„Nie jest żadną tajemnicą, że tak zwani neokonserwatyści z amerykańskiego Departamentu Stanu i Narodowego Funduszu na rzecz Demokracji (NED) w połączeniu ze spekulantem „lewicy” i operatorem City of London Georgem Sorosem, współpracowali przy zmianie reżimu na Ukrainie w lutym 2014 r., który obalił demokratycznie wybrany rząd Wiktora Janukowycza” – przypomina były szef kampanii Donalda Trumpa Roger Stone.

Była zastępczyni sekretarza stanu ds. europejskich i euroazjatyckich, otwarta neokonserwatystka Victoria Nuland, przechwalała się, że Stany Zjednoczone i powiązane z nimi agencje, jak NED, przeznaczyły 5 miliardów dolarów na stworzenie podstaw do przeprowadzenia zamachu stanu na Ukrainie. 



To, o czym się jednak nie mówi, z powodu zakłamanego charakteru prasy transatlantyckiej, to to, że w tym nieprawym sojuszu planistów zamachu stanu znalazły się uzbrojone oddziały bojowników złożone z neonazistów, którzy byli odpowiedzialni za rozlew krwi na Majdanie w Kijowie i którzy grozili etnicznym Rosjanom, stanowiącym większość ludności we wschodnich regionach Ukrainy, w Doniecku i Ługańsku. Kłamstwo, iż nie było neonazistowskiego zaangażowania zostało utrzymane, pomimo licznych dowodów, w tym wywiadów z bojownikami, wyrażających podziw dla współpracowników Hitlera w ruchu Bandery na Ukrainie w czasie II wojny światowej, kiedy to jednostki ukraińskie mordowały etnicznych Polaków, Rosjan, i innych „nie-Ukraińców”, w tym ukraińskich Żydów. Uzbrojeni banderowcy i powiązani z nimi bandyci zostali włączeni do aparatu bezpieczeństwa reżimu w Kijowie i nadal maszerują po salach parlamentu i na ulicach, pod banerami ze zdjęciami Bandery, nazistowskiego kolaboranta i pod symbolami ich sojuszu z nazistowskimi oddziałami SS.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zamach stanu na Ukrainie wywołał szereg wydarzeń, które USA, Londynowi i NATO posłużyły jako uzasadnienie dla nałożenia sankcji na Rosję, demonizując jednocześnie prezydenta Rosji Putina, wykorzystując fakt, że był zaangażowany w operacje wojskowe na Krymie i wschodniej Ukrainie w celu zatrzymania zamachu stanu. Wysiłki mające na celu powstrzymanie walk pomiędzy siłami zbrojnymi reżimu a rosyjskimi rebeliantami we wschodniej Ukrainie doprowadziły do porozumienia z Mińska w 2015 r., które obejmowało zawieszenie broni i przyznanie autonomii Donieckowi i Ługańskowi. Pośrednikami w porozumieniu mińskim były Francja, Niemcy i Rosja.

18 stycznia 2018 r., ukraiński parlament podarł porozumienie mińskie, określając obie republiki jako „tymczasowo okupowane” przez „agresora”, czyli Rosję i obiecał ich ponowną integrację, w razie potrzeby z użyciem siły militarnej. Ta ustawa, która uzyskała pełne poparcie ukraińskiego prezydenta Poroszenki, została opisana przez rosyjskie MSZ jako „przygotowanie do nowej wojny”. Ustawa zbiegła się z wojenną propagandą ze strony zachodnich neokonserwatystów, czego przykładem jest raport z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), opublikowany 20 lutego pod tytułem „Radzenie sobie z niespodzianką w konfliktach o wielkiej sile”. Raport twierdzi, że zarówno Rosja, jak i Chiny przygotowują się do wojny z USA i że Rosjanie rozmieszczają siły i artylerię, aby opanować państwa bałtyckie przy pomocy błyskawicznego uderzenia, by ponownie inkorporować je do nowego imperium rosyjskiego.

Tym, co jeszcze nie jest znane opinii publicznej, lecz co coraz bardziej wychodzi na jaw dzięki śledztwom prowadzonym przez Kongres na temat roli brytyjskiego tajnego agenta Christophera Steele’a, „byłego” funkcjonariusza MI6, jest to, że brudne przymierze stojące za zamachem stanu, a następnie antyrosyjską eskalacją i histerią wojenną, to ta sama sieć, która stoi za przekrętem zwanym Russiagate, jako operacją zmiany reżimu przeciwko prezydentowi Trumpowi.

