Internetowa gra miała stać się narzędziem walki z Hillary Clinton na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku.

Jak informuje CNN, „Gra składała się z trzech poziomów. Pierwszy poziom był nazwany ‚Pomóż Hillary usunąć jak najwięcej tajnych e-maili, zanim zostanie złapana’. Gracze kontrolowali postać Hillary Clinton, która siedzi na pocisku i eliminuje wiadomości e-mail, unikając przy tym agentów FBI. Następny poziom zapytał: ‚Ile pieniędzy Hillary może dostać od państw arabskich?’ U góry ekranu z flag narodów spadają pieniądze. Na dole postać Clinton trzyma kosz, aby zebrać pieniądze, gdy spadną. Ostatni poziom wymagał od użytkowników, aby ‚pomogli Hillary rzucić Konstytucję tak daleko, jak to możliwe’ i zawierał karykatury ówczesnego prezydenta Baracka Obamy i byłego prezydenta Billa Clintona”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CNN twierdiz, że jego ekspercji zdeterminowali, że gra ma rosyjskie pochodzenie a „strona gry zawierała wbudowane oprogramowanie śledzące Facebooka i Google”. Według CNN, „Dane zbadane przez eksperta od cyberbezpieczeństwa Paula Vixie i CNN ukazują, że od maja 2016 r. firma hostingowa poświęciła ten adres IP jednemu klientowi. Od tego momentu jedynymi nowymi stronami internetowymi przypisanymi do tego adresu były: Hilltendo.com, PlayWithHillary.com i BlackFist.pro. Wcześniej BlackFist.pro został uruchomiony przez Internet Research Agency, firmę związaną z Kremlem, oskarżoną w ubiegłym miesiącu przez specjalnego prokuratora USA Roberta Muellera”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Russiagate i Ukraina – jak śledztwo Muellera zwiększa ryzyko wojny

Kresy.pl / CNN / Twitter




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz