Specjalny wysłannik USA na Ukrainę Kurt Volker tłumaczy naruszanie rozejmu w Donbasie przez stronę ukraińską tym, że to ukraińskie terytorium. Twierdzi też, że za liczniejsze i poważniejsze przypadki odpowiadają donbascy separatyści.

W rozmowie z niemieckim „Bildem” Kurt Volker, specjalny wysłannik USA na Ukrainę odniósł się do przypadków zaogniania sytuacji w Donbasie i starć z udziałem sił rządowych i separatystycznych. Przyznał, że ukraińscy wojskowi także łamią warunki porozumień z Mińska ostrzeliwując separatystów, ale tłumaczył ich tym, że są w swoim kraju.

– Oczywiście, Ukraińcy również strzelają, ale trzeba pamiętać o tym, że wszystko to dzieje się na ukraińskim terytorium – powiedział Volker, cytowany przez „Bild”. – Nie jest czymś normalnym, żeby jeden kraj miał swoich żołnierzy w innym kraju. Taka jest sytuacja na wschodniej Ukrainie.

Wysłannik USA na Ukrainę tłumaczy oddziały rządowe tym, że relatywnie częściej zawieszenie broni łamią separatyści:

– Po stronie ukraińskiej są pewne przypadki naruszania zawieszenia broni, ale znaczna większość takich naruszeń i najpoważniejsze z nich, ma miejsce po stronie okupowanej przez Rosją.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Amerykański dyplomata: Javeliny nie będą jedyną bronią, którą Ukraina otrzyma od USA

– W końcu, nie zapominajmy, jak OBWE liczy przypadki naruszania zawieszenia broni. Jeśli chroni się wioskę we własnym kraju i dostaje się pod ostrzał moździerzowy, to jest to jedno naruszenie. Jeśli potem odpowie się ogniem w kierunku, z którego nastąpił ostrzał, to również jest to naruszenie. Taka jest natura wyrażenia „obie strony”. To jest częściowo dokładne, ale też zniekształca naturę problemu – mówił Volker.

Przeczytaj: Donbas: dron OBWE ostrzelany rakietami przeciwlotniczymi

Według strony ukraińskiej, w ostatnim czasie separatyści często łamią porozumienia mińskie, informując od kilkunastu do ponad 20 ataków na dobę i co najmniej kilku rannych żołnierzach. 1 lipca Ukraińcy informowali o zajęciu miejscowości Zołote-4 w obwodzie ługańskim, co miało ich zdaniem odbyć się bez naruszania porozumienia z Mińska.

Również separatyści oskarżają ukraińskie siły rządowe o naruszanie rozejmu i ostrzeliwanie ich pozycji, a także stefy zamieszkałe przez ludność cywilną. Według przedstawicieli samozwańczej i nieuznawanej Ługańskiej Republiki Ludowej, ukraińscy wojskowi koncentrują też sprzęt i pojazdy wojskowe, w tym transportery opancerzone BMP-1 w rejonie miejscowości Troickoje.

Czytaj również: Donbas: koniec operacji antyterrorystycznej, początek operacji wojskowej

unian.info / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    milon :

    Ciekawi mnie w takim razie w czyim kraju są separatysci przecież też się tam urodzili i mieszkali od pokoleń więc ten szkop coś pieprz bo jak by ich nie nazywać walczą z najezdzcami z banderstanu o swoją ziemię i że nie uznają władzy Kijowa zdobytej nie inaczej jak nielegalnym przdwrotem i by nie było nie jestem za okupowaniem czyichś ziemi przez inne państwo jak robi to Rosja z Krymem ale Dom bas to już inna bajka i nie powinien zachód stawać po rzadnej stronie bo jak na razie wychodzi ze wszystko zaczęło się od agresji nacjonalistów i faszystow z azow na dombaskie ziemię i to oni najechac próbowali i stlumic siła takie samo powstanie jakie sami wcześniej urządzili w Kijowie które dokonywali ludzie ze wschodnich rejonów. Więc jak się sami nie dogadaj nie wtrącać się jak ma się ta farsa kraju podzielić to tak ma być nie można utrzymywać na siłę sztucznego tworu który nie ma prawa bytu bo stworzony sztucznie przez komunistów twór na którym mieszkają ludzie nie kochający niczego innego jak faszyzm nie ma prawa bytu.