Sprawa Paula Manaforta

Aby zrozumieć złośliwą wrogość wobec Paula Manaforta, wieloletniego działacza politycznego w USA, będącego na celowniku „amoralnego prawnego zabójcy” specjalnego prokuratora Roberta Muellera, konieczne jest nakreślenie tła sytuacji. Manafort, który był szefem kampanii Donalda Trumpa w kluczowym momencie jego walki o uzyskanie republikańskiej nominacji od maja do sierpnia 2016 r., został oskarżony przez Muellera w dniu 27 października 2017 r. o liczne przypadki prania pieniędzy, oszustwa podatkowe, nie rejestrowanie się jako przedstawiciel obcego rządu i składanie fałszywych zeznań funkcjonariuszom FBI. Mueller złożył poprawiony akt oskarżenia w dniu 28 lutego 2018 r., po tym, jak „obrócił” partnera Manaforta, Ricka Gatesa, który przyznał się do jednego z wyroków w dniu 22 lutego. Do czasu rozpoczęcia rozprawy we wrześniu, Manafort pozostanie w areszcie domowym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Żaden z zarzutów przeciwko Manafortowi nie jest związany z pierwotnym mandatem udzielonym Muellerowi, przez zastępcę prokuratora generalnego Roda Rosensteina, tj. zbadaniem zarzutów o rosyjskie hakowanie i ingerencje w wyborach w 2016 r. oraz tego, czy Donald Trump spiskował z Rosjanami. Zarzuty przeciwko Manafortowi są jednak bezpośrednio związane z geopolitycznymi manipulacjami przeciwko Rosji, ostro krytykowanymi przez Trumpa, zarówno gdy był kandydatem, jak i teraz, gdy jest prezydentem.

Manafort został po raz pierwszy stał się przedmiotem inwigilacji po wydaniu orzeczenia sądu FISA [Foreign Intelligence Surveillance Court] w 2014 roku. FISA, super-tajny sąd ustanowiony w ramach aparatu bezpieczeństwa po zamachach z 11 września 2001 roku w celu szpiegowania potencjalnych terrorystów, wydał nakaz inwigilacji w ramach dochodzenia w sprawie rzekomego nielegalnego lobbingu na rzecz ukraińskiego rządu Janukowycza  przez Manaforta i innych. Warto zauważyć, że data wydania nakazu sądowego zbiegła się z zamachem stanu z 2014 roku na Ukrainie. Manafort pracował przez kilka lat jako doradca Partii Regionów – ugrupowania prezydenta Janukowycza, który został obalony w ramach przewrotu.

Pierwotny nakaz FISA wobec Manaforta nie został następnie przedłużony z powodu braku dowodów. Jednak drugi nakaz został zatwierdzony przez FISA w 2016 roku, dokładna data wydania nakazu nie została ujawniona, jednak istnieje prawdopodobieństwo, że stało się to w czasie, gdy Manafort przejął kontrolę nad kampanią Trumpa. Manafort odegrał kluczową rolę w utrzymaniu koalicji Trumpa podczas konwencji republikańskiej w dniach 18-21 lipca, ponieważ kierowany przez Bushów ruch „Never-Trumpersów” próbował ukraść nominację.

Przed konwencją, Manafort był zaangażowany w udaną walkę o usunięcie z platformy Partii Republikańskiej ustępów, które wzywały do dostarczenia śmiercionośnej broni rządowi Poroszenki, mającej rzekomo służyć do walki z „rosyjską dywersją”. Manafort miał w tym poparcie Trumpa, jako że Trump opowiadał się za zakończeniem amerykańskiego wsparcia dla wojen na rzecz zmiany reżimu, takich jak przewrót Obamy i neokonserwatystów na Ukrainie.

Demokratyczny senator Ben Cardin, czołowy propagator ostrzejszych sankcji wobec Rosji, (był jednym z autorów pierwotynych sankcji antyrosyjskich w ramach ustawy Magnitskiego), oskarżył Trumpa i Manaforta o zmianę platformy na korzyść Rosji, której zarzucił rabowanie ukraińskiej suwerenności. Pojawiły się informacje, że rola Manaforta w zmianie języka platformy republikańskiej jest obecnie „badana” przez Muellera!

(Manafort odegrał również znaczącą rolę w umieszczeniu w platformie republikańskiej postulatu o przywróceniu ustawy Glass-Steagall, czemu stanowczo sprzeciwiają się Wall Street i londyńskie instytucje finansowe.)

To właśnie w tym czasie, w czerwcu i lipcu 2016 roku, gdy było już oczywiste, że Trump będzie republikańskim kandydatem, działania „deep state” weszły na wyższy poziom. Podczas, gdy przeciwnicy Trumpa bezskutecznie spiskowali, aby nie dopuścić do jego nominacji, Christopher Steele zaczął sporządzać memoranda opłacane przez sztab Hillary Clinton i Narodowy Komitet Partii Demokratycznej, które zawierały szalone insynuacje o tym, jak służby Putina filmowały Trumpa podczas kompromitujących czynności seksualnych w trakcie konkursu Miss Universe w Moskwie w 2013 roku. Pierwsze memorandum Steele’a zostało sporządzone 20 czerwca 2016 roku, a 5 lipca spotkał się po raz pierwszy z funkcjonariuszem FBI.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Również w czerwcu, ówczesny dyrektor CIA, John Brennan, został poinformowany przez dyrektora GCHQ [Government Communications Headquarters, brytyjski wywiad elektroniczny] o „materiałach dowodowych” zebranych przez jego agencję na temat „podejrzanych” działań Rosjan wobec Trumpa. GCHQ jest brytyjską agencją wywiadu bezpieczeństwa cybernetycznego, która współpracuje bezpośrednio z MI5 i MI6. Brennan następnie zebrał międzyagencyjną grupę zadaniową, aby zbadać brytyjskie oskarżenia o rosyjską aktywność. Pośród nich w jednostce FBI, która stanowiła część tej grupy zadaniowej, znajdował się słynny już duet Peter Strzok – Lisy Page, których obszerne wiadomości tekstowe wysyłane do siebie dowodzą, że byli oni zaangażowani w tworzeniu sfałszowanej narracji o „rosyjskich ingerencjach i zmowie z Trumpem”. Jeden z tekstów smsowych mówił o rozwinięciu narracji Russiagate w taki spoób, aby albo pokonać Trumpa w listopadzie 2016 roku, albo zapewnić sobie „polisę ubezpieczeniową” przeciw niemu, gdyby wygrał.

Ten obciążający tekst opisuje spotkanie, które miało miejsce w „biurze Andy’ego”, czyli obecnego zastępcy dyrektora FBI, Andrew McCabe’a,  który powiedział Kongresowi, że nie byłoby nakazu inwigilowania wolontariusza kampanii Trumpa, Cartera Page’a wydanego przez sąd FISA w październiku 2016, gdyby nie było dokumentów Steele’a.

[Kongresmen Devin] Nunes przesłał listę zawierającą dziesięć pytań dotyczących tego, w jaki sposób informacje Steele’a wpłyneły na mobilizację przeciwko Trumpowi ze strony agencji wywiadowczych Obamy. Wśród tych, którzy otrzymali listę z dziesięciu pytaniami, są James Comey, były dyrektor FBI, zdymisjowany przez Trumpa, dyrektor wywiadu narodowego James Clapper, Brennan oraz Victoria Nuland. Na udzielenie odpowiedzi mają czas do 2 marca, w innym przypadku otrzymają wezwania do złożenia zeznań. To, czego szuka Nunes, to odpowiedzi na pytanie, kiedy dowiedzieli się o dossier Steele’a, od kogo, jakie działania zostały podjęte, jego roli w przedłożeniu prośby do FISA o nadzór i czy prezydent Obama został poinformowany o tym, co zawierało dossier. Pytania stanowią podstawę ewentualnych aktów oskarżenia przeciwko tym, którzy je otrzymali, a także przeciwko Steele’owi. Senatorowie Grassley i Graham już oświadczyli, że chcą wnieść oskarżenia przeciwko Steele’owi, do tej pory chronionemu przez rząd Jej Królewskiej Mości, który stara się zapobiec postawieniu Steele’a przed sądem.

Steele i ukraińskie koneksje

Jednak rola Steele’a w kształtowaniu polityki USA poprzedza utworzenie grupy zadaniowej przeciwko Trumpwo. Zarówno Nunes, jak i Grassley badają powiązania Steele’a z Departamentem Stanu USA, w tym z osławioną Nuland. Analizują rolę Jonathana Winera, byłego asystenta sekretarza stanu, który był wieloletnim doradcą byłego sekretarza stanu Johna Kerry’ego. Winer zaprzyjaźnił się z Steele’em w 2009 roku, gdy współpracowali przy badaniu rosyjskiej „korupcji”.

