19 kwietnia 1944 r. oddział UPA pod komendą Iwana Szpontaka zaatakowali liczącą ok. 450 mieszkańców wioskę Rudki. Poza jedną ukraińską rodziną mieszkali w niej sami Polacy. Banderowcy przyjechali w przebraniu niemieckich żołnierzy i zagrozili, iż jeśli nie wydadzą broni to spalą wioskę. Sołtys Rudki zorientował się, iż jest to zasadzka i zaczął uciekać. Zginął jako pierwszy.

Zabito 58, a spalono 15 osób, w tym dzieci. Resztę zagoniono do lasu, gdzie rozstrzelano mężczyzn, a kobiety przepędzono za San. Wioska została doszczętnie spalona.

Dziś przy miejscu kaźni, przy drodze z Chotylubia do Nowego Brusna znajduje się pamiątkowy pomnik i krzyż z tablicą upamiętniającą wszystkich pomordowanych. W dniu 31 maja 1994 r. monument poświęcił bp Tadeusz Pieronek. Mieszkańcy okolicznych gmin w każdą drugą niedzielę maja spotykają przy pomniku, by oddać cześć zabitym. Przyjeżdżają także ocaleni mieszkańcy Rudki oraz ich rodziny

Donald Tusk wziął dziś również udział w spotkaniu z mieszkańcami Lubaczowa na Podkarpaciu.

– Dobra przyszłość, bezpieczna przyszłość, także bezpieczna przyszłość Polski i Ukrainy, będzie w bardzo dużym stopniu zależała od tego, na ile Polacy i Ukraińcy dobrze zrozumieją swoją historię, będą ją prawdziwie opisywać i wyciągną z tej historii właściwe wnioski – powiedział szef rządu.

Według premiera Tuska gdyby Niemcy, Francuzi i Polacy konsekwentnie nie rozliczali się z tragicznych rozdziałów historii, to cała Europa “byłaby nadal piekłem emocji, nacjonalizmów, odwetów”.

Jak dodał, Polska ma ciągle potrzebę “uczciwszego dialogu także ze strony Ukraińców, jeśli chodzi o ocenę tego, co zdarzyło się w przeszłości”, i będzie o tej potrzebie pamiętać.

W swoim wystąpieniu do mieszkańców podkreślił, że to Polacy powinni pomóc Ukraińcom uporać się z historią. – Nie będzie dobrze rozwijającej się Ukrainy, która będzie respektowała i realizowała takie standardy, jakie są właściwe dla Europy i dzisiaj także dla Polski, jeśli nie będzie takiej gotowości, a my musimy w tym pomoc, do uczciwego rozliczania się z przeszłością – mówił premier.

– Dlatego dzisiaj jestem tu u was, żebyśmy potrafili bez złości, bez nienawiści, bez chęci odwetu rozmawiać z Ukraińcami o naszej przeszłości i żebyśmy potrafili pomóc Ukraińcom uporać się z tym balastem, który czasami niektóre narody przygniata – dodał.

Wyraził przekonanie, że warto angażować się w sprawy Ukrainy m.in. właśnie po to, aby przyszła Ukraina była państwem niepodległym i demokratycznym, w którym nie ma nacjonalizmu.

historia.org.pl/PAP/Kresy.pl

forma płatności