Senat zatwierdził nowelizację Kodeksu karnego wprowadzającą kary za rozpowszechnianie patostreamów. Ustawa, powstała z połączenia projektów PiS i KO, trafi teraz do prezydenta Karola Nawrockiego.
Senat przyjął w czwartek ustawę zakazującą patostreamingu. Nowelizacja Kodeksu karnego powstała z połączenia dwóch projektów poselskich: PiS oraz KO. Aby przepisy weszły w życie, musi je jeszcze podpisać prezydent Karol Nawrocki.
Ustawa przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności za rozpowszechnianie w internecie treści pokazujących popełnienie przestępstwa godzącego w dobra osobiste, przemoc wobec zwierzęcia albo poniżające traktowanie innej osoby, nawet wtedy, gdy odbywa się ono za jej zgodą. Jeśli nagranie będzie przedstawiało osobę poniżej 18. roku życia, kara ma wynosić od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Zobacz też: KO chce zakazać „patostreamingu” i nielegalnych reklam hazardu w sieci
Nowe przepisy zawierają także wyłączenia. Za przestępstwo nie będą uznawane działania podejmowane w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, prasowej, naukowej albo w celu ochrony interesu publicznego.
Za przyjęciem ustawy w wersji uchwalonej przez Sejm głosowało 52 senatorów, 26 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. W związku z tym izba wyższa nie rozpatrywała poprawki zgłoszonej przez senatora PiS Stanisława Gogacza. Zakładała ona doprecyzowanie, że działalność artystyczna, edukacyjna, prasowa i naukowa musiałaby być „uzasadniona społecznie”.
Podobną poprawkę wcześniej rozważał senator Krzysztof Kwiatkowski, ale wycofał się z niej po debacie w komisjach. Jako senator sprawozdawca argumentował później, że patostreamy negatywnie wpływają na młodych ludzi, co potwierdzają raporty i badania. W imieniu komisji rekomendował przyjęcie ustawy bez poprawek.
Kwiatkowski wyjaśniał też, że oceną, czy dane zgłoszenie nie dotyczy działalności artystycznej lub edukacyjnej, na etapie postępowania przygotowawczego zajmie się prokuratura, a na etapie sądowym — sąd.
Posłanka KO Monika Rosa, odpowiedzialna za projekt złożony przez jej klub, podkreślała, że ustawa nie penalizuje samych czynów bazowych, takich jak naruszenie nietykalności cielesnej, lecz ich rozpowszechnianie dla zysku i budowania internetowych zasięgów. Dlatego karane mają być również treści, na które uczestnicy wyrazili zgodę.
„Po to ten kontratyp, aby wykluczyć na przykład możliwość tego, że ktoś uzna, że «Zbrodnia i kara» jako przedstawienie streamowane w mediach społecznościowych będzie traktowane jako patostreaming” – powiedziała Rosa.
Prezydent będzie miał 21 dni na podpisanie ustawy, zawetowanie jej albo skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego. Przepisy mają wejść w życie 30 dni po publikacji w Dzienniku Ustaw.
Zobacz też: Wydalony z Polski ukraiński patostreamer grozi sądem. Pisze o przywróceniu “dobrego imienia”
Kresy.pl/Onet































