Łotewskie siły zbrojne wydały w poniedziałek ostrzeżenie o zagrożeniu z powietrza dla wschodnich regionów kraju, graniczących z Rosją i Białorusią. Według rzecznika armii co najmniej jeden dron wleciał w przestrzeń powietrzną Łotwy od strony Rosji. Mieszkańców objętych alertem wezwano do pozostania w domach. Bezzałogowiec miał zostać zestrzelony przez myśliwiec NATO.
Łotewskie siły zbrojne wydały w poniedziałek alert o zagrożeniu z powietrza dla wschodnich regionów kraju, graniczących z Rosją i Białorusią. Wojsko zaapelowało do mieszkańców tych terenów, aby pozostali w domach.
Rzecznik armii przekazał Reutersowi, że potwierdzono wtargnięcie do łotewskiej przestrzeni powietrznej co najmniej jednego drona. Bezzałogowiec miał nadlecieć od strony Rosji.
Reuters zwraca uwagę, że podobne incydenty z udziałem dronów wojskowych w przestrzeni powietrznej Finlandii, Estonii, Łotwy i Litwy zwiększają obawy o przenoszenie skutków wojny rosyjsko-ukraińskiej na północne i wschodnie granice NATO z Rosją.
Do incydentów dochodzi w czasie, gdy Ukraina nasila dalekosiężne ataki na rosyjskie porty naftowe nad Morzem Bałtyckim. Część dronów nie trafiała w wyznaczone cele, co prowadziło do ostrzeżeń bezpieczeństwa w państwach sąsiednich.
Alert ogłoszony przez łotewskie wojsko dotyczył właśnie wschodniej części kraju.
Łotewska armia poinformowała w mediach społecznościowych, że dron został zestrzelony przez myśliwiec NATO. Wpis opatrzony francuską flagą, co sugeruje, że poderwano francuski samolot.
W ostatnich tygodniach na Łotwie doszło do serii incydentów z udziałem dronów. 7 maja dwa bezzałogowce, które według łotewskiego ministra obrony Andrisa Sprudsa najprawdopodobniej zostały wystrzelone przez Ukrainę przeciwko celom w Rosji, wleciały nad Łotwę od strony rosyjskiej; jeden z nich uderzył w skład ropy w Rzeżycy, uszkadzając puste zbiorniki. W kolejnych dniach ogłaszano alarmy przeciwdronowe w Łatgalii, m.in. w rejonach krasławskim, rzeżyckim i lucyńskim, a 23 maja niezidentyfikowany dron spadł do jeziora Dridzis i eksplodował. Seria incydentów wywołała kryzys polityczny w Rydze: po sporze o reakcję państwa na wloty ukraińskich dronów dymisję złożyła premier Evika Siliņa, a prezydent Edgars Rinkēvičs powierzył misję utworzenia rządu tymczasowego Andrisowi Kulbergsowi.
Podobne incydenty zdarzały się w ostatni czasie także w innych krajach regionu.
Zobacz: Finlandia: Dron mógł zostać wystrzelony z innego kraju niż Ukraina – ustalenia Yle
Czytaj: Myśliwiec NATO strącił drona nad Estonią. Władze mówią o ukraińskim pochodzeniu
reuters.com / straitstimes.com / Kresy.pl






