Od 2013 roku, Steele przygotował ponad 100 memorandów o Ukrainie i Rosji i przekazał je Winerowi, który był wówczas specjalnym asystentem Kerry’ego ds. Libii, zniszczonej podczas operacji zmiany reżimu prowadzonej przez Clinton i Obamę. W artykule opublikowanym na łamach „Washington Post” w dniu 8 lutego br. Winer przyznał, że przekazał te memoranda Victorii Nuland, która poprosiła go, aby nadal je dostarczał. Zauważmy, że owe memoranda sporządzone były w czasie oraz bezpośrednio po zamachu stanu na Ukrainie. James Rosen z „Washington Post” napisał, że Nuland uznała te raporty za „pouczające, a czasem pomocne” i poprosiła Winera, by nadal je przekazywał.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zapytana o memoranda Steele’a na temat Ukrainy, Nuland skłamała, mówiąc w trakcie wywiadu z telewizją CBS 4 lutego br., cztery dni przed opublikowaniem artykułu Winera, że nie korzystała z memorandów Steele’a.

Zobacz także: Były szef kampanii Trumpa: Zbadać związki Ukraińców z kampanią Hillary Clinton [+VIDEO]

Lecz koneksje między Winerem a Steele’em trwały nadal. We wrześniu 2016 roku, Winer spotkał się ze Steele’em, który przedstawił Winerowi swoje dossier na temat Trumpa. Winer sporządził dwustronicowe streszczenie dossier, które przekazał Nuland. Ta kazała mu przedstawić je Kerry’emu. Później w tym samym miesiącu, Winer spotkał się ze sprzymierzeńcem Hillary Clinton, Sidneyem Blumenthalem, który pokazał mu kolejne zwodnicze dossier na temat Trumpa, opracowane przez Cody’ego Shearera ze sztabu Clinton. Winer następnie przekazał to dossier Steele’owi, który później twierdził, że potwierdziło ono oskarżenia, które zawarł w swoim dossier, choć pochodziły one z innych „źródeł”.

Nunes i Grassley badają koneksje między Steele’em, Winerem i Nuland, aby sprawdzić, czy administracja Obamy była bezpośrednio zaangażowana w kierowanie zamachem stanu zwanym Russiagate. Wśród osób apelujących o pełne śledztwo dotyczące roli Brennana, Clappera, Comeya i Hillary Clinton, które również dotyczyłoby Obamy, jest były prokurator federalny dla dystryktu Waszyngton, Joseph DiGenova, który oświadczył, że jest bardzo możliwe, iż wszyscy oni zostaną oskarżeni.

W miarę jak przybywa dowodów na spisek między wywiadem brytyjskim, sztabem Clinton i funkcjonariuszami wywiadu Obamy, Robert Mueller nie ustępuje, stawiając nic nie znaczącym graczom zarzuty nie mające nic wspólnego z jego pierwotnym mandatem. Wśród bardziej absurdalnych aktów oskarżenia znalazł się ten przeciwko rosyjskiej „farmie trolli”, które nigdy nie zostanie udowodnione w sądzie. Dały one jednak mediom więcej amunicji do użycia przeciwko Trumpowi. 

(…)

Z powyższego przeglądu znaczenia Ukrainy w całym procesie Russiagate, staje się jasne, że wypaczenie sprawiedliwości, którą ma on reprezentować, jest przewyższane jedynie przez niebezpieczeństwo, wynikające z antyrosyjskich motywów. O ile nie nastąpi interwencja w celu zakończenia tego polowania na czarownice (podobnego do kampanii czerwonej histerii w latach pięćdziesiątych słynnego senatora Josepha McCarthy’ego), próg możliwej nuklearnej konfrontacji z Rosją dramatycznie się obniży. Jedną z obietnic Trumpa w trakcie kampanii była chęć współpracy z Rosją, a nie przygotowania do wojny, czemu służy oszustwo zwane Russiagate.

Roger Stone

Autor jest byłym szefem kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa i byłym współpracownikiem kampanii prezydenckiej Ronalda Reagana. Przez wiele lat pracował jako asystent byłego prezydenta Richarda Nixona. Jest autorem 6 książek, w tym o zabójstwie prezydenta Kennedy’ego oraz o rodzinie Clintonów i Bushów. 

 

 

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz