Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Irak i Syria podpisały memorandum o współpracy w sprawie odbudowy rurociągu biegnącego z irackich złóż ropy naftowej do syryjskiego wybrzeża Morza Śródziemnego.
Memorandum podpisali podczas spotkania Rady Biznesu USA i Iraku w Waszyngtonie Basim Abd al-Karim Nasr, prezes Basra Oil Company, w imieniu Iraku, oraz Jusef Kablawi, prezes Syrian Petroleum Company, w imieniu władz Syrii. Sekretarz Energii USA Chris Wright asystował przy podpisaniu umowy, jak podał portal Middle East Eye.
Rurociąg powstał jeszcze w 1952 roku jako sposób na eksport surowca ze złoża koło Kirkuku na północy Iraku. Jego pierwotna przepustowość wynosiła około 300 tys. baryłek dziennie, w czasach gdy monarchia iracka współpracowała ściśle z Wielką Brytanią i USA. Już za rządów Saddam Husajna rurociąg został zamknięty po wybuchu wojny z Iranem, ponieważ Syria pod władzą Hafiza al-Asada opowiedziała się po stronie Teheranu.
Według ustaleń portalu Zero.pl Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w niemal 30 orzeczeniach stwierdził, że oceny wniosków o pieniądze z KPO dla kultury zostały przeprowadzone z naruszeniem prawa.
Część wnioskodawców, którzy wygrali przed sądem, otrzymała następnie propozycje umów przewidujących realizację projektów w terminach, które już minęły.
Program KPO dla kultury, którego operatorem został podlegający Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Narodowy Instytut Muzyki i Tańca, obejmował niemal 300 mln zł przeznaczonych na granty i stypendia dla twórców, organizacji pozarządowych oraz instytucji kultury.
W 2027 roku Wielka Brytania zwiększy swój kontyngent wojskowy w Estonii do niemal 1200 żołnierzy i wyposaży go w drony dalekiego zasięgu. Decyzja zapadła w czasie, gdy państwa bałtyckie ostrzegają przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami wymierzonymi w region i Polskę. (więcej…)
Mokotowscy policjanci zatrzymali 34-letniego obywatela Sudanu podejrzanego o kradzieże rowerów. W zajmowanym przez niego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli rower elektryczny o wartości 12 tys. zł, skradziony kilka dni wcześniej przy ul. Tynieckiej. (więcej…)
Rosja konsekwentnie rozbudowuje infrastrukturę wojskową, energetyczną i transportową w Arktyce – wynika z analizy „Business Insidera”. W tym samym czasie amerykańskie możliwości w regionie wyraźnie się skurczyły, a USA dysponują tylko jednym ciężkim lodołamaczem. (więcej…)
Państwowa Inspekcja Pracy sprawdza podstawy zatrudnienia kurierów z Pyszne.pl, a resort pracy przygotował projekt wdrażający unijną dyrektywę platformową. Jeżeli umowy powinny mieć charakter etatowy, spółkę mogą objąć przepisy dotyczące zwolnień grupowych.
14 lipca Takeaway Express Poland sp. z o.o., działająca pod marką Pyszne.pl, ogłosiła zamiar zwolnienia do końca sierpnia wszystkich zatrudnionych obecnie kurierów, czyli około 5 tys. osób, co skłoniło minister pracy Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk do wystąpienia o pilne sprawdzenie podstaw ich zatrudnienia.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało o planowanej redukcji, powołując się na komunikat OPZZ Konfederacji Pracy. Związkowcy przekazali, że zwalnianym osobom ma zostać zaoferowane ponowne zatrudnienie za pośrednictwem jednego z pięciu wybranych partnerów flotowych.
Może Polacy chcieli sprawdzić czy Amerykanie mają wizy?
Zolnierze amerykanscy zachowuja sie arogancko i agresywnie w wszystkich krajach,w ktorych sa bazy USA. W Japonii i Afganistanie byli oskarzani o gwalty na nieletnich. W Niemczech,po wielu incydentach, sa ogolnie unikani.W danym przypadku moglo dojsc do konfliktu z polskimi chuliganami lecz o tym winien decydowac sad a nie patrol policji.Brak umowy o karnej odpowiedzialnosci obcych wojsk?
Moze ci \”Polacy\”, to tacy sami oplaceni ludzie, jak tzw. tituszki na Ukrainie. No, albo pospolita holota, ktora i za darmo burdy wszczyna. Po wydarzeniach na Ukrainie widac pewna prawidlowosc… Np.: ciekawe kto podpalal budke pod rosyjka Ambasada i wszczynal bojki na Marszu Niepodleglosci?
Nie ma co ich zbytnio głaskać. Amerykanie bardzo często za granicą mają wyobrażenie poddaństwa wszystkich zaściankowych krajów. A po alkoholu to pany świata i nawet nie zdają sobie sprawy, że my, Polacy w większości znamy już język angielski i potrafimy zrozumieć ich głupawe i często uwłaczające naszej dumie słówka. Sam kiedyś musiałem zwracać Amerykaninowi w barze, żeby lepiej trzymał język za zębami, po poniesie odpowiedzialność za swoje wypowiadane do kolegi chamskie żarty na temat jednej z grubszych dziewczyn i niedwuznaczne propozycje czego to on by nie zrobił z barmanką. Gęba mu się ze zdziwienia otworzyła, temu drugiemu też, a jak kilka, zdenerwowanych już osób, podeszło i powiedziało, że też doskonale rozumieją angielski i nie mogą na nich patrzeć już dłużej po tym co usłyszeli, że takie słowa z ust amerykańskiego żołnierza to hańba dla jego ojczystej armii oraz ich rodziców, i żeby po prostu s… z baru. Oczywiście po angielsku. Opuścili bar sami, bez bójek, jeden się tłumaczył, że po prostu nie wiedział, że w tym kraju mówi się również po angielsku. Głupi gnojek. Jak się jest w gościach, to nie obraża się gospodarza w żadnym znanym języku – tak im na odchodne rzekła (po angielsku) całkiem niezła barmanka. A ja do 23.30 piłem na koszt firmy. I mam numer barmanki. Ale mam też rodzinę. No to, pa, pa barmanko…