru/kresy.pl




























